Olej z czarnuszki to bogactwo składników odżywczych, które w cudowny sposób mogą wpłynąć na zdrowie człowieka. Czarnuszka –co takiego miała w sobie, że była nazywana złotem faraonów?

Podczas, gdy na każdym rogu możemy skorzystać z oferty drogerii, my zamiast oddawać się przyjemności zakupów ton kremów, masek, balsamów zaczynamy coraz częściej sięgać do korzeni, dosłownie…

Odkryte tysiące lat temu naturalne sposoby leczenia dolegliwości oraz dbania o ciało odeszły na jakiś czas w zapomnienie. Możliwość skorzystania z gotowych kosmetyków oraz leków była w pewnym momencie tak wielkim dobrodziejstwem, że nikt nie miał zamiaru ganiać po krzakach w poszukiwaniu ziela, będącego lekiem na rozdwojone paznokcie, czy zapalenie zatok.

Społeczeństwo jednak jest bardzo wymagające. Wraz z powszechną wiedzą na temat wzrostu zachorowań na raka z powodu wszechobecnej chemii, żądają aby producenci tworzyli produkty o świetnym działaniu jednak by były pozbawione wszelkich szkodliwych związków chemicznych.

Coraz więcej osób stara się także wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie odnaleźć naturalne sposoby poradzenia sobie z własnymi dolegliwościami.

Nie zawsze jest to takie łatwe, ponieważ na przestrzeni czasu wiarusy i bakterie bardzo się zmieniły, uodparniając na wiele szkodliwych dla nich niegdyś substancji. Jednak zawsze warto wypróbować dawne sposoby, o ile dolegliwości nie zagrażają naszemu życiu.

Jaskółcze ziele do tej pory doskonale zwalcza kurzajki, wywar ze skrzypu świetnie wpływa na włosy i paznokcie, a pokrzywowa herbatka potrafi wspomagać leczenie anemii oraz działa przeciwbólowo na stawy.

Istnieje wiele naturalnych substancji, które mogą wspaniale wspierać leczenie przeróżnych schorzeń oraz wspomagać pielęgnację naszego ciała.

Jedną z nich jest czarnuszka.

czarnuszka zdrowie uroda blog parentingowy liravibes

Czarnuszka jest znana od bardzo dawna. W starych księgach zielarskich opisywane są jest niezwykłe właściwości tej rośliny, pomagające leczyć problemy żołądkowe, ale także skórne, jak świąd czy wysypka.

W starożytnym Egipcie Kleopatra używała czarnuszki do celów pielęgnacyjnych i właśnie z tego względu zainteresowałam się tym zielem.

Co takiego ma w sobie czarnuszka, co może wpłynąć na urodę?

Czarnuszka pochodzi z Afryki Północnej, jednak ta dostępna obecnie zwykle pochodzi z Turcji lub Iraku. W jej składzie jest mnóstwo dobroczynnych dla zdrowia substancji takich jak witaminy ( E, A, B), sole mineralne, a także wapń, żelazo, potas, cynk, fosfor i miedź, ale przede wszystkim są tam niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Powodują one, że poza niezwykłym działaniem od wewnątrz organizmu, czarnuszka ma także możliwości leczenia dolegliwości skórnych od zewnątrz.

Jakie właściwości lecznicze ma czarnuszka?

Wiele opisów wskazuje na traktowanie czarnuszki jako panaceum na wszystko. Począwszy od wzdęć, przez reumatyzm, a skończywszy na wywoływaniu skurczy porodowych. Jednak zwykle bywa tak, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego. Nie tym razem. Badania potwierdzają właściwości czarnuszki, a spektrum jej działania na zdrowie człowieka jest naprawdę imponujące. Wymienię tylko niektóre:

  • działanie antybakteryjne,
  • działanie przeciwgrzybiczne w tym Candida Albicans,
  • działanie przeciwpasożytnicze,
  • działanie antyoksydacyjne czyli zapobiega procesom nowotworowym, starzeniu się skóry, chorobom sercowo-naczyniowym i wielu innym negatywnym skutkom ubocznych produktów metabolizmu,
  • działanie przeciwcukrzycowe,
  • działanie przeciwnowotworowe,
  • działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe,
  • działanie przeciwmiażdżycowe,
  • działanie wspomagające pracę serca,
  • działanie ochronne dla żołądka,
  • chroni wątrobę przed metalami ciężkimi,
  • pomaga przy problemach z nerkami oraz całym układem moczowym,
  • działanie przeciwastmatyczne oraz korzystny wpływ na płuca.

W niektórych źródłach można także znaleźć informacje jakoby czarnuszka pomagała uporać się problemami jelitowymi, zwalczała alergie, zwiększała odporność organizmu i chroniła przed osteoporozą.

Niesamowite są właściwości czarnuszki, o której przecież niewiele się mówi. Ale przecież ma jeszcze inne, co prawda mniej istotne, właściwości pielęgnacyjne.

Jak Kleopatra używała czarnuszki, by być piękną i wiecznie młodą?

Podobno Kleopatra używała czarnuszki pielęgnując włosy i skórę. Jak wszyscy kojarzymy miała kruczoczarne, błyszczące włosy oraz nieskazitelnie gładką skórę, której urodę przypisywano kąpielom w mleku, a może to była zasługa czarnuszki?

Olej z czarnuszki na włosy, skórę i wiele dolegliwości.

By oczekiwać leczenia chorób przez czarnuszkę trzeba ją zjeść. Najlepiej w formie oleju. Efekty w postaci jędrnej cery lub nawilżonej skóry także uzyskamy przez systematyczne spożywanie oleju z czarnuszki. Powinny sprawić to już 2 łyżeczki oleju dziennie przed posiłkami.

Jednak można niezwykłe możliwości oleju z czarnuszki stosować na skórę od zewnątrz.zdrowie czarnuszka uroda blog liravibes

Twarz.

W celu wygładzenia zmarszczek, odżywienia oraz nawilżenia cery należy po zmyciu makijażu przetrzeć twarz wacikiem nasączonym olejem z czarnuszki.

W miejscach występowania trądziku, jeżeli jest taka możliwość, nakładać warstwę olejku kilka razy w ciągu dnia.

Ciało

Można użyć olejku jako balsamu, który zapewni doskonałe odżywienie oraz nawilżenie skórze. Olejek można użyć także do masażu, gdyż ma właściwości terapeutyczne. 

Włosy

By cieszyć się pięknymi lśniącymi włosami można wykonać w domu olejowanie. Po zmyciu z włosów nieczystości, nałożyć olej z czarnuszki na całą ich długość, również na skórę głowy. Po 30 min. zmyć olej i umyć włosy szamponem. 

Krem domowej roboty z olejem z czarnuszki.

Aby samodzielnie zrobić krem potrzebujemy bazy, która po dodaniu kolejnych składników zadba o odpowiednią konsystencję naszego naturalnego produktu.

Bazą może być gliceryna roślinna lub aloes w żelu, do niego dodajemy składniki, które dobieramy ze względu na  korzystny wpływ na naszą cerę. Takim składnikiem dla każdego typu cery będzie odrobina oleju z czarnuszki ponieważ nawet skóra tłusta potrzebuje odżywienia oraz nawilżenia, jednak nie w takim dużym stopniu jak sucha. 

Krem domowej roboty z aloesem, czarnuszką oraz propolisem możemy także stosować w miejscach zarażonych grzybicą.

 

Olej z czarnuszki podobno chroni przez wszystkimi chorobami, oprócz śmierci i sądzę, że ktoś kto tak opisał czarnuszkę dobrze wiedział co mówi. Ten naturalny produkt nie wykazuje żadnych negatywnych działań  ubocznych, dlatego powinien się znaleźć w każdym domu, by móc dzięki niemu dbać o zdrowie całej rodziny.

Kobiety w ciąży nie powinny spożywać oleju, ze względu na działanie czarnuszki, które może wywołać skurcze macicy. Poza tym wyjątkiem mogą go spożywać dzieci, młodzież oraz starsze osoby.

Olejek nie jest tani, ale za to wydajny. Buteleczkę o pojemności 100ml mżna mieć za 20zł, większą 250ml za 47zł, a półlitrową za ok 70zł. Ostatnia propozycja jest najbardziej ekonomiczna i powinna wystarczyć 4-osobowej rodzinie na około miesiąc.

 

To wspaniale, że naturalne sposoby leczenia oraz dbania o nasze ciało wracają do łask. Możemy być świadomymi konsumentami i rezygnować z tych produktów, które nie są dla nas dobre tak, jak kiedyś sądziliśmy. Co więcej możemy świadomie dobierać substancje naturale, zdrowe, a przede wszystkim idealne dla naszych dolegliwości.

Trzeba jednak pamiętać, by korzystać z naturalnej medycyny z głową. Bywa, że zmuszeni jesteśmy wracać do chemicznej medycyny, gdy w grę wchodzi życie nasze lub naszych bliskich.

Jak w większości sfer naszego życia należy znaleźć złoty środek, który zagwarantuje nam bezpieczeństwo dając przy tym nowe możliwości. Olej z czarnuszki daje tych możliwości niezwykle wiele. Warto pamiętać o spożywaniu go codziennie, by zadbać o młody wygląd i ograniczyć przeziębienia, infekcje oraz uniknąć znacznie poważniejszych chorób. Z pewnością nie bez powodu czarnuszkę nazwano złotem faraonów. Musi być równie cenna. 

Olej z czarnuszki na włosy i skórę wpływa wspaniale. Wygładza, nawilża, odżywia. Ja już dopisałam olejowanie włosów czarnuszką w swoim planie pielęgnacji ciała oraz 2 łyżeczki oleju w codziennym jadłospisie. 

 

 

 

Photo by Makhmutova Dina on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:

Skóra kobiety po 30-stce.

14 sposobów na dobre zdrowie przez długie lata.

Jak znaleźć czas dla siebie?


Makijaż permanentny, wcale nie taki permanentny.

Jak sama nazwa wskazuje, permanentny czyli stały, nieprzerwany, ciągły wcale ten makijaż jednak nie jest. Jest to tylko rodzaj tatuażu, ale barwnik nie jest umieszczany tak głęboko w skórze, jak w momencie typowego tatuowania ciała.

Makijaż taki można wykonać na różnych częściach twarzy: brwiach, powiekach oraz ustach. Czyli w tych miejscach, które najczęściej poddawane są upiększaniu przez nas na co dzień. Efekt takiego zabiegu utrzymuje się od około dwóch lat do nawet pięciu. Jest to przede wszystkim wygodne, ponieważ codzienne rysowanie kresek na powiekach jest nie tylko trudne, ale także czasochłonne. Zwłaszcza, gdy jedna ciągle różni się od drugiej i trzeba nanieść poprawki.

Takie rozwiązanie jest także bezcenne dla osób, które z jakichś powodów brwi nie mają w ogóle, lub są bardzo jasne i w niewielkich ilościach.

Jak wykonywany jest makijaż permanentny?

makijaż permanentny blog parentingowy liravibes.pl

Jak już wspominałam, jest to swego rodzaju tatuaż, jednak nie jest on rzeczywiście na stałe, za to blaknie wraz ze złuszczającym się naskórkiem i powoli staje się coraz mniej widoczny.

Różnica pomiędzy tatuażem, a makijażem na stałe polega na głębokości wpuszczanego barwnika w skórę. Podczas tatuażu jest on umieszczany w skórze właściwej, natomiast makijaż permanentny w naskórku, który stale się złuszcza i wyprowadza barwnik na zewnątrz.

Profesjonalna linergistka rysuje oczekiwany przez nas i aktualnie modny kształt brwi, lub kreski na powiekach, następnie przystępuje do pigmentowania skóry.

Jak dokładnie wygląda permanentne malowanie twarzy można obejrzeć tu (brwi), tu (górna powieka) i  tutaj (usta).

Jaką metodę makijażu permanentnego wybrać?

Istniej kilka możliwości do wyboru. Powinien on zależeć od oczekiwanego przez nas efektumakijaż permanentny brwi blog parentingowy liravibes oraz panujących trendów. Co prawda nie przypominam sobie, kiedy była moda na metodę całkowitego wypełnienia brwi (1), jednak zawsze znajdą się osoby, które chcą iść pod prąd i wyróżnić się w jakiś sposób.  Metoda ta wyznacza kontur brwi i całkowicie wypełnia ją kolorem.

Zdjęcie numer dwa pokazuje efekt pigmentacji brwi metodą piórkową. Są to widoczne kreski imitujące naturalne włoski. Ten makijaż jest już bardziej naturalny, jednak nie da się nie zauważyć prostych i regularnych linii.

Kolejna metoda (3.) przedstawia metodę cieniowania. Wygląd po zabiegu przypomina brwi, które zostały starannie wyeksponowane podczas codziennego makijażu. Nieco jaśniejszy kolor wypełnienia jest przy środkowej część twarzy oraz w górnych łukach brwi. Ciemniejszy wyznacza dolne części brwi, co daje wrażenie większej naturalności.

Ostatnie zdjęcie (4) prezentuje efekt taki, jak sama nazwa tej metody wskazuje. Jest to naturalna metoda makijażu permanentnego brwi. Pigmentowany jest tylko i wyłącznie obszar, który rzeczywiście wyznacza nasze brwi. Efekt polega na wypełnieniu miejsc pozbawionych włosków oraz wyznaczeniu dolnej linii brwi, która nadaje spojrzeniu więcej wyrazistości. 

 

Wykonanie różną metodą makijażu permanentnego na ustach jest także możliwe. Poprosić można tylko o obrysowanie ust wybranym kolorem. Kontur z cieniowaniem ust oraz całkowitym wypełnieniem warg kolorem.

makijaż permanentny brwi blog parentingowy liravibes

Starałam się wybrać zdjęcia przedstawiające jak najlepszy efekt zabiegów jednak nie wszystkie “upiększenia” makijażem permanentnym dają oczekiwany efekt, dlatego przed podjęciem decyzji o pigmentacji jakiejkolwiek części twarzy należy dobrze się zastanowić.

Dla kogo jest permanentny makijaż?

Nie mogę powiedzieć, że dla każdego, ponieważ od makijażu permanentnego oczekiwać powinno się podkreślenia własnej urody. Tymczasem korzystając z usług niedoświadczonej linergistki można uzyskać przerysowany, wręcz karykaturalny efekt, którego nie będzie dało się pozbyć przez długi czas. (Można poddać się zabiegowi usuwania makijażu permanentnego- koszt ok.200zł)

Ale pomijając kwestie nieprofesjonalnych specjalistów w zakresie makijażu permanentnego czy źle dobranej metody pigmentowania, makijaż na stałe może okazać się całkiem dobrym rozwiązaniem

Ja bardzo lubię się malować, wypróbowywać nowe trendy w makijażu, testować kolory i gdy tylko czas mi na to pozwala z przyjemnością sama wykonuję swój makijaż. Nie wszystkie kobiety natomiast mają podobne odczucia wobec codziennych make up’owych rytuałów. Kompletnie ich to nie interesuje, a inne być może chciałyby, ale zwyczajnie nie potrafią. 

Właśnie dla takich osób stworzono makijaż permanentny. Jest to świetne rozwiązanie dla kobiet, które nie chcą się codziennie malować lub nie potrafią jednak zależy im na efektownym wyglądzie każdego dnia. 

Zabieg pigmentacji twarzy może także okazać się bardzo pomocny w niwelowaniu defektów urody. Makijaż permanentny brwi jest świetnym rozwiązaniem dla kobiet, które narzekają na bardzo rzadkie włoski tworzące brwi lub miejscowy albo całkowity brak brwi.

Za pomocą najbardziej naturalnych metod mogą uzyskać efekt, który doskonale będzie imitować brwi i pomóc w codziennym funkcjonowaniu osobom, które przez wygląd czuły się bardzo niekomfortowo w wielu sytuacjach.   

Pigmentacja skóry może także okazać się pomocna dla osób z bielactwem oraz posiadających wyraźne blizny na twarzy lub jej okolicach. Wypełnienie kolorem białych plam na twarzy oraz innych częściach ciała może doskonale kamuflować niedające się leczyć zmiany skórne pozbawione barwnika przez co bardzo pozytywnie wpłynąć na psychikę chorej osoby.  

Ile kosztuje makijaż permanentny?

Rozstrzał cen jest dość duży i z pewnością zależy od doświadczenia i renomy specjalistki od permanentnego makijażu. Pigmentacja brwi metodą cieniowania (ombre) może kosztować od 500zł przez 1000zł, do 1600zł.

Kreski na powiekach górnych można mieć już za 1000zł, na dolnych ok. 450zł. 

Koszt wypełnienia kolorem ust jest także spory i w zależności od rodzaju pigmentowania trzeba liczyć się z wydatkiem ok. 1000-1400zł.

Wypełnianie kolorem miejsc odbarwionych z powodu bielactwa kosztuje 250zł za 1cm2. Widoczność jasnych blizn na ciele można zniwelować za 350zł za 1cm2 barwionej powierzchni ciała.

Oczywiście ceny mogą się znacznie różnić w zależności od wielu czynników. Nie zawsze dobrym pomysłem jest korzystanie z najtańszej oferty. Jednak płacąc nawet największą kwotę za zabieg, nigdy nie mamy pewności, że spełni on nasze oczekiwania.

*

Możliwości jakie daje nam życie w obecnych czasach pozwolą niedługo wstawać rano z łóżka w pełnym makijażu. Myślę, że nie każdy tego potrzebuje. Są osoby, które stawiają na naturalność i tylko dyskretne podkreślanie urody. Dla nich makijaż permanentny jest z pewnością abstrakcyjnym pomysłem.  Dla innych może okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem, dającym więcej wolnego czasu oraz lepsze samopoczucie. 

Przed zabiegiem należy zapoznać się z przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu. Jest ich całkiem sporo, dlatego koniecznie trzeba sprawdzić, czy przypadkiem jakaś przypadłość nie dyskwalifikuje nas z możliwości skorzystania z trwałego pigmentowania skóry.

Aby uzyskać pozytywne wrażenia związane z permanentnym makijażem twarzy najlepiej skonsultować z kimś zmiany, jakie chcemy zaprowadzić w swoim wyglądzie oraz zastosować się do sugestii doświadczonej i profesjonalnej linergistki.

 

 

Photo by Joe Robles on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:

 

 

 


Czy warto korzystać z ofert dietetyków?

Całe życie na diecie. Z drobnymi przerwami, rzecz jasna… Non stop nowe opcje w żywieniu, aby pozbyć się nadprogramowych kilogramów. Też tak masz?

Wiem jak to jest, gdy chęć posiadania idealnej sylwetki jest przeogromna jednak nie tak wielka jak ochota na tort śmietanowy lub ociekającego lukrem pączka.

Przez lata byłam wiecznie na diecie. Ale także z przyczyn zdrowotnych, nie tylko z troski o idealną wagę.

Przez możliwość czerpania wiedzy z Internetu wypróbowałam chyba wszystkie diety świata. Efekty  niewielkie, ale jednak jakieś tam były. Ponieważ żadna z tych diet nie była na tyle przyjemna, by zacząć żywić się w ten sposób już do końca życia, ciągle wracałam do starych nawyków.

Domyślam się, że chcesz schudnąć. Myślisz, że profesjonalna osoba taka jak dietetyk wie doskonale co zrobić, aby Ci się to udało. Ma doświadczenie, wykształcenie, programy komputerowe ułatwiające stworzenie idealnego planu żywienia… z pewnością pomoże.

Zanim pójdziesz do dietetyka nastaw się na zwycięstwo.

Zanim udasz się do dietetyka dobrze byłoby sprawdzić, czy masz odpowiednią motywację. Czyli, czy z odpowiednio dużym zaangażowaniem jesteś w stanie dietę utrzymać.

Większość osób myśli, że dietetyk po krótkiej rozmowie będzie doskonale wiedział jak ułożyć nasz plan żywieniowy żebyśmy byli syci, szczęśliwi i chudli jednocześnie. Nic z tych rzeczy. Odchudzanie zawsze wiąże się walką ze sobą samym i jakość jadłospisu niewiele tu pomoże.

Dlatego zanim zapiszesz się na wizytę, przemyśl, czy potraktujesz poważnie wszystkie zalecenia, jakie od niego otrzymasz oraz czy jesteś wystarczająco silna psychicznie, by uporać się z wewnętrznym głosem skłaniającym do popełnienia niewinnych grzeszków w postaci batonika lub ciasteczka.

Skąd wziąć motywację do odchudzania?

Każdy ma inne powody, by podejmować radykalne kroki w kierunku zmian swojego życia. Mogę napisać jedynie co mnie najskuteczniej motywuje do dłuższego utrzymywania diety.

Najlepszym pretekstem do zdrowego odżywiania jest samopoczucie. Płaski brzuch, pozytywna energia, świeżość, lekkość, chęć do działania. Takie są moje odczucia, gdy jem zdrowo. Będąc najedzona, pełna, ociężała, nie mam najmniejszej ochoty na ruch i jakąkolwiek aktywność. Tracę wtedy cenny czas, który mając energię, wspaniale bym wykorzystała.

Motywację pomaga utrzymać także współtowarzysz niedoli.

Gdy cały dom zmienia sposób odżywiania, nikt nie paraduje przed nami wieczorem z ociekającymi rozpuszczonym serem grzankami czy naszą ulubioną czekoladą. Nie roznosi się zapach, który gdy nie byliśmy na diecie chcieliśmy, jak najszybciej wywietrzyć. Za to teraz chcemy się najeść chociaż samym zapachem!

Może nie trzeba wiele robić, by nie napotykać kuszących łakoci, wystarczy wyeliminować czynności, które zwykle wiążą się z jedzeniem czegoś pysznego. Ja musiałabym tylko przestać odwiedzać mamusię.

Ok. Motywacja jest.

Co trzeba wiedzieć przed pierwszym spotkaniem z dietetykiem?

Wszystko! O sobie, swoim stylu życia, zdrowiu, samopoczuciu…

Każdy profesjonalny dietetyk zanim przyjmie nas do gabinetu poprosi o wykonanie badań krwi. Zechce wiedzieć jak się ma nasz ogólny stan zdrowia. Istotna będzie dla niego także praca naszej tarczycy i wątroby.

Poza tym musimy wcześniej zastanowić się a, nawet przez kilka dni spisywać, co i kiedy jemy. To bardzo ważne dla dietetyka, który w ten sposób może określić przyczynę naszych problemów z wagą. Z badań lekarskich także może wyczytać powody naszej niedoli.

Pierwsza wizyta u dietetyka. Jak wygląda?

Ostrzegam, może nie być przyjemnie (koszt ok. 200zł. Jadłospis -100zł, pomiary -80zł.). Po pierwsze zostaniemy zważeni i zmierzeni. Po drugie będziemy musieli się wyspowiadać ze swoich grzeszków.

Jeżeli chcemy poważnie przystąpić do powolnego i długotrwałego, ale tym samym skutecznego i zdrowego odchudzania, musimy się liczyć z koniecznością opłacania wielu wizyt kontrolnych w gabinecie specjalisty od żywienia.

Pierwsza wizyta to poz mierzeniem, przede wszystkim rozmowa. Dietetyk zechce obejrzeć nasze wyniki badań oraz dowiedzieć się wszystkiego na temat przyczyn naszych problemów.

Będzie chciał także poznać ilość godzin jaką spędzamy w pracy, jej rodzaj, oraz rodzaj i częstotliwość aktywności po pracy, aby móc przygotować plan żywienia, który będzie dla nas wykonalny i skuteczny.

Po wyjściu z gabinetu pełni euforii będziemy czekać z niecierpliwością na nasze nowe życie w postaci jadłospisu.

Gdy już jadłospis wydrukujemy, zrobimy zakupy, zaczniemy testować nowe smaki i połączenia składników nasz zapał powoli zacznie spadać. Należy każdego dnia motywować się do dalszej walki. Unikać miejsc i spotkań, które skończą się popełnieniem jakiegoś straszliwego występku w postaci frytek lub kawałka pizzy.

Wizyty kontrolne.

Prawdopodobnie po pierwszych dwóch tygodniach od rozpoczęcia diety, będziemy musieli udać się  ponownie do naszego specjalisty, by omówić otrzymany jadłospis. Nanieść ewentualne korekty lub zaproponować większe zmiany, w zależności od samopoczucia oraz efektów.

Pierwsze dwa tygodnie to zazwyczaj największy spadek wagi. Oczyszczone jelita oraz inne zatrzymywane nieprawidłową dietą substancje w organizmie zostały wydalone. Kilka kilogramów mniej może znacznie zmotywować do dalszej mordęgi. Jednak na kolejnej wizycie, spadek wagi może już nie być tak spektakularny i skutecznie zniechęcić do kontynuowania diety.

Oczywiście każda wizyta wiąże się dodatkowym kosztem (ok.80zł), który należy uwzględnić w swoich planach związanych z odchudzaniem, przybieraniem na wadze lub przejściem na zdrową dietę.

Ilość wizyt kontrolnych jest zależna od nas i od oczekiwanych efektów. Jeśli ktoś, chce tylko zmienić sposób odżywiania i nauczyć się komponować zdrowe, zawierające odpowiednie ilości makroskładników posiłki być może wystarczą mu dwie, trzy wizyty. Później już będzie w stanie samodzielnie stworzyć idealny plan żywienia dla siebie.

Gdy jednak ilość kilogramów do zrzucenia jest spora, trzeba się liczyć z regularnymi wizytami u dietetyka nawet przez rok.

Po co iść do dietetyka, jak samemu można sobie ułożyć dietę?

Internet serwuje nam mnóstwo narzędzi, które równie niedoskonale, jak dietetyk pomogą nam ułożyć dietę odpowiednią dla nas.

Niedoskonale ponieważ każdy organizm jest inny i żadne programy komputerowe i badania naukowe nie są w stanie przewiedzieć reakcji organizmu na dane produkty. Ich ilość i jakość należy dobierać odpowiednio według potrzeb, ale i samopoczucia konkretnego człowieka. Dlatego nawet dietetyk z największym doświadczeniem będzie potrzebował naszej opinii i wiedzy o reakcji naszego organizmu na ułożony przez niego plan, by dowiedzieć się, czy jest on skuteczny.

Jak ułożyć dietę samodzielnie?

Wystarczy obliczyć nasze zapotrzebowanie kaloryczne na przykład tu.

A następnie ilość makroskładników w pożywieniu, jaka jest konieczna dla naszego prawidłowego funkcjonowania wyświetli się z prawej strony.

Aplikacje takie jak ta zliczą każdą zjedzoną przez nas kalorię, by pokazać nam, czego zjedliśmy za dużo, czego za mało.

Tym samym pomoże nam pilnować, aby mniej więcej, ilość kalorii jaką zjadamy, zgadzała się z tymi wyliczonymi według naszego zapotrzebowania.

Dieta taka, ułożona przez siebie, tak naprawdę nie będzie się wiele różniła od tej zaprojektowanej przez dietetyka. Można by nawet powiedzieć, że będzie jeszcze bardziej spersonalizowana, ponieważ to my sami dobierzemy produkty, które lubimy, odrzucimy natomiast te, za którymi nie przepadamy. W dowolnym momencie możemy zmienić harmonogram posiłków ze względu na nieprzewidziane okoliczności. Mając gotową dietę, po prostu ominiemy posiłek. A przez brak wiedzy, jak uzupełnić zbyt małą ilość zjedzonych kalorii, nie będziemy potrafili tego zrekompensować w inny sposób.

Po co w takim razie iść do dietetyka?

Żeby schudnąć. Mało kto wytrzyma dłużej niż miesiąc na diecie, gdy sam siebie musi pilnować. Bat nad głową działa na niektórych cudownie. Niejedna osoba była w stanie robić niesamowite rzeczy, by tylko pokazać światu, że jest do tego zdolna.

To jak ćwiczenia na siłowni lub na fitnessie. Gdy jesteśmy wśród innych osób, możemy znacznie bardziej się wysilić niż będąc samemu w domu. Podnosząc ciężary w garażu pod domem, gdy nie możemy zrobić ostatniej serii, po prostu jej nie robimy. Na siłowni zrobimy ją i nawet kolejną! Tak działa na nas obecność innych osób podczas wysiłku.

Oczywiście możemy w pewnym momencie rzucić to wszystko, wyjechać w Bieszczady i już nigdy nie wybrać się do dietetyka. Jeżeli jednak postanowimy go regularnie odwiedzać, nie będzie nam łatwo, kiedy waga wskaże tą samą wartość, co kilka tygodni temu. Postaramy się, by następnym razem nie znosić tego upokorzenia.

Aspekt finansowy także zadziała na korzyść naszych zmian na lepsze. Niektórzy celowo wykupują najdroższy pakiet na siłownię, bo wiedzą, że to ich zmotywuje, by nie opuszczać treningów. Inwestycja finansowa w siebie może być dla pewnych osób ogromną motywacją do utrzymania ciężko wypracowanego stanu.

Można zatem dietę skomponować samemu. Wiąże się to jednak z duża ilością czasu i pracy. Monitorowanie i korygowanie (wraz z ubywającymi kilogramami) planu także należeć będzie do nas.

A może dieta online?

To połączenie samodyscypliny z inwestycją finansową. Jest wiele miejsc w Internecie, gdzie można zakupić gotową dietę po wypełnieniu formularza z naszymi danymi, które podać musimy w centymetrach i kilogramach.

Ja korzystałam z diety wraz z planem ćwiczeń z Fabryki Siły oraz BeBio, strony Ewy Chodakowskiej. Jedna jak i druga miały swoje wady i zalety. Jadłospis z Fabryki Siły był ułożony idealnie pod treningi. Nie musiałam martwić się o to co zjeść po ćwiczeniach, by mój wysiłek nie poszedł na marne. Posiłki jednak były dość skomplikowane i zróżnicowane, a ja wolę prostsze rozwiązania.

Dieta z portalu BeBio, była bardzo dobrą opcją zwłaszcza ze względu na możliwość zmiany danego posiłku na mnóstwo innych o podobnej kaloryczności oraz zawartości makroskładników. Problemem była jednak bardzo niska kaloryczność, która rzeczywiście przynosiła efekty w postaci szybko traconych kilogramów, jednak była tak wyczerpująca, że nie miałam siły na ćwiczenia.

Dieta online jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą lub nie mogą regularnie odwiedzać gabinetu dietetyka, są za to konsekwentne i zdyscyplinowane, by wytrwale, samodzielnie, bez nadzoru znosić trudy odchudzania. Korzystnie też wypada pod względem finansowym ponieważ koszt takiej diety to ok. 45zł na miesiąc.

 

Czy warto korzystać z usług dietetyka?

 

Tak, jeśli jesteś:

  • wystarczająco zmotywowana do ciężkiej pracy,
  • konsekwentna w postanowieniach i dążeniu do celu,
  • masz odpowiednie fundusze,
  • nie masz czasu na samodzielne tworzenie, monitorowanie i korygowanie jadłospisu.

 

Nie, jeżeli:

  • jesteś niewystarczająco nastawiona na zmiany,
  • cechuje Cię brak samozaparcia i motywacji,
  • masz ograniczone środki finansowe,
  • masz dużo wolnego czasu i możesz samodzielnie zabrać się za własny plan żywienia.

 

Odchudzanie pod okiem fachowca jest z pewnością dobrym rozwiązaniem, jednak nie dla wszystkich. Niektórzy nie lubią być oceniani i rozliczani ze swoich działań. Inni wręcz potrzebują takiej formy wsparcia i motywacji w dążeniu do celu. Każdy powinien znaleźć taki rodzaj walki o wymarzoną sylwetkę, która ułatwi codzienne trudy związane z dietą lub ćwiczeniami.

A może najpierw spróbować zaakceptować siebie i problem się sam rozwiąże…

 

 

 

Photo by Agence Producteurs Locaux Damien Kühn on Unsplash

 

 

Może Cię także zainteresować:


“Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz…”

Każdy świadomy człowiek zdaje sobie sprawę z ulotności własnego życia. Siedząc bez przerwy w domu, zajadając tylko zdrowe warzywa i owoce może uchronimy się od chorób i wypadków, ale co będziemy mieć z takiego życia…?

A z życia trzeba czerpać jak najwięcej!

Więc jak cieszyć się nim, jednocześnie dbając o własne zdrowie i bezpieczeństwo, by móc jak najdłużej uchronić się od chorób i innych przykrych dolegliwości?

Wystarczy tych kilka sposobów. Oto one:

1. Włączenie zdrowych pokarmów do diety. Nikt nie powiedział, że trzeba zrezygnować ze wszystkich niezdrowych posiłków i przekąsek. Nawet Chodakowska wcina czasem BigMaca. Dlatego wystarczy włączyć do swojej codziennej diety zdrowe, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania składniki. Każdy na przestrzeni lat powinien sam zaobserwować, brak jakich pokarmów niekorzystnie wpływa na jego zdrowie. Z kolei zbyt duże ilości innych pokarmów także mogą przyczynić się do problemów zdrowotnych. Moje jelita zawsze buntowały się po okresach nadmiernego spożywania przeze mnie produktów mącznych. Domagały się warzyw i owoców. Dieta także w ogromnym stopniu wpływa na moje problemy z zatokami. Dlatego raz na jakiś czas muszę rezygnować z pokarmów śluzotwórczych, takich jak mąka pszenna i mleko. Organizm każdego z nas ma inne preferencje i dobrze byłoby je poznać.

zdrowie blog liravibes.pl dziecko

2. Odpowiednie nawodnienie. Mam problem z piciem. Serio. Piję za mało wody i mam związane z tym problemy. Pijąc odpowiednie ilości wody zmniejsza się uczucie głodu, dzięki temu łatwiej utrzymać prawidłową wagę. Do tego pozbywamy się z organizmu toksyn poprzez częste wizyty w toalecie. Dobrym sposobem na picie odpowiednich ilości płynów w ciągu dnia jest zainstalowanie aplikacji przypominającej, że właśnie jest pora na szklaneczkę wody. Można też zaopatrzyć się w 2-litrową butelkę wody, którą przez cały dzień mieć na widoku i starać się ją opróżnić do wieczora.

3. Czas wolny na świeżym powietrzu. I nie tylko wolny. Jeżeli mamy taką możliwość możemy także pracować na dworze. Nie tylko dotlenianie organizmu ma tu znaczenie, ale przede wszystkim o terapeutycznie działający na człowieka kontakt z naturą. Obecność natury w naszym życiu obniża poziom kortyzolu w organizmie oraz zapobiega depresji. Przebywanie na dworze nawet, gdy pogoda nie jest najpiękniejsza, a temperatura daleka od oczekiwanej, pomoże nabyć odporność organizmu, która będzie chronić nas przed przeziębieniem lub łagodzić infekcje spowodowane wirusami.

4. Prawidłowa masa ciała. Żeby to było takie proste… Podobno stosując się to wypisanych przeze mnie tu zasad, waga sama wskoczy na taki poziom, który będzie idealny dla naszego ciała. Rezygnując ze słodyczy i produktów przetworzonych, pijąc odpowiednie ilości wody wszystko powinno się zrobić samo. Może warto spróbować…?

5. Regularne badania. Możemy oczekiwać, że całe życie będziemy zdrowi, ale pod warunkiem, że ten optymizm będzie czynny, nie bierny. Zamiast przyjąć swój idealny stan zdrowotny za pewniak, lepiej co raz wspomóc utrzymanie tego stanu. Eliminując nawet niewielkie niedobory witamin, lub inne początkowo niegroźne dolegliwości, o których dowiemy się z regularnie wykonywanych badań, zadbamy o wspaniały stan naszego zdrowia. Unikniemy przy tym potencjalnych groźniejszych konsekwencji. Nie trzeba z każdą najmniejszą dolegliwością biec od razu do lekarza. Należy jednak obserwować własny organizm i odczytywać informacje, jakie chce nam przekazać poprzez rożne dolegliwości.  

6. Ograniczyć alkohol. Wydawać się może, że alkohol przynosi odprężenie i niweluje napięcie wywołane stresem minionego dnia. Tymczasem po wyparowaniu z organizmu, powoduje jeszcze większe napięcie emocjonalne niż przed spożyciem. Stąd większa chęć ponownego “sztucznego” rozluźnienia. Ograniczając alkohol w swoim życiu zmuszeni jesteśmy szukać naturalnych sposobów rozładowania napięcia, takich które wyjdą nam na zdrowie.  

7. Oczyszczanie organizmu po zimie.  Zimą nie ciągnie nas do posiłków złożonych z surowych warzyw lub zimnych napojów. Wolimy rozgrzewać się od środka ciepłymi daniami mięsnymi oraz gorącą herbatą. Brak warzyw i owoców w diecie podczas miesięcy zimowych może spowodować wypełnienie jelit wieloma substancjami trudnymi do wydalenia. Wraz z nadejściem wiosny i wyższych temperatur powinniśmy oczyścić jelita ze złogów oraz wątrobę z toksyn stosując jedną z wielu rodzajów diet oczyszczających organizm. Po kilku dniach ciężkich do przeżycia, zyskamy nieprawdopodobne siły i energię do działania. 

8. Odpoczynek. Nie tylko praca jest ważna, ale i regeneracja po niej. Odpowiednia ilość snu jest niezmiernie istotna dla człowieka pod względem fizycznym, ale przede wszystkim psychicznym. To nocą, podczas snu nasz dysk twardy skanuje i pozbywa się tego, co zakłóca działanie systemu. Nie bez powodu mówi się “muszę się z tym przespać”, gdy nie wiemy jaką decyzje podjąć. Po przespanej nocy mamy w pełni działające, gotowe do wytężonej pracy procesory, które natychmiast podsuwają nam rozwiązania problemów. 

zdrowie dziecko blog parentingowy liravibes.pl

9. Relaks. Przewlekły stres jest powodem bardzo wielu chorób. Jednak nie sposób go uniknąć. Dzieci, by w przyszłości dzielnie radziły sobie z sytuacjami stresującym powinny mieć szansę nabyć odporność psychiczną, która ułatwi ich późniejsze funkcjonowanie w świecie. Każdy człowiek powinien mieć swoje własne sposoby rozładowania nagromadzonego napięcia. Joga, bieganie, serial, spacer, jest mnóstwo możliwości. Najważniejsze, żeby po wykonaniu danej czynności poczuć realną ulgę, która pozwoli spokojnie zasnąć lub zając się innymi sprawami. 

10. Pasja. Posiadanie zainteresowań czy wręcz pasji jest wspaniałym elementem życia człowieka. To jak przenoszenie się na jakiś czas w inny wymiar. Wszystkie problemy, zmartwienia przestają się liczyć, gdy zaczynamy… no właśnie. Nie każdy ma zainteresowania. Nie każdy wie, co lubi robić, więc nie robi nic. Traci wspaniałą odskocznię od szarej rzeczywistości i możliwość relaksu i odpoczynku. Moją pasją jest muzyka. Potrafię obudzić się w środku nocy, gdy we włączonym telewizorze usłyszę jakąś piękną piosenkę na zakończenie filmu. Mogę godzinami przesłuchiwać nieznane nikomu piosenki na YouTubie, a gdy muszę kończyć jest mi zwyczajnie przykro… 

11. Ruch. Nie sport, wystarczy ruch. Dużą część rekomendowanej przez WHO ilości ruchu niezbędnego dla utrzymania zdrowia, wykonujemy podczas prac domowych. Ale nie każdy czerpie z tego przyjemność. Dla niektórych (np. dla mnie) wiąże się to z dodatkowym napięciem. Dlatego dobrze byłoby, aby znaleźć taką formę ruchu, która rzeczywiście wpłynie w stu procentach pozytywnie na ciało oraz na umysł. Rozciąganie to mój sposób, który pozwala mi się odprężyć fizycznie oraz mentalnie. 

12. Miłość i przyjaźń. Może nie wszyscy pragną towarzystwa innych osób. Może nie każdemu zależy, by w jego domu było gwarno i ciasno. Grunt to zdawać sobie z tego sprawę i żyć tak, jak się samemu chce, bez względu na oczekiwania innych. Jestem przekonana jednak, że możliwość posiadania innych, kochających i wspierających osób w naszym życiu jest wspaniałym przywilejem. Dużo łatwiej podjąć decyzję lub otrząsnąć się po porażce, gdy mamy blisko kochające osoby. Powinniśmy się starać dbać o nie, aby zawsze przy nas były. Bez żadnych skrupułów możemy za to…  

zdrowie dziecko blog parentingowy liravibes.pl

13. Pozbyć się osób toksycznych z naszego życia. Myślę, że wiele z nas ma takie osoby w swoim środowisku. Ciężko jest się od nich uwolnić nawet, gdy są zupełnie obce, a najczęściej niestety są członkami naszych rodzin. Przebywanie w towarzystwie takiej osoby, bardzo negatywnie na nas wpływa. Jesteśmy wściekli na tą osobę za to, że swoim zachowaniem nas krzywdzi. Jednak bardziej na siebie, że nie potrafimy tego przerwać. Zarwanie kontaktów z toksyczną osobą musi być radykalnym krokiem, który po jakimś czasie okaże się najmądrzejszym i jedynym rozwiązaniem.  

14. Pozytywne nastawienie do życia. “Stało się to czego się obawiałem” słynne słowa Hioba, który miał wszystko i to wszystko stracił, mają nam dać do zrozumienia, że negatywnymi myślami, lękiem i poczuciem winy możemy sprowadzić na siebie wiele nieszczęść. Podchodząc do życia optymistycznie, wierząc, że każda porażka to kolejny schodek bliżej do celu, a wszystkie problemy są chwilowe i za moment będzie tak, jak sobie zaplanowaliśmy, oszczędzimy sobie wiele stresu i niepokoju. Łatwo zmienić nastawienie do życia. Warto popracować nad tym aspektem naszego myślenia, ponieważ przyniesie nam to poczucie bezpieczeństwa i większą chęć do działania. 

 

*

Wiele z wymienionych powyżej sposobów na zdrowe życie wykorzystujemy na co dzień najczęściej nieświadomie. Zależy nam, by ogrzać się chwilę w promieniach słońca, lub idziemy na spacer, by rozprostować kości po kilku godzinach pracy przed komputerem. Wiec może wcale nie trzeba tak wiele zmieniać, by cieszyć się długim, zdrowym i spokojnym życiem…?

 

 

 

Photo by Caju Gomes on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:


Kobieta, by móc o siebie zadbać, musi najpierw zatroszczyć się o własne poczucie wartości.

Mnóstwo ważnych spraw na głowie? Brak czasu? Ciągle coś do zrobienia? Mimo to koniecznie trzeba znaleźć czas dla siebie!

Dosyć wymówek. Nie ma rzeczy niemożliwych. Mamy czas dla rodziny, na pracę, na obowiązki domowe, więc czasem można z czegoś zrezygnować, by zadbać o siebie.

Możemy mówić, że nasz wygląd jest dla nas sprawą drugorzędną, że są ważniejsze sprawy niż to, jak wyglądają nasze dłonie, skóra twarzy, czy my, w tym, co na siebie nałożyliśmy. To prawda, oczywiście, że są. Ale ile atrakcyjny wygląd zewnętrzny dodaje nam pewności siebie, zadowolenia i satysfakcji?

To wartości, których często nam potrzeba, a wręcz nasze życie powinno wyglądać tak, aby mieć ich jak najwięcej.

czas dla siebie domowe spa blog parentingowy zdrowie dziecko

Wygląd zewnętrzny a poczucie własnej wartości.

Co myślimy, gdy jesteśmy w towarzystwie, które prezentuje się nienagannie podczas, gdy my same wyglądamy, jak byśmy właśnie skończyły sprzątać dom? Jak się czujemy, gdy wśród zadbanych rozmówczyń nasze poodpryskiwane paznokcie i zniszczone dłonie nie pozwalają nam skupić się na rozmowie? Chcemy się zapaść pod ziemię. Uciec do domu. Obrazić się na świat, za nasze własne zaniedbania.

Być może większość z nas w ogóle nie przywiązuje wagi do takich sytuacji. Nie ma zwyczaju porównywać się z nikim, samemu wyznaczając sobie to, jak chce żyć i wyglądać. Nie chodzi o to, by z kimś konkurować, wyróżniać się, być powodem do zazdrości i zawiści wśród koleżanek. Powinno się zadbać tylko o to, by czuć się dobrze. W każdej sytuacji być pewnym siebie, dzięki temu jak się prezentujemy.

Nie samo dbanie o siebie wpływa na poczucie naszej wartości. Myśl, że mamy taką możliwość, a nawet obowiązek, bo jesteśmy kimś ważnym jest cenniejsza.

Czas dla siebie jest koniecznością.

Nie wierze, że jest na świecie kobieta, która jest przeszczęśliwa poświęcając każdą minutę swojego życia dla kogoś lub czegoś. Może na początku jest to satysfakcjonujące, ale z czasem z pewnością prowadzi do frustracji i pytań samej siebie „czy na pewno chcę tak żyć?”.

Chęć pokazania całemu świat, że można na mnie liczyć, jestem na każde skinienie najbliższych i przyjaciół, wszystko załatwię sama i nie potrzebuje żadnej pomocy może okazać się nie zawsze pozytywnie odbierane przez otoczenie.

Gdy myślimy, że każdy będzie wdzięczny za okazaną mu pomoc, inni z podziwem i zachwytem będą pytać skąd w nas tyle altruizmu, okaże się, że zamiast tego jesteśmy zwyczajnie wykorzystywani, a za plecami obśmiana zostanie nasza naiwność i frajerstwo.

Gdy czujemy, że nasza niezależność będzie doceniona przez naszych najbliższych, może nas zaskoczyć wiele sytuacji, kiedy zostaniemy kompletnie same, bez pomocy. Bo każdy przyzwyczajony, że zawsze dajemy sobie ze wszystkim radę same, nie pomyśli, by nas w czymś wyręczyć lub zaproponować pomoc.

Coraz więcej kobiet chce być niezależne i samowystarczalne. Ma to dać im więcej możliwości i pewności siebie. Czy rzeczywiście tak jest?

Każdy, nawet najsilniejszy mężczyzna potrzebuje czasem pomocy i wsparcia. Nie ma ludzi idealnych, którzy są w stanie znać się na wszystkim, wykonywać perfekcyjnie wszystkie obowiązki, znajdując przy tym czas dla siebie i na swoje pasje.

Jednak nie ma nic złego w tym, że czasem poprosi się kogoś o pomoc lub zrezygnuje z części mniej ważnych obowiązków, by pomyśleć o sobie. Dla niektórych nie wchodzi w grę takie rozwiązanie. Obowiązki są najważniejsze. Jednak po pewnym czasie i kilkukrotnym pytaniu siebie „A gdzie w tym wszystkim jestem JA?” można dojść do wniosku, że podąża się w złym kierunku.

Co z tego, że w pracy jesteśmy najlepsze, dom jest wysprzątany, dzieci zadbane i przypilnowane skoro my jesteśmy w tym wszystkim najmniej ważne. Nasze poczucie wartości jest bliskie podłogi…

Nie twierdzę, że należy być skrajnym hedonistą i najpierw dbać o własne przyjemności, a jak zostanie czasu to o całą resztę. Dla mnie rodzina jest priorytetem i zawsze wszystko, co z nią związane jest na pierwszym miejscu. Każdy ma swój najważniejszy element szczęśliwego życia i pod niego zapewne dostosowuje resztę zajęć.

Najważniejsze to w całym tym gąszczu zobowiązań, pomyśleć czasem o sobie i tym, co sprawia nam przyjemność.

Być może nie każda kobieta lubi tego typu rozrywki, jednak mimo to, powinna bez wymówek raz na jakiś czas znaleźć trochę czasu na pielęgnacyjne zabiegi, które zapewnią jej zdrowy i piękny wygląd jak najdłużej.

Dbanie o wygląd  zewnętrzny często wiąże się z wizytą w salonie kosmetycznym, czy innym tego typu miejscem. Nie każda kobieta musi dobrze czuć się tam, co wcale nie jest wymówką, by o siebie nie dbać. Koszty związane z zabiegami także można zniwelować dbając o siebie w domu.

Wiele zabiegów pielęgnacyjnych można wykonać samodzielnie. Wystarczy postarać się o odpowiednie kosmetyki lub artykuły spożywcze!

Peeling, maseczki, depilacja, kąpiele to niemalże codzienne działania, jakie wykonujemy w trosce o nasz wygląd i samopoczucie. I trzeba znaleźć na nie czas!

Jak znaleźć czas na własne chwile relaksu?

Najlepszym rozwiązaniem, jest zaplanowanie w kalendarzu przynajmniej raz na tydzień: „WIECZÓR DLA MNIE”. Każdy z domowników powinien wiedzieć o naszych planach i je uszanować.

Możemy zacząć od kąpieli relaksacyjnej używając soli zapachowych, a po zmiękczeniu skóry zadbać o nią w przeróżny sposób.

Szczególnie powinnyśmy zadbać o skórę twarzy i szyi, która przecież jest wystawiona na działanie promieni słonecznych, a przy tym jest delikatna i często wrażliwa. To na jej młodzieńczym wyglądzie powinno zależeć nam najbardziej. Zdrowa skóra twarzy jest promienna i odejmuje nam lat. 

Możliwość zadbania o swój wygląd zewnętrzny sprawi, że będziemy mieć więcej przyjemnych chwil na co dzień, a efekty samodzielnych lub profesjonalnych zabiegów upiększających dodadzą nam energii i chęci do życia.

 

*

 

Bardzo długo żyłam w przeświadczeniu, że najważniejsze są sprawy innych oraz, że wszystko, co jest do zrobienia nie może czekać. Okazało się, że może. I nic się nie dzieje, gdy zrezygnuję z kilku obowiązków na rzecz własnej przyjemności. 

Zdając sobie sprawę ze swoich praw, oraz tego, że czasem możemy bezkarnie poświęcać go na to, by poczuć się lepiej, zyska nasza pewność siebie, a my poczujemy się ważne.

Ciągła praca, stres, poświęcanie się innym jest nieodłącznym elementem życia kobiety, a zwłaszcza matki, ale to nie znaczy, że należy się poświęcić w stu procentach.

Trzeba dać z siebie jak najwięcej w każdej pełnionej roli, ale jedną z tych ról jest także bycie kobietą. A kobieta ma swoje określone sposoby odreagowywania stresu czy relaksowania się. I powinna znaleźć czas, by je wykorzystać.

 

 

Photo by Jen P. on Unsplash

 


Depresja i inne problemy emocjonalne są coraz bardziej powszechne wśród ludzi na całym świecie.

Wzmożony ruch w gabinetach terapeutycznych i psychiatrycznych świadczy o większej zachorowalności? A może nie jesteśmy coraz bardziej znerwicowani lecz świadomi własnych problemów emocjonalnych i pomocy terapeuty, jaką mamy na wyciągnięcie ręki?

Jeszcze całkiem niedawno pójście do psychologa lub psychoterapeuty oznaczałoby kompletne “szaleństwo”. Zaprzeczało się wszystkim problemom i związanym z tym dolegliwościom lub obrażało zawczasu na specjalistę mówiąc, że chce wtrącać się w nasze życie.

Z pewnością nadal są takie osoby, jednak powoli zaczynają stanowić mniejszość, ponieważ okazuje się, że Polacy coraz chętniej szukają pomocy u specjalistów, takich jak psycholog, a nawet psychiatra.

Tylko czy wzrastająca liczba osób, które szukają pomocy psychologów jest aby korzystnym zjawiskiem? Można bowiem wywnioskować, że osoby te są świadome swoich problemów, które zapewne negatywnie wpływają na ich życie, stąd chęć zaprowadzenia zmian we własnym życiu.

Umiemy także coraz sprawniej analizować nasze zachowanie. Jesteśmy w stanie sami ocenić czego się boimy, co powoduje w nas duży stres, lub określić jak moglibyśmy żyć, by czerpać z niego większą satysfakcję.

Do specjalisty zatem udajemy się, by rozwiązywać konkretne problemy. By otrzymać drogowskazy jak się pozbyć lęków czy przestać myśleć o czymś, co niszczy nasze życie.

Jednak coraz większa liczba osób odwiedzająca gabinety psychoterapeutów może świadczyć nie tylko o ich zdroworozsądkowym podejściu do życia, ale także o zwiększonej liczbie problemów emocjonalnych oraz innych dolegliwości na tle psychicznym.

DEPRESJA I ZABURZENIA LĘKOWE – najczęściej diagnozowane problemy psychiczne u młodych osób.

Według badań WHO jest to obecnie czwarta najczęściej występująca choroba społeczeństwa. Prognozy przewidują, że już za 2 lata będzie drugą, a za 10 nawet pierwszą.

To przerażające prognozy, które być może są odpowiedzią na moje pytanie z tytułu posta.

Styl życia w obecnych czasach może być przyczyną wielu poważnych dolegliwości, nie tylko psychicznych. Chroniczny stres prowadzi do wielu poważnych chorób oraz zaburzeń.

Stres jest obecny zarówno u tych osób dobrze zarabiających, posiadających przy tym ogromną ilość zadań do wykonania, jak i tych mniej zamożnych, także zapracowanych oraz bezrobotnych, u których silne negatywne emocje wywołują najczęściej problemy finansowe.

CORAZ WIĘCEJ DZIECI W SZPITALACH PSYCHIATRYCZNYCH

Problemy emocjonalne dosięgają także młodzież, a nawet coraz częściej dzieci.

Badania pokazują, że dzieci doświadczają przemocy w domu oraz w szkole. Jednak nie tylko takie oczywiste powody są przyczyną konieczności leczenia w szpitalu psychiatrycznym. Są tam też dzieci samotne, pozbawione miłości i akceptacji, które brak zainteresowania rodziców odbierały jako komunikat – jesteś nikim. Dzieci, których charakter został skrzywiony przez nieumiejętne wychowanie rodziców.

Są to często dzieci rodziców, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia w tej kwestii. Ciężko pracują i spełniają wszystkie zachcianki materialne dziecka. Nie rozumieją, jak dziecko może być tak niewdzięczne i sprawiać mimo to tyle kłopotu.

Presja, zbyt duża ilość obowiązków, wygórowane oczekiwania są najczęściej powodami problemów emocjonalnych dzieci oraz dorosłych. Niestety ciężko ich uniknąć. Na szczęście uporać się z nimi mogą pomóc nam specjaliści.

JAK ZNALEŹĆ DOBREGO PSYCHOLOGA?

Wydawać by się mogło, że psychiatra, psycholog czy psychoterapeuta przyjmuje na każdej ulicy, więc nie jest problemem uzyskanie odpowiedniej pomocy, gdy już zdecydujemy się skorzystać z usług takiej osoby. Jednak czy warto wybrać się do takiego pierwszego lepszego znawcy tematu?

Bardzo ciężko jest znaleźć osobę, która w sposób kompetentny zajmie się naszym problemem. Najczęściej polegamy na opinii innych, jednak nie zawsze jeden specjalista jest w stanie zaradzić różnym problemom. Niemniej jednak powinniśmy dowiedzieć się czegokolwiek o doświadczeniu oraz efektach jego działań zanim sami się do niego zwrócimy z pomocą.

POWRÓT DO ŻYCIA PO JEDNEJ SESJI

Problemy emocjonalne dzieci i dorosłych mogą mieć wiele przyczyn, jednak niezależnie od ich rodzaju stanowią duże utrudnienie dla funkcjonowania społecznego człowieka. Są także ogromnym ciężarem, którego powinno się jak najszybciej pozbyć.

Osoby, które borykają się takimi dolegliwościami nie powinny zwlekać, udawać, że problemy nie istnieją lub czekać, aż same przeminą.

Oczywiście jest wiele sposobów, by samodzielnie pracować nad swoim nastawieniem do życia, nastrojem, poczuciem wartości, które z pewnością mogą odmienić życie i sprawić, że zaczniemy inaczej podchodzić do wielu spraw.

W sytuacji, gdy nie jesteśmy w stanie sami określić przyczyn naszego złego samopoczucia powinniśmy skorzystać z fachowej pomocy terapeuty.

Nie można zapominać, że większość naszych dolegliwości to efekty niekorzystnych oddziaływań jakimi poddawani jesteśmy na co dzień. Sama wizyta u terapeuty nie da wielkich efektów, jeżeli świadomie nie zaprowadzimy jakichś znaczących zmian w naszej codzienności.

Nie możemy liczyć na cudowne rozwiązanie wszystkich kłopotów po kilku sesjach, to tak nie działa. Terapeuta czy psycholog nie są w stanie podać gotowych rozwiązań. Zwrócą nam tylko uwagę na pewne aspekty naszego życia, które sprawiają, że coś złego się z nami dzieje.

*

Jako osoby dorosłe możemy, a nawet powinniśmy w miarę możliwości analizować codzienne sytuacje, by móc w przyszłości rezygnować z tych, które wprowadzają w nasze życie chaos lub niepokój.

Możemy pozbyć się z naszego otoczenia osób, które nie traktują nas tak, jakbyśmy tego oczekiwali.

Możemy więcej czasu poświęcić na robienie tego, co daje nam satysfakcję.

Możemy zmienić pracę, jeżeli obecna jest wykańczająca psychicznie.

Możemy uczyć się zarządzania pieniędzmi, jeżeli nasze finanse ciągle spędzają nam sen z powiek.

Możemy znaleźć sposoby rozładowywania nagromadzonego napięcia, by redukować stres w organizmie.

Dorosły, świadomy człowiek jest w stanie w wielu sytuacjach poradzić sobie sam. Dziecko jednak będzie potrzebowało naszej pomocy.

Staramy się być jak najlepszymi rodzicami, jednak z pewnością nie raz życie każdego z nas nauczyło, że mimo dużego zaangażowania i ogromnych chęci coś może i tak pójść nie tak.

Kiedy z dumą słuchamy lub obserwujemy, jakie cudowne i mądre mamy dziecko, za chwilę robi coś takiego, że kolejny raz pytamy: “Gdzie ja popełniłam błąd?”

Nie uchronimy dzieci przed różnego rodzaju problemami emocjonalnymi. Spotka ich wiele przykrości, zawodów, rozczarowań, oraz sytuacji, których sama obserwacja może skończyć się traumą.

Muszą się z nimi zmierzyć, by być silniejszymi. Przy naszym wsparciu, zainteresowaniu i akceptacji nic im nie grozi.

 

 

 

 

http://fdds.pl/problem/dzieci-sie-licza-2017/

 

 

Photo by Sydney Sims on Unsplash


Jak poprawić odporność organizmu?

Jakiś czas tamu odkryłam te dwa produkty, które z pewnością bardzo korzystnie oddziałują nie tylko na mój organizm, ale także na pozostałych członków mojej rodziny. Poza pozytywnymi, własnymi doświadczeniami związanymi z zastosowaniem w codziennej profilaktyce zdrowotnej tych dwóch substancji, wiele dowiedziałam się o nich z różnych wiarygodnych źródeł.

Czym jest propolis i pyłek pszczeli?  

Propolis inaczej jest nazywany kitem pszczelim, ponieważ pszczoły wytwarzają tę substancję najczęściej w celu uszczelnienia ula. Składa się on głównie z żywic, flawonoidów, olejków eterycznych, pyłku kwiatowego i wielu innych substancji, których obecność zapobiega uodpornieniu się na propolis bakterii.  

Pyłek pszczeli, inaczej kwiatowy, to ta substancja, którą pszczoła pobiera z kwiatu, zlepia własną śliną i umieszcza w specjalnych koszyczkach znajdujących się na odnóżach. Wchodząc do ula napotyka specjalną blokadę, przez którą musi się przecisnąć. Przedostając się wąską szczeliną do ula pyłek zostaje strącony z koszyczków, a pszczoła leci ponownie je napełnić.

Na czym polegają cudowne właściwości propolisu oraz pyłku pszczelego?

Używamy pyłku pszczelego w formie tabletek i zauważalna jest coraz mniejsza ilość zwykłych przeziębień w naszym domu. Mój syn od dawna nie zażywał antybiotyku, także gorączka przy przeziębieniach nie jest na tyle wysoka, by obniżać ją za pomocą leków, a na tyle skuteczna, by pomogła organizmowi zwalczyć chorobę.

Propolis stosujemy w kremie na bazie aloesu. Jest to produkt właściwie na wszystko. Począwszy od alergicznych zmian, przez oparzenia po opryszczkę. Doskonale także nawilża pękającą, suchą skórę pięt oraz łagodzi rany w okolicach paznokci przy zadzierających się skórkach.

To moje własne doświadczenia z propolisem i pyłkiem pszczelim, jednak wiem, że to kropla w morzu wszystkich właściwości leczniczych tych substancji.

PROPOLIS I JEGO WŁAŚCIWOŚCI:

  • doskonale zwalcza problemy skórne, 
  • likwiduje grzybicę paznokci,
  • szybko leczy pleśniawki,
  • propolis w formie roztworu dobrze leczy schorzenia zatok, nosa oraz gardła,
  • wspiera pracę żołądka,
  • ma zdolność niszczenia bakterii, grzybów, wirusów i pierwotniaków.

 

WŁAŚCIWOŚCI PYŁKU PSZCZELEGO:

  • znacznie odżywia organizm pod względem niedoborów aminokwasów oraz pierwiastków,
  • regeneruje oraz wzmacnia organizm człowieka,
  • pomaga oczyścić i odtruć organizm poprzez zniwelowanie szkodliwego oddziaływania chemicznych substancji oraz ułatwienie wydalenia toksyn,
  • ma działanie uspokajające oraz antydepresyjne,
  • reguluje trawienie, 
  • poprawia ostrość widzenia.

To nie wszystkie właściwości propolisu oraz pyłku. Jest ich jeszcze bardzo dużo. 

W kremie, maści, nalewce, czy w tabletkach?

W zależności od schorzenia można postarać się o propolis w formie, która ułatwi leczenie.

Tabletki pomogą zachować dużą odporność organizmu na zachorowania, nalewka okaże się pomocna przy infekcji górnych dróg oddechowych lub problemach trawiennych. Z kolei maść doskonale wyleczy oparzenia, zmiany grzybicze, opryszczkę czy zmiany spowodowane atopowym zapaleniem skóry.    

Pyłek pszczeli także może mieć postać tabletek, mieszaniny z miodem lub propolisem, możemy dostać go również w nieprzetworzonej formie u pszczelarzy lub w Internecie.

Nie wszyscy mogą korzystać z dobrodziejstw propolisu i pyłku pszczelego.

Zanim przystąpi się do leczenia za pomocą propolisu lub pyłku pszczelego powinno się wykonać test, który określi, czy nie występuje reakcja alergiczna. Należy posmarować skórę ręki w miejscu zgięcia łokcia. Jeżeli nie wystąpi po jakimś czasie zaczerwienienie to można zacząć stosować produkt. Najlepiej początkowo w niewielkich dawkach.

To wspaniale, że mamy na co dzień możliwość wykorzystania natury, by zwalczać nawet te ciężkie dolegliwości. Coraz bardziej jesteśmy uodpornieni od antybiotyków i innych substancji chemicznych, bezmyślnie przepisywanych przez lekarzy. Dlatego pora zacząć sięgać po substancje, które nie tylko nas wyleczą ale także odbudują to, czego nam brakuje w organizmie. Propolis i pyłek pszczeli  powinny znaleźć się w każdej domowej naturalnej apteczce.

 

Photo by Ron Whitaker on Unsplash

 

http://www.czytelniamedyczna.pl/2589,wykorzystanie-propolisu-i-miodu-w-zakazeniach.html

http://www.czytelniamedyczna.pl/2583,wlasciwosci-biologiczne-i-dzialanie-lecznicze-pylku-kwiatowego-zbieranego-przez.html


Taka karma…

Chyba najpopularniejsze książki, filmy i historie to te, gdzie jeden z głównych bohaterów, ten niefajny, zostaje na koniec upokorzony lub po prostu, w brutalny sposób, pokonany.

Mimo że taki finał w książce każdemu daje satysfakcję, a nawet wręcz ulgę, to jednak w prawdziwym życiu jawne oczekiwanie, by ktoś doznał uszczerbku na zdrowiu za swoje haniebne czyny, już nie jest tak popularne.

Karma  załatwi sprawę

Wspaniale się dzieje, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę ze swoich mankamentów (nie tych fizycznych), ze swoich wad lub cech, które utrudniają człowiekowi życie. Pozbawiają pracy lub komplikują relacje w związkach.

Niektóre cechy, te bez niekorzystnego wpływu na własną egzystencję, ludzie coraz częściej są w stanie zaakceptować, inne natomiast, utrudniające pewne życiowe sytuacje, próbują eliminować.

Bierzemy odpowiedzialność za to, co spotyka nas w życiu, bo zdajemy sobie sprawę, jak wiele od nas zależy.

Internety dostarczają ogromne ilości informacji na temat własnego rozwoju, począwszy od podania na tacy sposobów zrozumienia swojej osobowości, po zaproponowanie technik mających na celu niwelowanie pewnych naszych niedoskonałości.

Jako, że przerobiłam już większość takich pozycji, wiem jedno:

By zacząć zmieniać się na lepsze, trzeba zacząć od podstawowej kwestii, jaką jest przebaczenie.

Należy przebaczyć sobie, to co zarzucaliśmy sobie latami, popełnione błędy czy niewykorzystane sytuacje.

Ważne jest także przebaczenie innym.

To jest punkt wyjścia. Dopiero po osiągnięciu tego, jakże wysokiego, poziomu który pozwala nam zaakceptować wszystko, co było w przeszłości, możemy zacząć żyć na nowo.

Przebaczenie takie zobowiązuje. Jeżeli poświęciliśmy swój czas i energię, by wyzbyć się negatywnych uczuć wobec siebie samego oraz innych trzeba utrzymać ten stan jak najdłużej, a najlepiej już na zawsze.

Istnieją jednak sytuacje, które sprawiają, że krew się w nas gotuje i nie jesteśmy w stanie pałać do pewnych osób choćby krztą serdeczności, jednak nie chcemy zrobić czegoś, czego później będziemy żałować.

Cała nadzieja w karmie.

Coraz więcej osób jest skłonnych wierzyć w tę niezwykłą energię, która odwala za nas czarną robotę.

My nikomu nic złego nie życzymy, rzecz jasna…

Karma to przekonanie wykorzystywane głównie w buddyzmie oraz hinduizmie, które mówi, że „co zasiejesz, to zbierzesz”. Czyli nie tylko wyrządzone krzywdy do nas wrócą, ale także otrzymamy pomoc, jeżeli sami jej kiedyś udzieliliśmy.

„Nie martw się, jeszcze karma do niego wróci” – zazwyczaj nie do końca świadomie ściągamy kłopoty na kogoś, pocieszając przyjaciółkę. Głównie jednak powinniśmy siać tę dobrą energię.

Będą i tacy, co pomyślą, że to bzdura, być może, ale autor książki „Diagnostyka karmy” Siergiej Łazariew tak nie uważa. Twierdzi natomiast, że potrafi ona przejść nawet na kolejną osobę, która musi odpokutować złe uczynki rodzica i tylko umiejętne zabiegi potrafią się jej pozbyć raz na zawsze.

Potęga podświadomości? Możliwe. Rozum ludzki jest w stanie uwierzyć we wszystko. I tak może działać karma.

Pomijając wysyłanie jej do kogoś, by otrzymał nauczkę za niecne występki, jest nieszkodliwa, a wręcz jej wykorzystanie na co dzień może przynieść wiele dobrego.

Wierząc w karmę, będziemy starać się być dobrymi ludźmi, choćby ze względu na własne korzyści. Damy światu pozytywną energię i dobro oczekując tego samego dla siebie. Natomiast biorąc odpowiedzialność za wszystko, co się nam przytrafi, nie dopuścimy się tego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć.

Ufając, że takie podejście bezwzględnie działa, sprawimy, że to, w co tak mocno wierzymy, zacznie się sprawdzać.

Dobro rzeczywiście zacznie powracać, los sprzyjać, a my uwierzymy w swoją pozytywną energię sprawiającą cuda. To będzie woda na młyn.

Z kolei zdarzający się pech, kłopot, zmartwienie może dać do myślenia, że jednak powinniśmy popracować nad życzliwością wobec innych, czy więcej pomagać potrzebującym.

Jako że jestem skorpionem, który wybacza, ale nie zapomina to cieszę się, że karma pozwoliła mi w choćby minimalnym stopniu opanować niektóre negatywne emocje i dodać otuchy, że rachunki kiedyś się wyrównają i to bez mojego udziału (powiedzmy, że samo czekanie, aż przytrafi się komuś coś równie niedobrego, co sam niedawno zrobił, to nic takiego).

Chęć zemsty jest potężnym, destrukcyjnym, pozbawiającym ogromnej ilości energii uczuciem. Jak dobrze zatem, że możemy tak wiele zyskać tylko dzięki karmie, której działania nigdy nie potwierdzimy.

Nieważne… Sama wiara w jej moc potrafi ukoić nasz ból i pomóc nam zaakceptować spotykające nas czasem niesprawiedliwości, a także sprawić, że wejdzie nam w nawyk sianie tego, co sami chcemy zebrać.

 

Photo by Mark Daynes on Unsplash


Ból, płacz, wypryski- alergia u niemowlęcia.

Zaczęło się po kilku godzinach od przyjścia na świat. Dziecko płakało bez przerwy. Nie spało i nie chciało jeść.

Byle przetrwać te pierwsze trzy miesiące kolki i zacznie się szczęśliwe życie z małym dzieciątkiem…

Tymczasem po trzech miesiącach płacz nie ustąpił, za to doszły wysypki, czerwone plamy na ciele i kaszel.

Przez pierwsze dwa lata życia, dziecko chorowało często na zapalenie oskrzeli, na co podawany mu był antybiotyk, a na problemy skórne maść ze sterydami.

Mimo że chłopca oglądało wielu lekarzy, nikomu przez myśl nie przeszło, że wszystkie jego dolegliwości to alergie pokarmowe i wziewne oraz atopowe zapalenie skóry.

Dziś to dziecko ma osiem lat i od pięciu lat nie miało w ustach antybiotyku. Kremy ze sterydami sprawiły, że miał białe plamy na skórze w miejscach, gdzie były stosowane, ale i to udało się naprawić.

Ten chłopiec to mój syn, a ja przez kilka lat samodzielnie szukałam rozwiązań, które by mogły zastąpić antybiotyki i sterydy. Na lekarzy nie mogłam liczyć.

Szukałam rozwiązań i znalazłam. Po drodze wypróbowałam wiele różnych dróg leczenia alergii jak odrobaczanie, homeopatia, BICOM, dieta bezmleczna, bezglutenowa, pozbawiona mąki oraz kremy leczące AZS na bazie naturalnych składników.

Być może dieta i odrobaczanie rzeczywiście pomogły złagodzić objawy alergii, być może z wiekiem stała się lżejsza, może nawet aparatura BICOM (wygaszanie alergenów) pomogła, najważniejsze jednak, że moje działania pozwoliły całkowicie zrezygnować z antybiotyków.

Najważniejszym elementem mojej własnej terapii antyalergicznej był i nadal jest aloes.

Wiele osób słyszało z pewnością o jego dobroczynnym działaniu, ale nie każdy od razu pędzi po niego do apteki. Niektóre apteczne napoje aloesowe zawierają inne, często chemiczne składniki wydłużające przydatność do spożycia produktu. Powinno się pić ten najbardziej naturalny.

O korzystnych właściwościach zdrowotnych aloesu chciałam przekonać się osobiście, dlatego rozpoczęłam kurację tym produktem, by pozbyć się problemów jelitowych. Postanowiłam jednak aloesem poić także dziecko.

Zakładałam, że zwiększy się odporność jego organizmu, ale nie przypuszczałam, że alergie wziewne i pokarmowe złagodzą się do minimum.

Zmiany skórne występują teraz rzadko i nie są tak bardzo uciążliwe, jednak smaruję je preparatem na bazie aloesu i propolisu, a jego działanie jest błyskawiczne i szybko przynosi ulgę dziecku.

 

liravibes.pl

Aloes ma wiele wspaniałych właściwości, ale przede wszystkim:

  • ma pozytywny wpływ w leczeniu przewlekłej chorobie płuc oraz astmie,
  • stwierdzono korzystne właściwości polegające na hamowaniu procesu starzenia się organizmu,
  • redukuje ryzyko wystąpienia zawału serca oraz choroby Alzheimera.

Poza tym aloes może być stosowany wewnętrznie, by zlikwidować zaparcia, biegunki oraz wspomagać odchudzanie. Z kolei zewnętrznie można nim uśmierzyć bóle stawów oraz ukąszenia czy zranienia.

Z aloesem nie należy jednak przesadzić, bo o ile zalecane 50 ml rozcieńczone w wodzie lub soku wspomogą pracę układu pokarmowego, to większa ilość może zadziałać jak środek przeczyszczający. Matki karmiące powinny zaczekać z piciem aloesu, aż zakończą karmienie piersią. Powinno się także robić przerwy w piciu aloesu.

Substancje zawarte w aloesie mają działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające oraz przeciwbakteryjne. Pomagają także w przypadku dolegliwości mięśniowo-szkieletowych oraz chorobach układu pokarmowego.

W walce z alergiami, najważniejsze właściwość aloesu to działanie przeciwzapalne oraz osłaniające i łagodzące podrażnienia skóry. Ułatwiając wiązanie w niej wody, zapobiega jej przesuszaniu.

Nie wiem, czy aloes będzie miał tak samo wspaniałe rezultaty w leczeniu alergii i astmy u innych osób, ja jednak jestem świadoma, czego dokonał i jak pomógł mi i mojemu dziecku.

Tu można poznać dokładną zawartość witamin i minerałów w aloesie oraz dowiedzieć się, jakie dolegliwości oprócz alergii pomaga zwalczyć.

Warto spróbować tego naturalnego lekarstwa na wiele dolegliwości i sprawdzić, jakich problemów zdrowotnych możemy się dzięki niemu pozbyć.

 

 

 

Zdjęcie Usplash

Copyrights

Liravibes - blog parentingowy

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości