Czy olej palmowy jest zdrowy? Wiele osób zadaje sobie to pytanie przez obecność tego tłuszczu w dużej ilości produktach spożywczych jak i kosmetycznych.

Ta nazwa całkiem roślinna, brzmi naprawdę dobrze. Oleje są przecież bardzo ważne w życiu człowieka, a skoro takie wspaniałe właściwości ma kokosowy, to palmowy też z pewnością ma…

Z pewnych przyczyn olej palmowy nie cieszy się takim uznaniem jak kokosowy i inne oleje, a przyczyn tego zjawiska jest kilka. 

Jak pozyskiwany jest olej palmowy?

Z jednej palmy olejowej pozyskuje się nawet 40 litrów oleju rocznie. Dokładnie z miąższu owoców palmy. Mają one budowę podobną do oliwki, jednak są znacznie większe. Jeden owoc to w 30% sam olej.

Palmy te uwielbiają klimat wilgotny i gorący, dlatego w tropikalnym lesie deszczowym odnajdują się znakomicie, dzięki czemu obficie owocują. 

Co ciekawe, zajmują tylko 7% powierzchni uprawnej przeznaczonej pod produkcję oleju roślinnego na świecie, ale dzięki największej wydajności tej produkcji, uzyskuje się z nich aż 38% wszystkich olejów i tłuszczów.

Szacuje się, że w najbliższych latach i kolejnych produkcja oleju palmowego znacznie wzrośnie. Nie cieszy to jednak zwłaszcza ekologów, którzy zdają sobie sprawę, do czego są zdolni producenci.

Problem związany z produkcją oleju palmowego nie jest błahy, a nawet, by ludzie zaczęli świadomie rezygnować z zakupu produktów zawierających olej palmowy w składzie, ustanowiono dzień 1 lutego- dniem bez oleju palmowego.

Ale w czym problem?

Większość produkowanego oleju palmowego pochodzi z Indonezji oraz Malezji. Jest tam niesamowicie bogata fauna i flora. Wspaniałe, gęste lasy i wiele gatunków zwierząt.

Producenci oleju palmowego bezpardonowo grabią i wypalają hektary lasów, by przeznaczyć je na plantacje palm olejowych. Jest to proceder w ogromnym stopniu zagrażający wielu gatunkom roślin i zwierząt.

W czasach, kiedy świat stara się ratować wymierające gatunki i zadbać o ich przetrwanie, w tym wypadku nie może powstrzymać producentów oleju palmowego, którzy chcą wzbogacić się za wszelką cenę.

Pozyskiwanie oleju z palm oleistych jest bardzo skuteczne. Do tego brak obostrzeń dotyczących stosowania środków chemicznych wpływających na zwiększenie produkcji, wpływa na chęć zdobywania kolejnych obszarów na poszerzanie plantacji.

Substancje chemiczne nie dość, że stanowią skład otrzymywanego produktu, który spożywamy na co dzień to także powodują silne skażenie gleb, wód i powietrza w rejonach niegdyś krystalicznie czystych i naturalnych.

Niebezpieczne tłuszcze trans.

Sam olej pozyskiwany z olejowca gwinejskiego nie jest szkodliwy dla człowieka. Wręcz przeciwnie. Zawiera antyoksydanty i witaminy. Problem stanowi nie surowy olej, ale oczyszczony i utwardzony. To właśnie w takiej formie najczęściej wykorzystywany jest olej palmowy w przemyśle spożywczym.

Podczas procesu rafinacji dochodzi do utraty wielu cennych składników i właściwości oleju palmowego. Jego barwa staje się jasna, a stan z ciekłego zmienia się w stały.  W tym własnie procesie powstają tłuszcze trans, które maja bardzo szkodliwe działanie na zdrowie człowieka.

Tłuszcze tego rodzaju są odpowiedzialne za występowanie tak zwanego zespołu metabolicznego. Tak określane jest występowanie powiązanych ze sobą czynników ryzyka pochodzenia metabolicznego, które sprzyjają rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych o podłożu miażdżycowym, a także cukrzycy typu 2. 

To tłuszcze trans odpowiadają za otyłość brzuszną oraz niebezpieczny dla zdrowia poziom cholesterolu. Przez to osoby, które spożywają je na co dzień w znacznych ilościach, narażone są na choroby serca, zawał, arytmię oraz choroby układu krążenia.

Utwardzony tłuszcz palmowy występuje w produktach, które większość z nas jada na co dzień. Nie są to tylko fast-foody i margaryny, ale także ciasta kupne, chipsy, czekolady i batony.

Ilość i jakość oleju palmowego w produkcie ma znaczenie.

Zaledwie 10% występującego w produktach spożywczych oleju palmowego pochodzi z certyfikowanych upraw. Powstała organizacja o nazwie RSPO (Stowarzyszenie na rzecz zrównoważnego przetwórstwa oleju palmowego), która zrzesza plantatorów, sprzedawców oraz wytwórców, dbających o jakość produkcji swoich wyrobów, by zagwarantować certyfikowane pochodzenie oleju palmowego. Aby uzyskać certyfikat RSPO należy produkować olej palmowy w sposób, który nie zagraża ekosystemom, a nawet wykazać się działalnością na rzecz ochrony lasów tropikalnych oraz zagrożonych gatunków zwierząt i roślin.

Mając gwarancję pochodzenia zawartego w produkcie oleju palmowego z upraw chroniących środowisko z pewnością chętniej sięgniemy, po dany produkt spożywczy.

Jednak oprócz jakości oleju, powinniśmy jeszcze zwrócić uwagę na jego ilość. Nawet pochodzący z certyfikowanych upraw oczyszczony olej palmowy nadal zawiera w sobie tłuszcze trans, których powinniśmy unikać jak ognia. Dlatego należy zwrócić uwagę na ilość “tłuszczu uwodornionego częściowo lub całkowicie” na opakowaniu produktu. Im mniej tym lepiej.

Co jest takiego niesamowitego w oleju palmowym? 

Producenci niszczą środowisko, olej jest poddawany rafinacji, przez co staje się niebezpieczny dla zdrowia człowieka, dlaczego więc jest produkowany w tak olbrzymich ilościach, w dodatku ciągle ta ilość wzrasta?

Olej palmowy ma w sobie coś, co nadaje produktom spożywczym oczekiwaną przez wytwórców teksturę oraz smak, a przy tym jest… tani.

Jedzenie jest obecnie dla większości z nas na wyciągnięcie ręki. Sięgamy po to, na co mamy ochotę i w zasadzie tylko alergia lub poważniejsza choroba powstrzymują nas przed wybraniem zdrowszej opcji.

Producenci wykorzystują nasz brak umiaru i stawianie na smak oraz organoleptyczne odczucia zamiast długoletniego zdrowia i dobrego samopoczucia.

Świadome życie, konieczne by przetrwać.

To dziwne, żeby martwić się tym w tak “bogatych” czasach. 

Niestety, ale substancje, jakie spożywamy lub, jakie wsmarowujemy w ciało podczas codziennej pielęgnacji w znacznym stopniu wpływają na nasze zdrowie i samopoczucie. 

Można z powodzeniem się obejść bez nich komponując menu i dobierając produkty pielęgnacyjne. Wystarczy postawić na naturalność.

Spożywać potrawy świeże, które samodzielnie wykonamy. Dobierać kosmetyki o jak najbardziej naturalnym składzie, by ograniczyć przenikanie substancji chemicznych w głąb skóry.

Nie da się w pełni uniknąć zagrożeń, jakie czyhają na nas w powietrzu, wodzie czy pożywieniu, jednak świadome wybieranie poszczególnych produktów może naprawdę pomóc uniknąć nam bardzo przykrych dolegliwości.

Wytwórcy produktów zawierających utwardzony olej palmowy uważają, że jego obecność nie niesie żadnych zagrożeń dla zdrowia. Nie da się jednak ukryć, że w oleju takim, znajdują się tłuszcze trans, które są niebezpieczne dla człowieka. Na szczęście rezygnacja z produktów, które go zawierają nie sprawi, że będziemy cierpieć głód. Wręcz przeciwnie, te prawdziwe, dają uczucie sytości na dłużej.

 

newsletter blog liravibes

 

Zdjęcie z Unsplash

 

 

 


Wypadające włosy to problem, jaki kobiety zauważają zwykle wiosną oraz jesienią. O ile zjawisko to jest całkiem naturalne po zimie, ze względu na mniejsze spożywanie przez nas owoców i warzyw, a przez to witamin, czy suche powietrze, o tyle na zakończenie lata jest niemiłą niespodzianką i na dobrą sprawę przyczyny wypadających włosów nie są takie oczywiste.

Z pewnością warunki atmosferyczne i to, co dzieje się z organizmem, a dokładnie skórą człowieka w okresie letnim, nie wpływa nadzwyczaj dobrze na włosy. Wysokie temperatury, zwiększona ilość wydzielanego łoju przez skórę, do tego kąpiele basenowe… Ponadto przez szybciej przetłuszczające się włosy z powodu upałów, częściej je myjemy, jeżeli nie, to pozostawiamy na nich duże ilości zanieczyszczeń, a to również może spowodować znaczne osłabienie włosów. Długie włosy podczas ciepłych dni mogą jeszcze potęgować uczucie gorąca, często wtedy wiążemy je w kucyki, koczki, by było chłodniej, być może one tego nie lubią…?

Prawdopodobnie te czynniki wpływają na to, że wypadające włosy są ogromnym problemem dla kobiet właśnie o tej porze roku.

Jest to co prawda chwilowe i szybko powinno ustąpić. Problem zatem jest wtedy, gdy wypadanie trwa wyjątkowo długo lub znacznie się nasila.

Przyczyna wypadających włosów może być poważniejsza.

Nie tylko warunki atmosferyczne i fizjologia człowieka mogą być odpowiedzialne za wypadanie włosów. Na nie nie mamy wpływu i pojawiające się włosy w wannie po umyciu lub na podłodze po suszeniu nie powinny nikogo dziwić. Jednak gdy ich ilość będzie dość spora, a w dodatku utrzymująca się przez dłuższy czas, należy pomyśleć o innych możliwych przyczynach.

wypadające włosy blog liravibes zdrowie uroda

Co może powodować wypadanie włosów?

CHOROBA

By wykluczyć obecność takich chorób, które objawiają się łatwo zauważalnymi cechami (grzybica, łojotokowe zapalenie skóry, infekcje bakteryjne), powinnyśmy w pierwszej kolejności skonsultować się lekarzem. On nawet nie widząc zmian na skórze głowy już podczas wywiadu mógłby zdiagnozować potencjale przyczyny wypadania włosów i skierować nas na odpowiednie badania.

By wykluczyć inne choroby, które nie dają o sobie znać w widoczny sposób, musimy zrobić badania krwi.

Jeżeli chcemy same wykonać badania i dopiero z nimi udać się do lekarza powinnyśmy zbadać krew i żelazo, którego niedobór często objawia się osłabionymi paznokciami i wypadającymi włosami.

Być może za wypadanie włosów odpowiada choroba lub dolegliwość, która nieleczona objawia się właśnie w taki sposób, a wyniki będą mogły dać nam odpowiedź na nasz problem.

Należy także samodzielnie przeanalizować swój tryb życia. Być może sami zauważymy pewne symptomy, które wcześniej bagatelizowaliśmy, jednak do tej pory nie ustały, a wręcz pojawiły się nowe.

O tym, by słuchać własnego ciała mówi wielu ekspertów od zdrowego stylu życia, ale mało osób bierze to na serio. Dopóki nie zaczniemy zauważać pewnych dolegliwości i kojarzyć ich z jakimś elementem naszego stylu życia, nie będziemy w stanie dostrzegać ważnych informacji, jakie daje nam nasze ciało.

Wypadające włosy są właśnie takim komunikatem, informacją, że coś jest nie tak, jak być powinno. Widok dużej ilości włosów na podłodze, czy poduszce po nocy budzi przerażenie i zaczynamy martwić się możliwymi przyczynami tego stanu. Na co dzień także otrzymujemy takie informacje. Gdy coś zjemy i szybko musimy odwiedzić toaletę, gdy bez powodu ciągle pobolewa nas dolna część brzucha.

Zamiast tabletek przeciwbólowych powinnyśmy sprawdzić, co wywołuje ból lub inne problemy zdrowotne.

Choroby powodujące wypadanie włosów mogą być bardzo poważne dlatego nie można bagatelizować informacji, jakie chce nam przekazać organizm.

ROZREGULOWANE HORMONY

Układ hormonalny to taka sieć naczyń połączonych. Gdy jeden gruczoł nieprawidłowo funkcjonuje, niedługo wpłynie na pracę innych. Człowiek ma w sobie możliwość produkowania ponad 100 hormonów, a każdy ma swoje funkcje i swoją robotę do zrobienia. Jedne odpowiadają za przemianę cukrów i tłuszczów inne za nasz wzrost, z kolei są i takie, co mają najwięcej do roboty w okresie dojrzewania lub wpływają na libido. Aby cieszyć się zdrowiem i urodą bez mankamentów ważne jest utrzymanie hormonów w równowadze.

Niestety, ale hormony kobiece stale ulegają wahaniom, a to za sprawą cyklu miesiączkowego, stresu, diety, czy zmian w trybie życia. Powinny jednak powrócić do odpowiedniego stanu o ile nie wydarzy się coś, co im to uniemożliwi.

Objawami zaburzeń hormonalnych są nie tylko wypadające włosy, ale także osłabienie, złe samopoczucie, problemy z utratą wagi.

Rozregulowane hormony nie jest łatwo doprowadzić do porządku. Dlatego najlepiej powierzyć swoje zdrowie specjaliście, który będzie miał doświadczenie w diagnozowaniu i leczeniu zaburzeń hormonalnych.

ZŁA DIETA

Wiadomo, większość osób, które nie są na diecie, nie zapisuje, co je i nie liczy na koniec dnia, czy ilość białka, tłuszczu i węglowodanów jaką zjedli była odpowiednia. Niektórzy twierdzą, że człowiek podświadomie sięga po to, czego jego organizm potrzebuje. Ja jednak myślę, że częściej po to, co mu smakuje.

Historię przyjmowanych przez nas mikro i makroelementów wraz z pożywieniem zapisuje, niczym na twardym dysku, właśnie włos. Aby się dowiedzieć, co takiego o naszym stylu życia mówią włosy, można wykonać analizę pierwiastkową, by sprawdzić, co się dzieje w naszym organizmie i czy dostarczamy mu odpowiednią ilość pierwiastków i minerałów.

Myśląc, że moja dieta jest odpowiednio dostosowana do ćwiczeń i innych aktywności, czyli zawiera niezbędną ilość białka, byłam w szoku, gdy analiza pierwiastkowa włosa wykazała, że białka w moim organizmie jest stanowczo za dużo. Dlatego tak ważne jest personalizowanie diety. Każdy potrzebuje składników odżywczych w różnych ilościach. Ale, ale! Trzeba także słuchać głosu swego ciała.

Możemy także zapisywać przez tydzień nasze zjedzone posiłki, by sprawdzić ile tak naprawdę jemy. Dowiemy się także czego naszego organizmu pozbawiamy. Być może już wtedy odkryjemy, czego w naszej diecie brakuje.

Zbyt mało tłuszczu, zbyt dużo tłuszczu.

Tak jak nadmiar niezdrowych tłuszczów w zjadanych fastfoodach, tak i niedobór tych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, spowodowany odchudzeniem lub nieprawidłową dietą, może również być przyczyną wpadania włosów. Częsta zmiana sposobu odżywiania także niezbyt korzystnie na nie wpływa.

Aplikacje które pomagają nadzorować ilość zjadanych kalorii, oznaczają także ilość przyjmowanych w posiłkach tłuszczów, dzięki temu mamy możliwość samodzielnego zadbania o to, by zjadać odpowiednie ilości zdrowych tłuszczów każdego dnia.

Jeżeli mamy wątpliwości, co do jakości naszego jadłospisu można zlecić wykonanie go specjaliście, który po upewnieniu się, że nie mamy żadnych poważnych dolegliwości, ułoży plan żywienia, który zadba o dostarczenie naszemu organizmowi składników odżywczych w odpowiednich ilościach.

wypadające włosyblog liravibes zdrowie i uroda

STRES

Powinien być wymieniony jako pierwszy, jednak dopiero po upewnieniu się, że nie ma żadnych widocznych zmian na skórze głowy, wykonaniu badań potwierdzających brak problemów zdrowotnych oraz analizie diety, można go zacząć obwiniać za nasze problemy zdrowotne.

Chroniczny stres staje się przyczyną coraz większej ilości chorób. Brak sposobów, które niwelowałby nagromadzone napięcie może doprowadzić do bardzo niebezpiecznych następstw. Nie tylko do wypadania włosów, ale nawet łysienia.

Wiele codziennych sytuacji wywołuje w nas napięcie i nie jest w tym nic nadzwyczajnego. Już od dziecka mierzymy się z mnóstwem trudności, które mają nas przygotować na to, by radzić sobie z problemami w dorosłym życiu.

Dopiero stres, który nie jest w żadem zdrowy sposób odreagowywany, może wywoływać choroby oraz dolegliwości, które objawiać się będą na przykład wypadającymi włosami.

Człowiek zapracowany i zestresowany nie jest w stanie myśleć o formach relaksu. Z trudem przychodzi mu bezczynność, a nawet wzbudza w nim jeszcze większe napięcie. Uważa, że odpoczynek to strata czasu. Jest stale skupiony na wykonywaniu zadań.

Takie podejście do życia nie przybliży człowieka do wolności i wyczekiwanego spokoju. Wręcz oddali. Niestety, ale może się to skończyć dolegliwościami na tle psychicznym lub fizycznym.

Koniecznie trzeba zmienić styl życia. Bez wymówek, bez oporów. Znaleźć formy relaksu, które naprawdę pomogą zapomnieć o rzeczywistości i pozwolą regenerować siły. 

Niektórzy biegacze mówią, że najlepiej im się biega, gdy są najbardziej zmęczeni. Pokonanie kilku kilometrów mimo że z pracy wychodzili pozbawieni życia, dodaje im niesamowitej energii i chęci do osiągania jeszcze więcej. Okazuje się, że nie mieli czasu i ochoty na nic, a jednak znaleźli ten czas i pokonali swoje zmęczenie.

Trzeba szukać sposobów na życie, które da nam satysfakcję i radość. Po to jesteśmy na tym świecie.

Jak naturalnie radzić sobie z wypadającymi włosami?

Gdy nie ma potwierdzonych badaniami oraz opinią lekarza poważnych dolegliwości mogących być przyczyną wypadania włosów pora na domowe SPA oraz włączenie do diety paru cennych składników.

To rozwiązanie konieczne ze względu na aspekt fizyczny, jaki i psychiczny naszego organizmu.

Trzeba o siebie bardziej zadbać.

Być może to właśnie stres, spowodowany nadmiarem obowiązków oraz uciekającym czasem doprowadził nasze włosy do słabego stanu. Pora zatem zaleźć czas dla siebie.

Jak znaleźć czas dla siebie?- pisałam w tym artykule.

Każdy powinien mieć swój własny sposób relaksacji i niwelowania nagromadzonych napięć. Jednak żadnej z nas nie zaszkodzi pół godzinna, wieczorna kąpiel, przy aromatycznych świecach i uspokajającej muzyce.

W tym samym czasie na skórę głowy można nałożyć wcierkę z kozieradki (zaparzamy 1 łyżkę nasion w 0,5 szklanki wody, po wystudzeniu dokładnie wcieramy napar w skórę głowy) lub olejki na przykład z czarnuszki lub arganowy- zapobiegają utracie wody przez skórę oraz odżywiają ja i łagodzą podrażnienia.

Skórę głowy można wzmacniać smarując aloesem lub serum witaminowym. Na co dzień pamiętać o odpowiednim pożywieniu, którego dużą część powinny stanowić owce i warzywa oraz 2 litry wody oraz zioła. Pić powinnyśmy także zioła. Najlepiej pokrzywę i skrzyp polny.

Na efekty trzeba oczywiście poczekać. Regeneracja skóry głowy, która nastąpi po zmianie stylu życia nie zadzieje się w ciągu kilku dni.

Jednak już po 2, 3 tygodniach powinnyśmy zauważyć pierwsze pozytywne efekty.

Gdy żadna z powyższych przyczyn nie zostanie potwierdzona oraz zmiana diety i zewnętrzne oddziaływanie na skórę głowy nie przyniesie oczekiwanej poprawy w ciągu kilku kolejnych miesięcy, pozostaje nam wizyta u trychologa.

Specjalista od włosów przebada je i postawi diagnozę, a także zaproponuje leczenie. Ale mam nadzieję, że zmiana diety i wprowadzenie form relaksacji przyniosą poprawę i zakończą się problemy z wypadającymi włosami.

Włosy są odzwierciedleniem naszego stanu zdrowia. Ich dobry stan świadczy o zdrowiu całego organizmu. Warto przyglądać się im i reagować na bieżąco, by uchronić się dzięki temu przed poważniejszymi problemami zdrowotnymi.

Jak widać wypadające włosy mogą mieć różne przyczyny. Warto się im dobrze przyjrzeć, bo mogą to być ważne informacje, których nie powinniśmy bagatelizować. 

Zdjęcia Unsplash

Follow my blog with Bloglovin


Jak zadbać o siebie, gdy jesienne wieczory wolimy spędzać pod kocykiem zamiast maseczką. Jak zadbać o siebie, gdy zamiast biegać wolimy uciąć sobie drzemkę. W tym poście piszę, o czym nie można zapomnieć jesienią, aby móc cieszyć się zdrowiem i atrakcyjnym wyglądem cały rok.

Jak zadbać o siebie jesienią, by nasza skóra była w świetnej kondycji?

Świat jest tak skonstruowany, by zwykle dać nam to, czego akurat potrzebujemy.

Oczywiście, jeżeli nie daje to sami potrafimy zatroszczyć się o to czego nam potrzeba.

Wiosną gdy jesteśmy spragnieni soczystych, świeżych warzyw i owoców powolutku pojawiają się truskawki i czereśnie. Latem brak apetytu spowodowany upałami zastąpi nam duża ilość wody i warzywa w sałatkach. Jesienią pora na warzywa, które zimą wspomogą nasze jelita jako kiszonki np. kapusta. Kiedy już spróbujemy wszystkiego, co zaoferuje nam nasz rodzimy klimat, w zimowe wieczory chętnie sięgniemy po rozgrzewające już samym zapachem cytrusy.

Podobnie jest z pielęgnacją ciała. Z pewnych zabiegów rezygnujemy latem z innych zimą. Inne mamy chęci i nastawienie do pewnych czynności.

Na pewno najmniej angażującymi w pielęgnację skóry porami roku są lato i zima.

Latem, gdy tylko możemy sobie na to pozwolić zupełnie rezygnujemy z makijażu, za to nakładamy na ciało mnóstwo kremów ochronnych, które nie zawsze skutecznie zmywamy. Kąpiele słoneczne i w basenie także nie wpływają najlepiej na nasze ciało i włosy. 

Ale co to by były za wakacje, gdybyśmy myślały o urodzie zamiast odpoczywać i relaksować się.

Z kolei zimą najchętniej nie wyszłybyśmy spod koca. Przynajmniej ja. Marzymy o gorącej herbatce, a nie nakładaniu na skórę zimnych kremów i maseł. Pozbawione wilgoci powietrze spowodowane mrozem i ogrzewaniem w pomieszczeniach, pozbawia wilgoci również ciało człowieka. Włosy zaczynają się elektryzować, a skóra dosłownie sypać. 

Są jednak czynności związane z pielęgnacją ciała, których nie powinnyśmy odpuszczać. Regularnie wykonywane działania, wraz z naturalnymi substancjami pomogą nam cieszyć się wspaniałym, młodym wyglądem skóry.

 

jak zdbać o siebie zdrowie uroda blog liravibes

Jak zadbać o siebie i cieszyć się atrakcyjnym wyglądem?

Peeling

Jesień to idealny moment na peelingi. Nie są one wskazane latem, gdy za chwile skóra będzie wystawiona na promienie słoneczne oraz zimą, ponieważ zagraża jej mróz.

Peelingi są bardzo dobrym zabiegiem, który można bezpiecznie wykonywać w domu. Głównie chodzi o to, by pomóc skórze szybciej się zregenerować po lecie. Jednak poza tym, peeling świetnie wpłynie na jej koloryt, wygładzi ją, ale i pomoże pozbyć się lub zniwelować przebarwienia oraz nadać skórze jędrność i elastyczność.

Idealnym peelingiem, jaki można wykonać w domu 2 lub 3 razy w tygodniu jest peeling z kawy. Posiada ona w swoim składzie mieszankę naturalnych składników, które nie są dostępne w kosmetykach, a przynoszą niezwykłe rezultaty przy regularnym stosowaniu.

Jak zadbać o siebie po 40-stce? Stosuj peeling z kawy 3 razy w tygodniu i pamiętaj o naiwlżaniu!

Dzięki temu, że jest on dosyć delikatny, nie tylko ściera martwy naskórek, czym zmusza skórę do odbudowy i regeneracji. Doskonale masuje ciało i poprawia krążenie. Wspomaga także usuwanie toksyn z powierzchni skóry oraz proces redukcji cellulitu.

Jak każdy peeling, tak i ten przyczynia się do zatrzymania efektów starzenia się skóry.

Za niezwykłe właściwości peelingu kawowego odpowiada między innymi kofeina, która często jest dodawana do kosmetyków, by wzmocnić ich działanie wyszczuplające i ujędrniające. A to dzięki jej możliwościom, które wpływają na krążenie krwi i redukcję, a także hamowanie powstawania komórek tłuszczowych.

Kofeina dzięki przyczynieniu się do zmniejszania widoczności obrzęków cellulitowych sprawia, że skóra staje się aksamitna, gładka i napięta. 

Do zagotowanej kawy w niewielkiej ilości wody można dodać trochę cynamonu, który wpłynie na konsystencję peelingu, ale także ma wiele właściwości pielęgnacyjnych, a nawet leczniczych. Jeżeli mamy w domu olejek geraniowy lub arganowy, możemy dodać kilka kropel do peelingu. Ja dodaję olejek z czarnuszki, o którym pisała tu. Nie każdemu odpowiada zapach, jaki pozostawia, ale dla mnie to nie stanowi problemu,gdy widzę jaki daje efekt.

Miksturę trzeba nałożyć na skórę i delikatnie, okrężnymi ruchami masować całe ciało. Gdy skóra zacznie się rozgrzewać, należy zaczekać 5-10 minut, następnie spłukać dokładnie kawę ze skóry. Dla odważnych polecam prysznic naprzemienny, czyli polewanie się raz ciepłą, raz zimną wodą, kilkukrotnie zmieniając temperaturę. Ja jednak pozostanę przy samym peelingu…

 

jak zadbać o siebie blog liravibes zdrowie uroda

 

Nawilżenie

Po dłoniach niektórych osób można poznać jaka jest pora roku. Wraz z nadchodzącą jesienią skóra przesuszona i odwodniona latem, już wczesną jesienią będzie domagać się wody.

Brak wystarczającego nawilżenia sprawia, że skóra bardzo szybko traci wilgoć i zaczyna stawać się szorstka i sucha. Kończą się upały, nie pijemy już większych ilości wody, a przez to nie dostarczamy odpowiedniego nawilżenia skórze, również od wewnątrz organizmu. 

Są na to sposoby. Zimną wodę, na którą nie ma się ochoty w chłodne poranki, a tym bardziej deszczowe dni, można zamienić na gorące, dodające energii napoje.

Najlepszy zdaję się być ten z cytryny, imbiru i jak ktoś musi to i miodu. Gotujemy 2 litry wody z imbirem pokrojonym w kostkę, po schłodzeniu dodajemy sok z 2 cytryn i odrobinę miodu dla smaku (można pominąć). Mamy idealny napój na cały dzień. Jeżeli mamy możliwość możemy podgrzać, gdy ostygnie.

Dobrym pomysłem na nawilżenie skóry i nawodnienie organizmu jednocześnie, będzie także picie ziół.

Napary wpłyną nie tylko na nasze ciało, gdy je nawodnią i rozgrzeją, ale także i na zdrowie.

Wiele ziół ma wspaniałe właściwości lecznicze. Wykorzystywane są w medycynie naturalnej od tysięcy lat. Ziołowe napoje potrafią wyleczyć przeziębienie, złagodzić trądzik, dolegliwości trawienne, a nawet wspomóc odchudzanie. Zawierają masę antyoksydantów, minerałów i witamin.

Zioła mają często także działanie dotoksykujące, pite zamiast kawy lub czarnej herbaty oczyszczą ciało z toksyn i poprawią dzięki temu samopoczucie. 

Nie tylko zdrowie wspomogą pite napary z ziół, ale także i urodę. Skrzyp doskonale wpłynie na stan naszych włosów i paznokci, hibiskus pomoże nam zachować młodzieńczy wygład skóry, a pokrzywa zniwelować trądzik.

Picie ziół jest również zalecane w czasie diet oczyszczających, na które jest teraz świetny moment. W tym artykule pisałam więcej na ten temat:https://liravibes.pl/dlaczego-koniec-lata-to-najlepszy-moment-na-diete-dr-dabrowskiej/

Aby zadbać o odpowiednie nawilżenie od zewnątrz powinnyśmy zaopatrzyć się w produkty, których bazę stanowi naturalna substancja nawilżająca, ale i chroniąca przed utratą wilgoci.

Takimi substancjami są na przykład masło shea oraz olej jojoba. Obie te cudowne, naturalne substancje świetnie nawilżają naskórek, odżywiają i wygładzają jednocześnie. Zapobiegają powstawaniu rozstępów i zmarszczek. Mają także właściwości ujędrniające, ale również antybakteryjne.  

Można dostać balsamy i masła o wspaniałych orientalnych lub egzotycznych zapachach, dzięki którym zapomnimy o ulewie za oknem w jesienne wieczory.

 

Jak zadbać o siebie i cieszyć się zdrowiem?

 

Dieta

 

Nie no, tego już za wiele! Zimą dieta, żeby schudnąć do wiosny, wiosną dieta, żeby wcisnąć się w bikini latem, latem dieta, żeby nie utyć po miesiącach mordęgi i jesienią też dieta? 

Spokojnie, jesienią można sobie trochę pofolgować. Wystarczy tylko unikać pewnych ukrytych pod niewinną postacią niekorzystnie wpływających na nasze zdrowie produktów. 

Osoby cierpiące na przewlekłe zapalenie zatok z pewnością zauważają nasilenie się objawów z tym związanych właśnie jesienią. Prawdopodobnie utrzymują się u nich niemal do wiosny. Nie budzą wielkiego zdziwienia, ponieważ uważane są za zwykłe przeziębienie. Ja jednak zauważyłam, że problem może stanowić także zmiana żywienia.

Latem ciągnie nas do warzyw i owoców. Jesienią i zimą do potraw mącznych, słodkich i mlecznych. Są to zwykle śluzotwórcze produkty, które potęgują nieprzyjemne uczucia związane z katarem, obrzękiem śluzówki, kaszlem i bolącymi zatokami.

W miarę możliwości, najlepiej wymieniać zwykłą mąkę pszenną na żytnią, owsianą lub migdałową. Wedle gustu. Z mleka najlepiej zrezygnować całkowicie, ale jak to zrobić, gdy kawa tak cudownie smakuje z mlekiem. Najlepiej po prostu ograniczyć. I nadal pamiętać o jedzeniu dużych ilości warzyw i owoców, które dostarczą niezbędnych witamin, a przy tym nasycą nas, byśmy nie sięgały ciągle po ciasteczka. 

 

Aktywność fizyczna

 

Chodź w tym roku lato jest wyjątkowo ciepłe i długie, dzięki czemu mamy idealne warunki do uprawiania sportu na świeżym powietrzu, to wraz z nadchodzącą jesienią nie tylko temperatury spadną, bo nasze chęci do wyjścia na spacer, rower, czy bieganie również znacznie osłabną. 

Gdy pogoda przestanie sprzyjać naszym aktywnościom i zniechęci do wyjścia z domu, trzeba zadbać, o to, aby znaleźć w sobie pewną, choćby minimalną chęć do ruchu.

Jeżeli jej nie będzie, to trzeba się zmusić. W tym artykule pisałam o tym, jak ważna jest regularna aktywność fizyczna. Przerwa w ćwiczeniach, raz na jakiś czas z pewnością nie zaszkodzi, a być może nawet wspomoże regenerację przemęczonego organizmu, jednak całkowita rezygnacja z aktywności fizycznej na okres jesienny i zimowy może mieć bardzo negatywne skutki. 

Dobrym sposobem na zmuszenie się do działania jest wykupienie karnetu na dłuższy czas na siłownię lub w tym podobnym miejscu, lub aktywnie spędzany czas wolny w grupie wsparcia.

Trudniej zrezygnować z treningu, gdy się już za niego zapłaciło, lub gdy koleżanki zajechały po nas w drodze na fitness.

Aktywność jest konieczna nie tylko ze względów zdrowotnych. Jest to także mój 3 sposób na zachowanie idealnego stanu skóry. 

Ćwiczenia fizyczne, dzięki zwiększeniu przepływu krwi przez skórę, w dużym stopniu wpływają na nasz wygląd. Są w stanie poprawić jędrność skóry, ale także wpłynąć na jej gładkość. Poza tym pomagają dostarczyć składników odżywczych skórze oraz zwiększają produkcję kolagenu. Tym samym wpływają na młodzieńczy wygląd skóry i zapobiegają pojawieniu się zmarszczek i utraty jej jędrności.

Dzięki stałej aktywności fizycznej cały czas będziemy w świetnej formie fizycznej oraz psychicznej. Nie straszne nam będą zaspy śnieżne i ulewy. Narzekanie na pogodę, zimno i złe samopoczucie będzie kompletnie nie w naszym stylu. 

Trochę aktywności 3 razy w tygodniu pomoże nam przetrwać te dłużące się jesienne i zimowe miesiące, a przy okazji utrzymać młody wygląd i zatrzymać czas przynajmniej w naszej skórze.

 

Już wiemy, jak zadbać o siebie w domu jesienią. Wystarczy pamiętać o peelingach, nawilżaniu ciała od zewnątrz i od środka oraz nie zapominać o aktywności fizycznej. Bez wymówek, o wszystko możemy zadbać same, bez wystawiania nos na niepogodę. 

*

Wraz z ochłodzeniem zarzucimy na siebie swetry do kolan, płaszcze i czapy. Zapomnimy na trochę o potrzebach naszej skóry i organizmu, starając się po prostu rozgrzać i przeczekać do wiosny.

Wymienione przeze mnie ważne elementy dbania o ciało jesienią, pomogą nam ciągle czuć się dobrze i z energią rozpoczynać każdy nowy dzień, nawet ten zimny i deszczowy. 

 

 

Zdjęcia Unsplash


Najczęściej po ciąży kobiety zastanawiają się, jak się pozbyć rozstępów. Warto wiedzieć skąd się wzięły i jakie mamy szanse w tej walce. 

Czym są rozstępy i skąd się biorą?

Rozstępy to jasne lub czerwone paski na skórze, wyglądające jak blizny. Najczęściej zmagają się z nimi kobiety w ciąży. Problem rozstępów dotyczy u nich szybko powiększającego się brzucha, piersi oraz ud. Jednak bywa, że także mężczyźni zmagają się tym problemem. Najczęściej u nich widoczne są w części lędźwiowej oraz na barkach.

Ale nie tylko kobiety w okresie ciąży mogą się spodziewać rozstępów. Osoby, które w krótkim czasie znacznie przybrały na wadze lub rozbudowały swoją tkankę mięśniową, także mogą zauważyć je na swoim ciele.

Bywają przypadki, gdy po szybkim rozciąganiu skóry rozstępy wcale się nie pojawiają. Od czego w takim razie to zależy?

To dlatego, że podstawową przyczyną pojawiania się rozstępów tylko u niektórych osób są hormony, a zwłaszcza estrogeny. Wtedy, gdy ich poziom jest podwyższony, co ma miejsce często w czasie w ciąży, ale również w okresie dojrzewania, menopauzy oraz przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych kondycja skóry znacznie spada.

Kolejnym winowajcą jest kortyzol (hormon kory nadnerczy), który pojawia się między innymi u ludzi leczonych sterydami oraz u tych, którzy narażeni są na długotrwały stres. Znaczne podwyższenie kortyzolu ma bardzo niekorzystny wpływ na komórki odpowiedzialne za produkcję kolagenu i elastyny (fibroblasty), a gdy w organizmie jest go zbyt dużo, skóra traci jędrność, elastyczność i jest zdecydowanie bardziej podatna na powstawanie rozstępów oraz innych niekorzystnych zmian.

Za przyczynę pojawiania się rozstępów są uważane także uwarunkowania genetyczne, oraz niewłaściwa dieta, która nie dostarcza odpowiednich składników mineralnych oraz witamin wpływających na kondycję skóry.

 

Rozstępy spowodowane są zmianami w obrębie skóry właściwej, a dokładniej zaburzeniami fibroblastów. Są one odpowiedzialne za produkcję włókien kolagenu i elastyny. Elastyna sprawia, że skóra jest rozciągliwa, za to kolagen dba o jej jędrność. Białka te nadają skórze sprężystość i elastyczność. Zmieniona pod wypływem różnych czynników struktura i ilość wytarzanych włókien kolagenu i elastyny powoduje na skórze widoczne pasma układające się prostopadle do kierunku rozciągania skóry.

 

rozstępy zdrowie uroda blog liravibes

Jak zapobiegać rozstępom?

Zwykle by uniknąć wystąpienia rozstępów na ciele, staramy się intensywnie nawilżyć i ujędrnić ciało odpowiednimi kosmetykami. Jednak mimo świetnej kondycji skóry, przez uwarunkowania genetyczne nadal istnieje ryzyko ich pojawienia się.

Wiele dziewczyn jest załamanych stanem swojego ciała po ciąży, zwłaszcza, gdy starały się zapewnić skórze odpowiednią elastyczność kosmetykami lub naturalnymi olejami. Pojawiające się mimo to rozstępy mogą bardzo negatywnie wpłynąć na ich samoocenę.

Mimo że geny i tak zrobią swoje to należy pamiętać o nawilżaniu ciała, ponieważ sprawiając, że stanie się bardziej elastyczna możemy ograniczyć ich pojawienie się lub całkowicie ich uniknąć, ale gwarancji nigdy nie mamy.

Kluczem do nadania skórze świetnej elastyczności jest odpowiednie nawilżenie. Masło Shea, które jest naturalne i bezpieczne powinno się znaleźć w łazience, każdej przyszłej mamy oraz innych osób, które w rodzinie mają osoby borykające się z rozstępami na ciele. Masło Shea znajduje się w składzie wielu produktów na przykład w tym, jednak można smarować ciało samym masłem, które po rozgrzaniu w dłoniach staje się świetnie nawilżającym olejkiem.

Oprócz nawilżenia można jeszcze zadbać o odżywienie skóry oraz ochronę przed utratą wilgoci, a także pamiętać o zabiegach pielęgnacyjnych, które można wykonać w domu.

Przed aplikacją kosmetyków odżywiających i nawilżających, zawierających dodatkowo składniki wpływające na elastyczność skóry, należy 2 lub nawet 3 razy w tygodniu wykonać peeling. Bardzo skuteczny jest ten samodzielnie zrobiony z kawy ponieważ:

  • kofeina jest bogata w przeciwutleniacze, a one chronią skórę przed działaniem wolnych rodników (przyczyniają się niszczenia struktur kolagenowych);
  • pobudza krążenie krwi i limfy, co może zmniejszyć cellulit i pomóc pozbyć się toksyn;
  • zawiera związki polifenolowe, które spowalniają procesy starzenia się skóry.

Ponadto trzeba pamiętać o dostarczaniu wraz z pożywieniem odpowiednich witamin i minerałów, które od wewnątrz zadbają o stan naszej skóry. Bardzo istotne znaczenie ma także nawodnienie organizmu. Należy pamiętać o wypijaniu co najmniej 8 szklanek wody w ciągu dnia. O zbyt małej ilości wody nie świadczy tylko sucha, pozbawiona jędrności, szara skóra, ale także:

  • osłabienie i przemęczenie organizmu;
  • problemy z koncentracją i pamięcią;
  • ciągłe uczucie głodu (tak naprawdę pragnienia);
  • ból i zawroty głowy;

Możemy zadbać, by takie pierwiastki jak krzem i cynk, które doskonale dbają o skórę znalazły się naszym codziennym menu. Cynk znajduje się z kaszach, warzywach strączkowych, owocach morza, jajach oraz drobiu, natomiast krzem jest w płatkach owsianych, otrębach, skórce warzyw i owoców, czosnku, szczypiorku czy mleczku pszczelim.

Witaminy A, E, C oraz z grupy B, krzem, cynk i skrzyp polny, są to składniki które miedzy innymi dbają o odpowiednie nawilżenie skóry, niwelują działanie wolnych rodników i wykazują korzystne działanie na fibroblasty. Warto dostarczać je skórze od wewnątrz organizmu oraz z zewnątrz, bezpośrednio na skórę.

Używki jak papierosy oraz alkohol wpływają na szybsze starzenie się skóry. Nadużywanie ich może znacznie obniżyć jej kondycję i wpłynąć na utratę jędrności i elastyczności. Jeśli chcemy cieszyć się piękną, młodo wyglądającą skórą, powinniśmy ograniczyć lub całkowicie zrezygnować w tych “przyjemności”.

 

rozstępy blog zdrowie uroda liravibes

Jak niwelować rozstępy?

W momencie pojawienia się pierwszej fazy rozstępów, czyli zapalnej, mają one kolor czerwony lub czerwononiebieski. Gdy zauważymy rozstępy w tym momencie, mamy bardzo duże szanse na ich zlikwidowanie. Kolejną fazą, jest faza zanikowa, która być może wydaje się mniej uciążliwa ze względu na gasnący kolor i znaczne ograniczenie widoczności powstałych zmian. Rozstępy wtedy jaśnieją i zmieniają się w białe pasma przypominające blizny. Skóra w dotyku wydaje się lekko zapadnięta. Na tym etapie całkowite pozbycie się defektu staje się w zasadzie możliwe. Widoczność rozstępów w tej postaci można za to złagodzić.

Jedynym rozwiązaniem, które całkowicie usunie rozstępy jest zabieg chirurgiczny polegający na wycięciu skóry i zszyciu w taki sposób, aby pozostało bardzo niewielka blizna. Nie trzeba jednak od razu umawiać się do chirurga, ponieważ można najpierw spróbować innych, mniej inwazyjnych metod niwelowania widoczności rozstępów.

 

Gabinety kosmetyczne mogą zaproponować nam bardziej delikatne formy działania lub nieco mocniejsze. W obu przypadkach rezultaty nie są zawsze tak samo skuteczne. Każda z nas ma inną skórę oraz innego rodzaju zmiany. 

Spośród delikatniejszych metod “pozbywania” się rozstępów możemy skorzystać z:

mikrodermabrazji– czyli zabiegu polegającym  na mechanicznym ścieraniu warstwy rogowej naskórka oraz głębszych warstw skóry. Powoduje, że blizny, zmarszczki i rozstępy delikatnie się spłycają i stają się mniej widoczne. Pobudza także skórę do większej produkcji kolagenu oraz sprawia, że dostarczone od zewnątrz substancje lepiej się wchłaniają i dają wyraźniejsze rezultaty w działaniu;

zabiegu kwasami-czyli peelingU, który ma za zadanie dokładnie złuszczyć martwy naskórek i dogłębnie oczyścić skórę. Do oczyszczania twarzy używane są zwykle kwasy pochodzenia naturalnego, owocowego. Jednak do usuwania blizn lub rozstępów trzeba użyć silniejszych środków. Na przykład kwasu glikolowego. Jest to organiczny związek chemiczny z niezwykłymi właściwościami. Kwas glikolowy ma zdolność stymulacji fibroblastów, które są odpowiedzialne za produkcję elastyny i kolagenu. Wspomaga również proces regeneracji skóry.

mezoterapia igłowaczyli nakłuwanie skóry w celu umieszczenia w jej głębszych partiach substancji, które mają wpłynąć na jej doskonałą kondycję. Metoda ta jest najczęściej stosowana w zabiegach na twarz, szyi oraz dekoltu, jednak można także ją zastosować w celu spłycania zmarszczek oraz usuwani blizn i rozstępów. Używając dermarollera w domu możemy uzyskać podobny efekt.

Ostatecznością w walce z rozstępami wydaje się być laser.

Metoda ta, jest najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się rozstępów. Podczas zabiegu precyzyjnie uszkadza się naskórek oraz skórę właściwą, co stymuluje ją do reagowania za pomocą nowych komórek. Rozstępy mogą być powoli zastępowane nową, zdrową tkanką. Cena jednego zabiegu na brzuchu to koszt ok. 1200zł. Jednak nie wiadomo, jak wiele zabiegów będzie trzeba wykonać, by całkowicie pozbyć się problemu. W pakietach cenowych gabinetów kosmetycznych są zwykle proponowane 4, myślę, że jest to ilość, jakiej powinnyśmy się spodziewać decydują się na zabiegi.

Jak ukryć rozstępy?

Żadne z powyższych rozwiązań nie zdaje egzaminu lub z jakiegoś powodu nie wchodzi w grę? Może uda zamaskować rozstępy. 

Mam dużą skłonność do siniaków. A może po prostu za często gram z synem w piłkę nożną… Tak czy inaczej gdy przychodzi do ważnego wyjścia, ja zakładam sukienkę lub spódnicę a tam ciemnofioletowe, szare i już nieco podgojone żółtawe plamy na nogach. Całkiem dobrze w takiej sytuacji sprawdza się fluid do twarzy. Jest coś jeszcze lepszego! To fluid charakteryzatorski, który jest w stanie ukryć nawet tatuaż. Do tego jest wodoodporny, więc można go śmiało używać latem, bo to właśnie wtedy rozstępy stanowią największy problem.

W ukrywaniu rozstępów może pomóc także samoopalacz. Opalanie brązowi skórę, ale niestety omija białe blizny. Samoopalacz może delikatnie zabarwić skórę i wyrównać jej koloryt. Najlepiej przetestować różne produkty zimą, by latem móc w pełni korzystać ze słonecznych dni.

Gdy pozostaje nam tylko pokochać nasze rozstępy…

A może nie warto walczyć i przejmować się rozstępami. Nie ma idealnych ciał i każda z nas ma w sobie coś, co sprawia, że nie czuje się przez to najlepiej.

Może wystarczy skupić się na swoich walorach zamiast zadręczać wadami.

Podziwiam kobiety, które bez najmniejszych oporów paradują po plaży z oponką na brzuchu, nie ukrywają cellulitu pod pareo czy rozstępów za grubym ubraniem. Sama chciałabym tak potrafić i myślę, że niebawem do tego dorosnę.

 

 

Zdjęcia Unsplash

 

 


W tym roku lato było wyjątkowo… letnie. Jak za czasów mojego dzieciństwa, kiedy dni deszczowe były rzadkością i można było bez przerwy śmigać po dworze.

Dzięki tej pogodzie mogliśmy od czerwca cieszyć się świeżymi, pachnącymi owocami i warzywami. Jednak to właśnie teraz jest ich najwięcej, mają także najbardziej intensywny smak.

Ci co jedzą dużą ilość roślin na co dzień, to z pewnością najbardziej się cieszą z obecnej pory roku. Mięsożercy, nie dostrzegą darów natury, jakie są teraz wokół nich. A powinni zwłaszcza oni choć na chwilę zmienić swoje nawyki żywieniowe.

Dieta dr Dąbrowskiej czy Post Daniela?

Co wybierasz? Zasady żywieniowe są takie same tylko aspekt mentalny trochę inny. 

Gdy pierwszy raz byłam na diecie, zrobiłam wszystko zgodnie z zaleceniami zawartymi w książce “Ciało i duch ratować żywieniem”, a także informacjami z internetu. Kolejny raz pościłam z książką Post Daniela w ręku, gdzie poza wytycznymi co do przeprowadzenia postu, znajdują się przepisy na posiłki, ale ich także można znaleźć niezliczoną ilość w internecie.

Wiem zatem, że zasady diety, jak i postu polegają głównie na oczyszczeniu organizmu z toksyn, pasożytów, metali ciężkich i innych okropieństw znajdujących się w naszym ciele, które sprawiają, że stajemy się coraz mniej wydajni, pozbawieni energii, smutni, brzydcy i schorowani.

Oczywiście utrata kilogramów jest często najbardziej widocznym i przyjemnym efektem ubocznym tych 6 tygodni męczarni.

Męczarnią dieta będzie dla kogoś, kto nie jest gotowy na podjęcie tak drastycznej decyzji jak znaczne ograniczenie ilości zjadanego pożywienia, a mimo to dietę rozpocznie.

Dieta dr Dąbrowskiej ma pomóc przywrócić człowiekowi witalność i energię, pozbywając się w naturalny, wręcz zdrowy, a przy tym ekspresowy sposób zbędnych kilogramów.

Post natomiast powinien wiązać się z pewnego rodzaju pokutą. Dla niektórych może mieć większe znaczenie i przynieść więcej korzyści niż tylko mniejszy rozmiar ubrań. Może być oczyszczeniem totalnym. Chęcią zrzucenia wraz z kilogramami tłuszczu i toksyn, balastu, jaki często przytłacza nasz umysł. Sprawdzeniem się lub ćwiczeniem samodyscypliny. 

Jest wiele powodów, dla których warto rozpocząć post. Każdy z pewnością miałby sporo swoich.

 

dieta dr dąbrowskiej zdrowie uroda sklep liravibes blog

 

Odstępstwa wchodzą w grę.

Nie, nie pomyliłam się.

Będąc w grupie “wsparcia” na facebooku, można pomyśleć, że odstępstwa od diety są nie do pomyślenia i każdy kto się do jakiegoś przyzna, zostanie brutalnie skarcony przez fanatyczne założycielki grupy lub jej członkinie. Są one jednak w błędzie twierdząc, że na diecie można jeść tylko określone warzywa i owoce oraz pić wyłącznie zakwas buraczany, wodę i zioła.

Autorka diety wiele lat testowała opracowaną przez siebie dietę na rodzinie i znajomych. Dowiedziała się, że każdy inaczej reaguje na tak drastyczne zmiany w odżywianiu. Jedni będą borykać się z zaparciami inni biegunką, bólami żołądka, czy osłabieniem. Dopuściła dzięki temu pewne odstępstwa, by zmniejszyć występowanie dolegliwości i dać szansę przystosować się organizmowi do zmian.

Dlatego zamiast oglądać się na internetowe ekspertki należy koniecznie przeczytać książkę “Ciało i ducha ratować żywieniem”, autorstwa dr Ewy Dąbrowskiej i poznać sposoby na łagodzenie dolegliwości spowodowanych dietą o ile takie wystąpią.

Mi bardzo pomogło siemię lniane. Które uspokoiło i unormowało pierwsze problemy trawienne.

Oczywiście są pewne dolegliwości oraz choroby, które wykluczają stosowanie diety oraz postu jak na przykład ciąża oraz karmienie piersią. Jest tych przeciwwskazań więcej, dlatego należy się z nimi zapoznać.

 

dieta dr Dąbrowskiej zdrowie odchudzanie uroda sklep liravibes blog

Kiedy nie zaczynać diety dr Dąbrowskiej?

Jest coś, co przytrafia się chyba większości osób będących na diecie dr Dąbrowskiej. Jest zimno. Niektóre dziewczyny spały w ubraniu pod dwiema kołdrami i nadal marzły!

Mi również było zimno, ale w sumie mi zawsze jest zimno… 

Uczucie chłodu spowodowane jakością dostarczanego pożywienia może bezustannie skłaniać do zakończenia diety z dnia na dzień. Nie warto jednak tego robić, bo cały wysiłek pójdzie na marne.

Dlatego nie polecam stosowania diety od nowego roku (czyli zimą). Na wiosnę, gdy często jest jeszcze chłodno także bym sobie odpuściła. To właśnie teraz jest idealny moment na dietę.

Po okresie wyjazdów, wycieczek i stołowania się w restauracjach. Po zjedzeniu odpowiedniej ilości lodów, gofrów i zakończeniu sezonu grillowego, można bez żalu porzucić ten niezdrowy styl życia i przez kilka tygodni trochę zregenerować organizm.

Niestety nie da się najeść pyszności na zapas i po kilku dniach będzie nam już wszystkiego brakować, ale myślenie o tym tylko pogorszy sprawę, więc trzeba się skupić na pracy i zapewnić sobie innego rodzaju przyjemności zamiast wracać do przeszłości.

Ile schudnę?

To chyba najczęściej wpisywane pytanie w wyszukiwarkę obok “jak szybko zobaczę efekty”, przy różnych nazwach diet.

Dieta dr Dąbrowskiej ma tą przewagę, że tu się naprawdę chudnie. Już po pierwszym tygodniu można zauważyć spadek nawet o 5 kg.

Niektórzy mogą pomyśleć, że to wystarczy, można wracać do dawnych przyzwyczajeń. To jednak nie jest tkanka tłuszczowa. Są to woda i zalegające w jelitach złogi.

Dopiero po wydaleniu z siebie tych nieczystości powolutku rozpoczną się w organizmie procesy samoleczenia, regeneracji, a przy tym odmładzania i odchudzania.

Polecam z tego względu rozpoczęcie ważenia się dopiero po tygodniu od rozpoczęcia diety.

Nie wszyscy są zadowoleni z efektów diety dr Dąbrowskiej.

Przyznam szczerze, że nie rozumiem dlaczego, ale nie wszyscy, którzy stosowali dietę są zadowoleni z jej efektów. 

Jedni narzekają na wypadające garściami włosy, drastyczny spadek odporności, osłabienie niepozwalające wstać z łóżka. To wszystko jest opisane przez autorkę jako kryzys ozdrowieńczy. Im bardziej zanieczyszczony organizm, tym trudniej przechodzi post.

Wiem, że nie łatwo jest funkcjonować i wykonywać należycie swoje obowiązki w pracy, czy w domu, przeżywając takie katusze. Decyzja, czy trwać w postanowieniu, czy zrezygnować, by szybko odzyskać siły powinna być podjęta samodzielnie. Dietę można przecież rozpocząć za jakiś czas, a zdając sobie sprawę z potencjalnych dolegliwości lepiej się do niej przygotować.

Co mi dała dieta dr Dąbrowskiej?

Z czystym sumieniem polecam dietę mimo że bardzo trudno było mi wytrwać na niej 4 tygodnie. Jednak dolegliwości z jakimi pozwoliła mi się uporać wynagradzają całe zło związane z ograniczeniem jedzenia:

  • przestałam używać kropli do nosa, od których uzależniona byłam wiele lat,
  • oczyściły się moje zatoki, dzięki czemu przeżyłam pierwszą zimę bez ciągłego zapalenia górnych dróg oddechowych,
  • zmienił się mój nastrój i pojawiła się niespożyta energia do działania,
  • skończyły się kłopoty trawienne,
  • schudłam i czułam się lekka.

Oczywiście nie zrezygnowałam z niezdrowego pożywienia w pełni i nie mam zamiaru zrezygnować nigdy. Dlatego raz do roku oczyszczam się odmładzam i regeneruję dietą dr Dąbrowskiej i polecam to innym.

 

dieta dr dąbrowskiej odchudzanie zdrowie uroda blog liravibes

 

To smutne, że bardziej zależy nam na określonej ilości kilogramów wskazywanych przez wagę niż oczyszczeniu naszego organizmu od środka. Niestety nie jesteśmy w stanie zobaczyć co tam się dzieje, a co z oczu to z serca.

Jednak dieta dr Dąbrowskiej zapewnia nam jedno i drugie.  

Odchudzając się, drastycznie obniżamy ilość kalorii jednak bywa, że nie dość, że nie chudniemy to jeszcze czujemy się źle. Dieta dr Dąbrowskiej może także powodować szereg przykrych dolegliwości fizycznych, a nawet psychicznych jednak wiedząc, że te wszystkie odczucia sprawią, że nasze ciało oczyści się i zacznie na nowo, zdrowo funkcjonować, widząc przy tym ubywające z dnia na dzień kilogramy będzie dużo łatwiej przetrwać najgorsze kryzysy. 

Dieta dr Dąrbowskiej przeprowadzona raz w roku, w zupełności wystarczy, by odmłodzić organizm, przywrócić go do normalnego funkcjonowania na pełnych obrotach i uchronić się przez wieloma chorobami. To jak, zaczynamy?

 

Zdjęcia Unsplash


Piegi nie są mile widziane.

Od jakiegoś czasu, na mojej twarzy pojawiają się przebarwienia. Muszę codziennie pamiętać o ochronie przed promieniami UV, by ograniczyć tylko częściowe brązowienie skóry twarzy. Ciągle poszukuje produktu, który pomoże mi pozbyć się już powstałych zmian. Szukając opinii i sposobów na naturalne uporanie się z ciemno-brązowymi plamami na twarzy, zauważyłam, że także piegi nie są mile widziane na kobiecych twarzach.

Piegi to małe, ciemne plamki, których występowanie związane jest z genetycznie uwarunkowanym szybszym tempem syntezy melaniny przez melanocyty.

Kiedyś myślałam, że to słońce jest odpowiedzialne za pojawianie się piegów na ciele. Jednak okazało się, że sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

Rzeczywiście, słońce powoduje, że ilość i jakość piegów się potęguje, ale na ich obecność mają już wpływ geny człowieka.

Piegi mogą mieć różną barwę, wielkość oraz miejsce występowania.

Najczęściej posiadają je osoby o jasnej karnacji i zapewne to dla nich są najbardziej problematyczne. Niestety tego rodzaju piegów, powstałych na skórze z przyczyn genetycznych nie mamy możliwości usunąć za pomocą naturalnych sposobów lub mocniejszych kosmetyków. Można próbować je jedynie rozjaśniać lub zdecydować się na zabiegi usuwania piegów laserem.

Taka metoda jest całkiem skuteczna w przypadku przebarwień oraz piegów powstałych w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. Jednak tych uwarunkowanych genetycznie może już nie być tak łatwo się pozbyć.

Zabiegi laserem bywają w różnej cenie, w zależności od mocy narzędzia i tym samym jego możliwości. Jedna część twarzy może kosztować od 50 do 300zł za jeden zabieg. Jednak nie wiadomo ile razy trzeba go będzie powtórzyć.

Ale wróćmy do kremów rozjaśniających piegi.

Piegi zwykle ciemnieją podczas wakacyjnych miesięcy i tylko ten efekt są w stanie zniwelować kremy rozjaśniające. 

Nastawienie się na całkowitą redukcję piegów w dłuższym okresie jest bezcelowe, ponieważ podczas zimy tak jak skóra osób bez piegów jaśnieje, tak i same piegi również tracą swój intensywny kolor, by wiosną zacząć znowu nabierać mocniejszej barwy.

Dlatego tak ważna jest ochrona przeciwsłoneczna.

Żeby uniknąć ciemniejszych i bardziej widocznych piegów na ciele trzeba pamiętać o filtrach przeciwsłonecznych. Te pochodzenia naturalnego, mineralne mają ciężką, nadającą białą powłokę konsystencję, która może jednocześnie chronić przed promieniami UV i wyrównywać koloryt skóry.

Jakie składniki rozjaśniają?

Naturalne produkty jak cytryna, ogórek, aloes, ananas, pietruszka, pomarańcza można samodzielnie używać w celu delikatnego naturalnego rozjaśniania skóry twarzy. W kosmetykach jednak można znaleźć, również naturalnego pochodzenia, substancje rozjaśniające, ale o znacznie mocniejszym działaniu.

W celu zniwelowania intensywnego koloru piegów można użyć:

  • kremów z aloesem,
  • kosmetyków z olejem z dzikiej róży,
  • produktów z olejem z kiełków pszenicy,
  • maseczki z glinki, zwłaszcza czerwonej,
  • toniki i hydrolaty (najlepiej oczarowy),
  • kremy, sera z witaminą C
  • kemy z filtrami słonecznymi.

 

Kosmetyki które delikatnie rozjaśniają skórę:

kosmetyki naturalne przebarwienia piegi

 

A gdyby  tak przyciemnić zamiast rozjaśniać?

Przyznam szczerze, że niezbyt zależy mi na rozjaśnianiu skóry twarzy, ponieważ, jak pewnie większość z nas, preferuję swoje odbicie w lustrze w tej ciemniejszej, słonecznej i letniej wersji. Co prawda jasna skóra wygląda młodziej i zdrowiej, to jednak delikatna opalenizna jest dla mnie czasem naturalnym makijażem.

Opalanie skóry z piegami nie ma sensu, ponieważ wraz z ciemniejącą skórą, ciemnieją piegi i przebarwienia. 

Wykorzystując dostępne na wyciągnięcie ręki, coraz to lesze kosmetyki można zastosować delikatną kurację przyciemniającą skórę twarzy i ciała, która subtelnie wyrówna kolory skóry, niwelując widoczność znienawidzonych plam.

Obecnie nie musimy się już bać samoopalaczy ponieważ istnieją produkty, które dają nam bardzo naturalny wygląd, i możemy je nakładać bez obaw o zacieki, plamy czy smugi. Można znaleźć produkty, które przyciemnią naszą karnację dosłownie o ton lub dwa i jednocześnie nawilżą naszą skórę.

Takim delikatnie brązującym balsamem jest produkt firmy MOKOSH, który jest hitem wakacji 2018. Warto używać go nie tylko w przypadku, chęci wyrównania kolorytu skóry, ale także dobrze zastąpić wielogodzinne leżenie na słońcu na kilkuminutowe smarowanie ciała tym naturalnym kosmetykiem.

Być może takie rozwiązanie przyniesie lepsze korzyści niż ciągłe staranie się, by piegi i przebarwienia wywabiać z naszej skóry. Ciemniejsze ciało wygląda atrakcyjnie i szczupło. Do tego ograniczając ekspozycję na promienie słoneczne robimy wielką przysługę naszej skórze, która dzięki temu będzie przez długie lata w świetnej kondycji oraz bez oznak starzenia.

Równomiernie występujące piegi na twarzy lub ramionach coraz częściej są akceptowane przez ich posiadaczy, a przez innych nawet uznawane za atut lub jako coś co wyróżnia z tłumu, nadaje niepowtarzalności. Natomiast plamy widoczne na czole, górnej wardze czy policzkach mogą już poważnie wpędzać w kompleksy. 

Są dostępne świetnie kryjące kosmetyki, które zatuszują mankamenty urody, ale nie zawsze chcemy codziennie nakładać na twarz maskę, która pozwoli nam się czuć komfortowo w obecności innych osób.

Przebarwienia słoneczne są bardzo częstym problemem, dlatego liczę na to, że już niedługo będą bezpieczne możliwości pozbywania się ich. Jednak do tego czasu musimy sobie jakoś z nimi same poradzić. 

 

 

Może Cię także zainteresować:

 

 

 

Zdjęcie Alex Perez na Unsplash

 

 

 

 


Po co nam aktywność fizyczna?

Organizacje propagujące prowadzenie zdrowego stylu życia rekomendują codzienną aktywność fizyczną, jako konieczny element, który ma nam zapewnić wieloletnią sprawność fizyczną i dobrą kondycję umysłu i ciała.

Brak aktywności fizycznej jest przyczyną lub jedną z przyczyn wielu poważnych dolegliwości, z jakimi mamy do czynienia w obecnych czasach. By ich uniknąć dorosły człowiek powinien poświęcić na aktywność fizyczną ok. 150 minut tygodniowo. Czyli powiedzmy 20 minut codziennie lub 30 od poniedziałku do piątku pozostawiając sobie weekend na odpoczynek.

Słysząc to, myślimy sobie, że z całą pewnością jesteśmy aktywni tyle czasu, a nawet dużo więcej. Przecież pranie, sprzątanie, zakupy, spacer z dzieckiem, to całe godziny aktywności. Jednak nie tylko ruch o umiarkowanej intensywności ma znaczenie dla naszego zdrowia. Konieczny jest także ten o wysokiej intensywności i powinien on stanowić co najmniej 75 minut w tygodniu.

Ważne są także ćwiczenia wzmacniające mięśnie, które dla dobrej kondycji powinniśmy wykonywać co najmniej dwa razy w tygodniu.

Nasze codzienne zadania zawierają w sobie zarówno ćwiczenia aerobowe (spacer z dzieckiem, sprzątanie) jak i siłowe (dźwiganie toreb z zakupami, noszenie dziecka). By jak najdłużej móc cieszyć się sprawnością i bez problemów te czynności wykonywać, należy wzmacniać mięśnie dodatkowymi treningami, które zadbają o wzmocnienie wszystkich partii ciała, wtedy wspierać będą te używane podczas codziennych obowiązków.

Są rożne rodzaje ćwiczeń i treningów, które w różny sposób wpływają na nasze ciało i umysł.

Jednak to interwały, które można stosować przy bieganiu, fitnessie oraz ćwiczeniach siłowych i wielu innych uważane są za najskuteczniejszych pogromców tłuszczu. Mają za zadanie podkręcić metabolizm do maksimum oraz zapewnić spalanie tkanki tłuszczowej nawet wiele godzin po treningu. Te ćwiczenia o zmiennej intensywności mogą trwać nawet 20 minut jednak ze względu na swą intensywność nie są dozwolone dla każdego.

Ćwiczenia siłowe, są interwałami ponieważ serie wytężonej do maksimum pracy mięśni przerywane są krótkimi przerwami. Są często uważane za konieczne dla osób, które chcą zmienić swoją sylwetkę, by przypominała jakiegoś superbohatera z filmu, jednak to mylne postrzeganie treningu siłowego.

Bez obaw, kobieta nie zmieni się w robokopa.

To wcale nie takie łatwe, by wyrzeźbić mięśnie, a co dopiero zbudować z nich sylwetkę potężnego strongmana. Wymaga to odpowiedniego treningu oraz diety. Dlatego osoby ćwiczące siłowo regularnie, ale bardziej dla zdrowia lub z chęci zgubienia paru kilogramów wcale nie powinny się tym przejmować.

Co w takim razie daje trening siłowy?

Siłę, która przyda się w codziennym funkcjonowaniu– zbudowane mięśnie będą podtrzymywać kręgosłup czy ramiona, których prawidłowe funkcjonowanie jest nam niezmiernie potrzebne na co dzień. Regularnie ćwiczone mięśnie całego ciała stworzą w naszym ciele mocną podporę, która pomoże uniknąć kontuzji, których możemy się nabawić, gdy zechcemy np. podnieć coś ciężkiego. A to za sprawą wpływu ćwiczeń siłowych nie tylko na mięśnie, ale także ścięgna, a nawet kości!

Wytrzymałość, która pozwala nam więcej osiągać każdego dnia– nie mówię o codziennym treningu, ale o zwykłych czynnościach do wykonania, jak obowiązki domowe. Gdy zanim zaczęliśmy ćwiczyć o 21 padaliśmy na twarz, mimo że jeszcze wiele było do zrobienia, wdrażając treningi siłowe do naszej aktywności zauważymy dużą różnicę w naszych możliwościach, nie tylko fizycznych. Łatwiej jest także organizować pracę i obowiązki i z dużym zaangażowaniem je wykonywać.

Zdrowie-poza doskonałą kondycją, która pozwoli nam przebiegać schody w trzech susach, ćwiczenia siłowe mają niezwykłe możliwości, które mogą nas uchronić przez poważnymi dolegliwościami, a nawet chorobami. Regularny trening siłowy obniża ciśnienie tętnicze krwi, pomagając tym samym uniknąć chorób związanych z układem krążenia. Zmniejsza ryzyko wystąpienia osteoporozy oraz cukrzycy.

Niweluje stres-ćwiczenia siłowe nie tylko zabierają to co złe, jak stres, napięcie, negatywne emocje, ale także powodują pojawienie się hormonu szczęścia. Może on zupełnie zmienić nasze podejście do życia. Jak każdy trening, tak również ćwiczenia siłowe korzystnie wpłyną także na nasze poczucie wartości. Wiadomo, im większe, tym lepiej nam się żyje z samym sobą.

Późniejsze oznaki starzenia ciała-zanik mięśni wraz z wiekiem sprawia, że na naszym ciele pojawia się z czasem widoczne efekty starzenia się ciała. Ćwiczenia siłowe są świetnym sposobem, by zdrowo zakłócić ten proces. Zapewnić sobie mięśnie, które sprawią, że bardzo długo na naszym ciele nie będzie można dostrzec oznak starzenia. Tym samy cieszyć się bardzo długo młodym wyglądem. Pamiętając o codziennej pielęgnacji, a także nawilżeniu skóry, będziemy cieszyć się jej elastycznością i zdrowym wyglądem długo po sześćdziesiątce.

Pomagają spalać tkankę tłuszczową– to najważniejsza korzyść tych ćwiczeń, ponieważ chcąc schudnąć zależy nam na pozbywaniu się jedynie tłuszczu, często jednak tracimy wtedy także mięśnie. Tymczasem treningi siłowe zadbają o to, by mięśnie pozostały na swoim miejscu. Dzięki temu efekty wizualne odchudzania będą o wiele bardziej satysfakcjonujące mimo małej utraty kilogramów, niż po zgubieniu dużej ilości tłuszczu jednak również i mięśni.

Trening siłowy i efekty.

Pierwsze efekty regularnych treningów siłowych można dostrzec już po dwóch miesiącach. Jednak najlepiej dać sobie na początek trzy, by powoli zapoznawać się z ćwiczeniami i zadbać o jakość ich wykonywania. Jeżeli mamy niezbędny sprzęt w domu, możemy z powodzeniem zorganizować sobie trening w domowym zaciszu. Jednak dobrze wybrać się na siłownię i popracować kilka razy z trenerem. Pokaże on nam jak wykonywać ćwiczenia oraz dobierać obciążenie, by mieć efekty, za to uniknąć kontuzji. 

Każdy organizm jest inny, inną zawartość tkanki tłuszczowej mamy w ciele, inaczej się odżywiamy oraz w różny sposób najłatwiej nam schudnąć. Dlatego nie można określić jednoznacznie po jakim czasie każdy osiągnie idealną sylwetkę stosując treningi siłowe.

Najlepiej zdrowo się odżywiać, a ćwiczenia wykonywać w celach zdrowotnych. Wtedy bez presji po jakimś czasie ukaże nam się wymarzona postać w lustrze, a przy tym zdrowa i pewna siebie.

Nigdy nie jest za późno, by zacząć ćwiczyć.

Zawsze można postanowić, że jednak chcę mieć to wszystko co dają ćwiczenia siłowe i sobie to zagwarantować. Być może nie wszystkich interesuje taki sposób trenowania. Wolą biegać na długich dystansach lub skakać w grupie koleżanek na fitnessie. Taki rodzaj aktywności także jest wspaniały i również da rewelacyjne efekty nie tylko zdrowotne. Ważne, by ćwiczenia nie nudziły i nie były przykrym obowiązkiem. 

Świadomie podejmujemy działania, jak i rezygnujemy z nich, zdając sobie sprawę z konsekwencji, z jakimi to się wiąże. Możliwość uniknięcia chorób, świetne samopoczucie, pewność siebie oraz atrakcyjny wygląd to powinno wystarczyć, by jednak nie rezygnować z ćwiczeń. 

 

 

Może Cię także zainteresować:

 

 

 

 

Zdjęcie Jacoba Postumy na Unsplash


Całkiem cieplutkie to lato, nawet nie ma na co ponarzekać, a nie, na szczęście coś znalazłam! Jest za gorąco!

Wielogodzinne leżenie na słońcu nie wchodzi w grę. Chyba, że co chwila można się schłodzić w basenie, jeziorze lub morzu. Inaczej dużej niż 10 min chyba nikt nie wytrzyma…

A tak przede wszystkim to opalanie jest niezdrowe.

Czy ta informacja jeszcze robi na kimś wrażenie?

Dopóki osobiście nie spotkamy osoby, która pokaże nam na swoim ciele poważne zmiany chorobowe wywołane promieniowaniem słonecznym, dopóty takie hasła będziemy puszczać mimo uszu.

Miliony osób opalają się codziennie, miliony mieszkają w strefie, która zapewnia im obcowanie ze słońcem całe dnie, większość z nich w rękach nie trzymało kremu z filtrem. To jak to jest z tym niebezpieczeństwem?

Jakie niebezpieczeństwa wiążą się z opalaniem?

Wydawać by się mogło że słońce jest naszym przyjacielem. Przecież wzmacnia nasz system odpornościowy, stymuluje produkcję hormonów szczęścia czyli endorfin, które poprawiają nasze samopoczucie i nastrój. Przypisuje mu się także łagodzenie objawów astmy oraz niektórych chorób skórnych.

Jednak nie tylko w pozytywny sposób słońce oddziałuje na człowieka. Potwierdzono bardzo niekorzystny wpływ promieni UV na skórę oraz włosy człowieka. A to za sprawą trzech rodzajów szkodliwych promieni UVA, UVB oraz UVC.

Każdy z nich ma inne właściwości i różną moc działania. Głównym winowajcą szkód wyrządzanych na ciele człowieka jest promień UVA, który w przeciwieństwie do UVC bez problemu przedostaje się przez warstwę ozonową. UVB natomiast, poza tym, że może powodować oparzenia na skórze ma jednak i pozytywne aspekty w swoim działaniu. Odpowiada za produkcję witaminy D3 w organizmie oraz powoduje na ciele opaleniznę opóźnioną, ale za to dłużej utrzymującą się w skórze. Promień UVC nie dociera do warstwy Ziemi dlatego to te dwa pozostałe stanowią problem. Najbardziej UVA który stanowi 95% całego promieniowania docierającego do nas. Dogłębnie przenika w naszą skórę dostając się do samej skóry właściwej i uszkadzając strukturę DNA powoduje jej szybsze starzenie oraz nowotwory.

Czy krem z filtrem podczas opalania daje wystarczającą ochronę przed promieniowaniem UV?

Naukowcy dzięki coraz lepszym narzędziom odkryli, że nie tak łatwo uszkodzić DNA, ponieważ nawet pomimo nieobecności warstwy ochronnej w postaci kremu z filtrem, “ucieka” przed promieniami UV, przemieszczając narażone na zniszczenie elektrony, by przywrócić ich do poprzedniego miejsca po zakończeniu ekspozycji na słońce ich właściciela. 

Dlatego niedługie wystawianie się na promienie słoneczne bez filtrów jest bardziej korzystne niż zagrażające naszemu życiu i kondycji skóry. Dopiero wielogodzinne, wręcz całodniowe opalanie trwające przez długi okres jest niebezpieczne dla człowieka.

Krem z filtrem jest wtedy koniecznością. Jednak chcąc uzyskać bardzo ciemno-brązowy kolor skóry musimy się liczyć z dopuszczeniem promieniowania wywołującego taki kolor. 

Stosowanie kremów z filtrem zabezpiecza bardziej przed poparzeniem, niż starzeniem skóry, gdy ekspozycja na słońce jest długotrwała. Podczas chwilowego opalania oraz chronienia się przez słońcem w cieniu kremy z filtrem będą bardzo dobrym sposobem na bezpieczeństwo naszej skóry.

Co mają w sobie kremy z filtrem zabezpieczającym przed promieniowaniem UV?

Zaczynamy świadomie sięgać po kosmetyki coraz rzadziej zwracając uwagę na cenę, opakowanie czy zapach. Staramy się dowiedzieć co nakładamy na swoją skórę i jakie to będzie miało konsekwencje dla nas w przyszłości.

Mamy już często naturalne balsamy do ciała, bo to one pozostają na skórze najdłużej, dlatego dobrze by było aby ich składy były jak najbardziej pozbawione wszelkich związków chemicznych. To samo z cerą i jej pielęgnacją.

Natomiast skład kremów z filtrem nie bardzo nas interesuje ponieważ jego użycie w ogólnym przekonaniu chroni, więc czemu miałby szkodzić? 

Co zwykle znajdziemy w kremie z filtrem:

  • woda,
  • kwas benzoesowy,
  • 2- hydroksy-, ester 3,3,5-trimetylocykloheksylowy,
  • ester 2-etyloheksylowy kwasu 2-cyjano-3,3-difenyloakrylowego,
  • gliceryna,
  • 1-(4-tert-butylofenylo)-3-(4-metoksyfenylo)propano-1,3-don,
  • salicylan 2-etyloheksylu,
  • alkohol denaturowany,
  • 2,2′-(6-(4-metoksyfenylo)-1,3,5-triazyno-2,4-diilo)bis(5-((2-etyloheksylo)oksy)fenol),
  • ditlenek tytanu,
  • mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego,
  • ester kwasu stearynowego i gliceryny,
  • ciekły wosk-substancja stabilna chemicznie,
  • kwas 2-fenylenobenzimidazolo-5-sulfonowy,
  • poliglukozyd alkoholu cetylostearylowego,
  • octan 2,5,7,8-tetrametylo-2-(4,8,12-trimetylo-tridecylo)-6-chromanolu,
  • kopolimer winylopirolidonu i octanu winylu,
  • mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i kwasów tłuszczowych,
  • sls-anionowa substancja powierzchniowo czynna – siarczan alkilowy. ,
  • guma ksantanowa,
  • kopolimer kwasu akrylowego i alkilometakrylanu,
  • nierozpuszczalny w wodzie polimer silikonowy,
  • eter siloksanu-silikon,
  • sól tetrasodowa kwasu wersenowego,
  • fenoksyetanol-związek z grupy alkoholi,
  • ester metylowy kwasu p-hydroksybenzoesowego,
  • nienasycony alkohol alifatyczny z grupy terpenów imitujący zapach konwalii,
  • jednopierścieniowy weglowodór terpenowy imitujący zapach skórki cytrynowej,
  • aldehyd aromatyczny,
  • alkohol aromatyczny imitujący zapach jaśminu,
  • nienasycony keton cykloalifatyczny z grupy terpenów,
  • alifatyczny alkohol terpenowy imitujący zapach róży i geranium,
  • związek organiczny z grupy terpenów imitujący zapach goździków,
  • kumaryna-związek organiczny z grupy laktonów (lakton kwasu o-hydroksycynamonowego) o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy,
  • perfumy.

Jest tu mnóstwo substancji chroniących skórę przed promieniami UV, starzeniem skóry, nawilżających i zmiękczających ją, oraz nadających samemu produktowi odpowiednią konsystencję i zapach.

Problem w tym, że są to związki chemiczne, które przenikają głęboko w skórę człowieka. Niektóre z nich mogą przedostawać się do krwioobiegu, przez co wpływać na działanie hormonów w organizmie, a nawet uszkadzać DNA. Co prawda wszystkie te składniki są dozwolone do użycia w produkcji kosmetyków przy zachowaniu określonego stężenia, jednak w takim zestawie, pozostawienie produktu na skórze przez kilka godzin może być bardziej niebezpieczne niż sama ekspozycja na słońce zupełnie pozbawiona filtrów w kremie.

Na szczęście są produkty o wiele lepsze pod względem składu, zabezpieczające skórę przed poparzeniem i starzeniem, oczywiście nie w stu procentach, jednocześnie pozwalające nabyć nieco kolorku.

To jak się opalać, gdy nie chcemy narazić na szwank naszego zdrowia i urody?

Jest pewne rozwiązanie, a jest nim filtr mineralny. Ich bazę stanowi tlenek cynku i ditlenek tytanu, które nie wchłaniają się w skórę za to tworzą na niej barierę znacznie ograniczającą przejście promienie UV do wewnątrz skóry. Jednak by ta bariera była skuteczna musi być dość gruba, przez co na skórze należy rozprowadzić sporą ilość preparatu ochronnego.

Dla tych którym zależy na choćby niewielkim ograniczeniu szkodliwych substancji przenikających wgłąb skóry mogą wybrać kremy z filtrem chemicznym wraz z mineralnymi. 

Jednak najlepiej zakupić kremy ochronne z filtrami mineralnymi, które w połączeniu z naturalnymi składnikami nawilżającymi będzie stanowił doskonałą ochronę oraz odżywienie skóry jednocześnie.

Jest coraz więcej dostępnych produktów, które nie są tak szkodliwe dla naszego zdrowia jak zwykłe kremy z filtrem dlatego warto sięgać po te z jak najmniejszą ilością składników w ich spisie na opakowaniu oraz z dwoma najważniejszymi: tlenek cynku i ditlenek tytanu.

Być może ochrona nie będzie stuprocentowa, film pozostający na skórze zabezpieczy ją jednak w dość dużym stopniu i unikniemy poparzeń. 

Na szczęście minęły czasy, gdy modna była opalenizna wyglądająca jakbyśmy zatrzasnęli się w solarium. Obecnie stawia się na naturalność muśniętą promieniami słońca.

Na pewno dobrze byłoby całkowicie zrezygnować z opalania skóry w słońcu i skorzystać z naturalnych balsamów brązujących i samoopalaczy. Myślę, że to dobre rozwiązanie dla zdrowia i dobrego wyglądu.

Mam jasną karnację dlatego chętnie sięgam po tego rodzaju rozwiązanie, jednak nadal szukam samoopalacza idealnego. Czyli takiego, który da mi oczekiwany koloryt skóry i nie będzie miał specyficznego zapachu. 

Gdy taki znajdę z pewnością podzielę się tą informacją na blogu.

 

 

Może Cię także zainteresować:

 

Zdjęcie Jensa Kreutera na Unsplash


Czasami doskwiera nam coś, co zupełnie nie daje spokoju. Mała rzecz, która ciągle o sobie przypomina i wytrąca z rytmu. Coś swędzi, coś drapie, coś uwiera… 

Miałam tak ze swędzącą skórą głowy, która nie dawała mi spokoju przez długi czas. Myślałam, że to “zasługa” nowego szamponu do włosów, dlatego wróciłam do poprzedniego i cierpliwie czekałam aż problem minie. Nie było łatwo, jednak udało mi się pokonać tą niedającą spokoju dolegliwość. Musiałam jednak działać, ponieważ samo czekanie ulgi nie przynosiło.

Najpierw postanowiłam dowiedzieć się z jakiego powodu skóra głowy może swędzić i dowiedziałam się dużo interesujących rzeczy.

Przyczyną swędzącej skóry głowy może być:

  • podrażnienie,
  • alergia,
  • choroba.

(Wykluczam tu oczywiście wszelkiego rodzaju żyjątka;)

Wszystkie doskwierające objawy mogą wystąpić nie tylko poprzez bezpośredni kontakt z przyczyną choroby, ale także mogą to być reakcje organizmu na to, co się dzieje wewnątrz ciała.  

Najczęściej skóra głowy swędzi z powodu łupieżu oraz łojotokowego zapalenia skóry.

W tym przypadku oczywiste objawy łupieżu, jak widoczne białe płatki naskórka sypiące się z naszej głowy, pozwalają szybko postawić diagnozę i zastosować odpowiednie leczenie.

Objawy takie jak rumień na skórze głowy, ropne wypryski, wypadające włosy, czy inne wyraźne zmiany mogą świadczyć o poważnej chorobie i należy zrobić odpowiednie badania. Konieczna będzie także wizyta u lekarza.

Ja jednak żadnych widocznych zmian na skórze głowy dostrzec nie mogłam, dlatego przyczyny swędzenia określić także nie byłam w stanie.

Swędzenie mogło występować z przyczyn zewnętrznych. Zbytnia ekspozycja na słońce, klimatyzacja lub zbyt częste suszenie włosów suszarką, mogły być odpowiedzialne za moje dolegliwości. Przesuszona skóra jest przecież bardzo problematyczna. Swędzenie może pojawiać się także w innych miejscach ciała, nie tylko na głowie. Dużo zależeć może od nawodnienia naszego organizmu, o czym powinniśmy pamiętać zwłaszcza latem.

W przypadku, gdy widocznych objawów choroby dostrzec nie możemy, a swędzenie nie przechodzi, mamy do wykorzystania kilka sposobów, by ulżyć sobie w cierpieniu licząc, że któryś z nich zadziała.

1. Ocet jabłkowy-poza tym, że łagodzi swędzenie i łuszczenie się skóry głowy, przywraca jej także naturalne pH. Pomaga w leczeniu łupieżu, domyka łuski włosów, dzięki czemu są gładkie i dobrze się rozczesują. Poza tym wzmacnia cebulki, dzięki niemu włosy stają się bardziej błyszczące i miękkie. Dłużej są świeże i nieobciążone, nie przetłuszczają się tak szybko. Ocet jabłkowy najlepiej używać w formie płukanki do włosów. Robi się ją rozcieńczając ocet w wodzie – 1-2 łyżki octu na litr wody. Można stosować większe stężenia octu, ale trzeba pamiętać o właściwościach zakwaszających octu, które mogą przesuszyć skórę głowy i włosy. Płukankę można stosować 1-2 razy w tygodniu do ostatniego płukania włosów. Jednak zapach pozostaje na włosach dość wyraźny i nie ustępuje szybko, co może być dla niektórych problemem, zwłaszcza, gdy przepadają za pięknym zapachem swoich włosów.

2. Aloes-właściwości lecznicze aloesu opisywałam w tym artykule. Ma on niezwykłą moc uzdrawiania skóry z nawet najtrudniejszych dolegliwości. Regeneruje ją, działa przy tym bakteriobójczo. To dzięki enzymom przyspieszającym regenerację oraz pomagającym utrzymać na skórze lekko kwaśny odczyn. Przez to staje się ona bardziej odporna na dolegliwości, które odpowiedzialne są za świąd i dyskomfort. Aloes działa także nawilżająco i łagodząco.

3. Propolis-przyspiesza proces gojenia ran i regeneracji tkanek.  Jest też dobrym i sprawdzonym lekiem w wielu chorobach skóry wywołanych przez drobnoustroje i grzyby. Likwiduje świąd i powoduje całkowite wyleczenie ognisk chorobowych. Propolis można kupić w maści lub roztworze, z którego można przygotować płukankę na skórę głowy są także szampony z propolisem w składzie.

4. Napar z szałwii- który ma bardzo dobroczynne działanie na skórę głowy oraz na włosy. Szałwia to zioło bogate w antyutleniacze. Ma właściwości antybakteryjne i jest naturalnym sposobem na walkę z takimi dolegliwościami, jak sucha i swędząca skóra głowy, czy łupież. Świetnie też oczyszcza włosy, a nie sprawia, że stają się suche. 

5. Olejek łopianowy- olejek z rośliny uważanej przez większość osób za chwast ma niezwykłe właściwości pielęgnacyjne. Na skórze  głowy wykazuje działanie bakteriostatyczne, przeciwgrzybiczne oraz antybakteryjne. Zawiera siarkę, która świetnie łagodzi zmiany skórne oraz spełnia ważną rolę w regeneracji naskórka.

 

Wypróbowałam większość z powyższych sposobów przez to nie jestem w stanie stwierdzić, który sposób odniósł najlepszy rezultat. Być może razem stanowiły zgrany zespół doskonale niwelujący problemy skóry głowy, przez wzajemne wsparcie swojego działania.

Aloes stosowałam przy każdym myciu włosów. Spieniony szampon na bazie aloesu pozostawiałam na kilka minut na skórze głowy, by wywołać skuteczniejsze działanie.

Płukanki z octem jabłkowym oraz szałwią stosowałam na przemian. Dodatkowo raz w tygodniu podczas olejowania włosów olejem z czarnuszki, robiłam wcierkę z olejku łopianowego na skórę głowy.

Mamy wiele możliwości poradzenia sobie z dolegliwościami w naturalny i bezpieczny sposób. I o ile problemy zdrowotne nie są na tyle poważne, że mogą zagrażać życiu lub niebezpiecznymi powikłaniami, powinniśmy szukać tych jak najbardziej naturalnych, a dzięki temu bezpiecznych i pozbawionych związków chemicznych.

Swędząca skóra głowy może powodować duży dyskomfort i podejrzliwe spojrzenia kolegów w pracy, dlatego szybko trzeba działać, by się uwolnić od tego niedającego spokoju uczucia. Z pewnością sposoby opisane powyżej, skutecznie pomogą się z tym uporać.    

 

Może Cię także zainteresować:

https://liravibes.pl/co-sie-dzieje-ze-skora-kobiety-po-30-roku-zycia/

 

Photo by Megan Lewis on Unsplash

Copyrights

Liravibes - blog parentingowy

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości