edukacja finansowa blog parentingowy

Edukacja finansowa dzieci według Roberta Kiyosakiego.

Edukacja finansowa nie jest jednym z przedmiotów nauczanych w szkole, a to wielka strata dla naszych dzieci.

Jednak myślę, że to kwestia czasu, ponieważ ogromny sukces bloga Michała Szafrańskiego Jak oszczędzać pieniądze świadczy o tym, że ludzie zaczynają gromadzić oszczędności, a nawet chcą uczyć się, jak je sukcesywnie powiększać, dlatego coraz więcej osób będzie dążyć do tego, aby ich dzieci także nabywały tak bardzo cenną wiedzę.

My dorośli coraz częściej możemy sobie pozwolić na oszczędzanie zarabianych pieniędzy, a wraz ze zwiększającą się wiedzą w tym temacie doceniamy dostępne możliwości i zastanawiamy się dlaczego wcześniej tak nie postępowaliśmy…

Nie robiliśmy tego, ponieważ nie mieliśmy żadnej  wiedzy na ten temat.

Teraz wiadomości związane z zarządzaniem własnymi pieniędzmi są na wyciągnięcie ręki, dlatego osoby, które chcą gromadzić oszczędności, szybciej spłacić kredyty, lub zaciągnąć te, które pomogą zarabiać na planowanych inwestycjach, mogą z powodzeniem wykorzystać wiedzę przekazywaną za pośrednictwem internetu przez ekspertów w tej dziedzinie.

Następnie te informacje bardzo wcześnie powinny być przekazywane dzieciom…

A pierwsze, większe pieniądze, otrzymane na przykład w prezencie komunijnym, mogłyby stanowić okazję do nauki zarządzania własnymi środkami.

Tylko jak rozwijać inteligencję finansową dziecka, gdy rodzic sam ma problem z utrzymaniem w ryzach budżetu  domowego?

Proponuję przeczytać książkę Mądre Bogate Dziecko, której autor Robert Kiyosaki, pisze o tym, jak moglibyśmy edukować dziecko, by umiało w przyszłości zarządzać swoimi finansami.

edukacja finansowa blog parentingowy

Najważniejsze na czym zależy autorowi, to zmobilizowanie rodziców do rozwijania inteligencji finansowej dziecka, którą definiuje nie jako ilość zarabianych pieniędzy, ale umiejętność zatrzymania ich oraz wykorzystania w taki sposób, aby pracowały na swojego właściciela.

Po tym jak poprzednimi książkami na temat gromadzenia oszczędności i ich pomnażania zmobilizował miliony dorosłych na całym świecie do nauki, tym razem chciał, by rodzice zdobytą wiedzę przekazali swoim dzieciom.

 

UMIEJĘTNOŚĆ ZARZĄDZANIA PIENIĘDZMI A POCZUCIE WARTOŚCI

Tylko osoba, która wierzy we własne możliwości odważy się założyć własną firmę lub zainwestować oszczędności. Tylko taka osoba będzie gromadzić pieniądze z głęboką wiarą, że może w przyszłości osiągnąć coś niezwykłego. Spełnić marzenia lub stworzyć coś, co przyniesie mu wolność finansową.

Człowiek niepewny swojego potencjału zawsze zbyt długo będzie się zastanawiał nad każdym krokiem. Tak długo, że wiele okazji przeminie. Osoba cechująca się wysokim poczuciem wartości nie przestraszy się chwilowych niepowodzeń, nie zniechęci się potknięciami, a wręcz odnajdzie dzięki nim nowy kierunek.

Tymczasem ktoś pozbawiony wiary w siebie stwierdzi “i po co mi to było?”. Każdą porażkę będzie brał do siebie i jeszcze bardziej umniejszy swoją wartość niepowodzeniami.

Osoba pewna swoich możliwości oceni sytuację racjonalnie i obiektywnie. Zamiast użalać się nad sobą, będzie działać dalej, niestrudzenie wierząc w sukces.

Rodzice muszą wspierać poczucie wartości dziecka, by zawsze mogło na sobie polegać. By wierzyło, że każda porażka nie stanowi końca, a być może jest początkiem nowej drogi.

Szkoła wprowadzając zajęcia z edukacji finansowej, w początkowych etapach mogłaby polegać na zaszczepieniu w dzieciach chęci do zdobycia określonych celów. Do uświadomienia im, że wszystko jest możliwe, do pokazania przykładów ludzi którzy osiągnęli sukces bez żadnego wsparcia finansowego, za to dzięki własnym pomysłom i odwadze. Jeśli w domu tego nie mogą usłyszeć to szkoła mogłaby to nadrobić.

 

NIE TRZEBA BYĆ GENIUSZEM, BY DOBRZE ZARZĄDZAĆ FINANSAMI

Robert Kiyosaki w swojej książce ubolewa nad szufladkowaniem dzieci w szkołach. Sam zresztą nie był najlepszym uczniem, nawet któregoś roku musiał uczęszczać do wakacyjnej szkoły, by poprawić słabe oceny i uzyskać promocje do następnej klasy.

Bardzo przeżył etykietkę nieuka i głupka, jaką otrzymał przez to od rówieśników. Bardzo osłabiło to jego poczucie wartości. Tylko dzięki odpowiedniemu wsparciu otrzymanemu od ojca udało mu się na nowo uwierzyć, że może osiągnąć sukces, jednak w innej dziecinie oraz w inny sposób.

Dzieci, które już w szkole uważane były za mało zdolne, głupsze, gorsze czują się już tak do końca swoich dni. Tylko nieliczne chcą udowodnić, że wszyscy się mylą. Jednak większość już takimi pozostaje w swoim mniemaniu na zawsze.

Sukces oznacza, że stajesz się tym kim chcesz”

Ważne by dzieci wiedziały, że nie ma ograniczeń co do ich marzeń. Mogą zostać w przyszłości kim zapragną.

Autor książki wspominał, co mawiał jego bogaty ojciec* “biedni są biedni z powodu ubogiej wyobraźni”.

Miał na myśli, że mówiąc do dziecka “niestety nie stać nas na to i nigdy nie będzie”, kodujemy w głowie dziecka tę przykrą prawdę. Zamiast “nie stać nas na to” powinno usłyszeć: “pomyśl, co możesz zrobić, żeby to mieć”.

Wyobraźnia napędza działanie człowieka i sam cel nie jest już tak ważny, jak sposób dotarcia do niego, który trzeba odkryć.

“Obraz własny dzieci ich opinia na swój temat w sferze uczenia się i finansów narzuca im określony sposób działania przez resztę życia. Najważniejszym zadaniem rodziców jest zatem obserwowanie, rozwój i właściwe postrzeganie siebie jako dziecko.” –Robert Kiyosaki

edukacja finansowa

PRACA DOMOWA 

Autor porównuje odrabianie pracy domowej przez dzieci, poświęcające swój czas wolny po szkole, do bogacenia się. Uważa, że siadanie do lekcji, kiedy wolałoby się pograć w piłkę jest ćwiczeniem samodyscypliny, która w przyszłości pomoże zarządzać majątkiem.

Tak jak powtórzenie wiadomości zdobytych w szkole, podczas odrabiania zadanych lekcji, tak zastanawianie się nad inwestycjami po pracy doprowadzi do sukcesu.

Bogaty ojciec Roberta Kiyosakiego uważał, że dzieci bezwzględnie powinny znać wartość pracy, jaką wykonują samodzielnie w domu, ponieważ ich stosunek do tej czynności przełoży się w dorosłym życiu na inne odpowiedzialne zadania do wykonania.

 

“UCZ SIĘ DOBRZE, BO INACZEJ NIE DOSTANIESZ PRACY”

Na szczęście minęły czasy, gdy takie stwierdzenie było prawdziwe i Robert Kiyosaki już w 2000 roku to wiedział, gdy pisał tę książkę.

Rodzice powinni wyjść trochę dalej w przyszłość dziecka nie ograniczając jej zupełnie niczym. Powinni wziąć pod uwagę, że dziecko z bardzo dobrym wykształceniem, czy bez, może osiągnąć sukces i być szczęśliwym. Życie na etacie, który gwarantują ukończone studia, jest zazwyczaj smutne i często pozbawione emocji. Dorośli, którzy żyją w ten sposób powinni zachęcać własne dzieci, by żyły w przyszłości tak, aby robiły to, co sprawi im ogromną frajdę i jednocześnie będą bogaciły się, by spełniać marzenia.

Nastawienie od dziecka, że należy ukończyć szkołę, by znaleźć pracę prowadzi zwykle do właśnie takiego zakończenia. Co by się stało gdyby dzieci wzrastały w przekonaniu, że zdobywają wykształcenie, by w życiu móc robić to czego pragną? Mogłyby i kształcić się i planować fascynujące biznesy, które stworzą w przyszłości.

Nie każdy będzie chciał żyć i zarabiać w jakiś ekscytujący sposób i bardzo dobrze, ponieważ pracownicy etatowi są także potrzebni. Jednak wielu ludzi, którzy mieli ogromny potencjał, ale niewystarczające poczucie wartości lub niezwykłe marzenia o własnej firmie, lecz za mało odwagi by ją otworzyć, pełni frustracji odliczają dni do weekendu, tydzień za tygodniem…

Rodzice nie powinni wpajać dzieciom strachu przed popełnianiem błędów, ponieważ w chwili, która może być dla nich wielką szansą lęk sparaliżuje ich i mogą bardzo wiele stracić.

Zachęcając je do podejmowania samodzielnych decyzji, stając się za nie odpowiedzialnymi i oswajając się z uczuciem porażki, która być może dostarczy cennych informacji, skłoni dzieci do dalszego poszukiwania rozwiązań, a w efekcie osiągania celów.

Zamiast proponować jak mogą zarobić grosze należy zmobilizować je, by wymyśliły sposób na zarobienie większej kwoty. Uwolniły swoją pomysłowość i samodzielnie rozwiązały swoje “kłopoty finansowe”, a w przyszłości żyły zgodnie ze swoimi pragnieniami.

 

ŚWIADECTWO W SZKOLE = ZESTAWIENIE FINANSOWE

Porównanie tych dwóch dokumentów przedstawiających wyniki osiągnięć jest bardzo trafne. Służą temu, by dowiedzieć się jak opanowaliśmy pewne umiejętności. Z czym sobie radzimy, a czemu powinniśmy poświęcić więcej czasu.

I tak słabe oceny muszą zostać poprawione, by przejść do następnej klasy, natomiast zestawienie finansowe może zostać skorygowane. Wystarczy podjąć decyzję o rezygnacji z części wydatków, lub rozpoczęciu odkładania większych sum z przeznaczeniem na inwestycje.

EDUKACJA FINANSOWA DZIECI WG. ROBERTA KIYOSAKIEGO

  1. Naucz się wszystkiego, co chcesz przekazać dziecku.
  2. Graj z dzieckiem w gry pobudzające zainteresowanie finansami np. Monopoly, Cashflow
  3. Nie ucz dziecka oszczędzania. Wieloletnie oszczędzanie jest nie opłacalne ponieważ zyskane odsetki prawdopodobnie zrównają się ze stratą wywołaną inflacją, po odliczeniu podatku może wystąpić nawet strata. Należy jednak zachęcać dziecko do odkładania pieniędzy w celach inwestycyjnych.
  4. TRZY SKARBONKI   

Posiadając jakąś kwotę powinniśmy ją rozdzielić według podanego poniżej wzoru:

edukacja finansowa blog

Trzy skarbonki mają na celu rozwijanie odpowiednich nawyków finansowych. Uczą dzielenia się tym co mamy, ale także pilnują, by nie rozdawać pieniędzy, jednak umieć zrezygnować z części pomagając komuś potrzebującemu.

Własne potrzeby to konieczność. Oczywiście podstawowe potrzeby dziecka zaspokajają rodzice, jednak są dodatkowe wydatki związane na przykład z jego zainteresowaniami, które są dla niego ważne, jednak koszty z nimi związane może pokrywać z własnych środków.

Pozostała kwota zarobionej (otrzymanej) sumy powinna trafić do skarbonki przeznaczonej na inwestycje. Zapewnione pieniądze na potrzeby w drugiej skarbonce sprawią, że dziecko może podejmować ryzyko i inwestować pieniądze w edukację lub próbować różnymi metodami pomnażać oszczędności.

 

SAMODZIELNE DECYZJE INWESTYCYJNE

Dzieci powinny wykonywać czynności związane z oszczędzaniem lub inwestowaniem pieniędzy samodzielnie. Nieumiejętne początkowo działania pozbawią je zakupu wielu wymarzonych rzeczy, a to może być świetny bodziec, by zacząć interesować się na poważnie tym, co zrobić, by “mieć ciastko i zjeść ciastko”. Rodzice nie powinni ich wyręczać ani skłaniać do konkretnych działań. Mogą jedynie mobilizować do interesowania się finansami oraz przekazywać ważne informacje z tym związane, a także służyć radą, gdy dziecko o nią poprosi.

Dziecko powinno mieć wolną rękę w kwestii zarządzania własnymi funduszami przestrzegając jedynie zasad, co do wielkości wkładanych kwot do poszczególnych skarbonek.

 

PIERWSZE ZESTAWIENIE FINANSOWE

Wpłacając i wypłacając pieniądze dziecko powinno dodać lub odjąć odpowiednią kwotę w konkretnej rubryce zestawienia. Uczy to dbałości o własne środki i umiejętności odczytywania własnego stanu finansów.

 

KTO NIE RYZYKUJE TEN NIE PIJE SZAMPANA

Niewielu z nas jest gotowych zainwestować oszczędności życia, by je pomnożyć nawet kilkukrotnie. Wolimy mieć mniej, ale pewne, niż stracić choćby część tego, co udało nam się uciułać.

Obserwujące nas dzieci postąpią zapewne tak samo. Będą mało oszczędzały, a jeżeli już im się uda ocalić pewną kwotę przed wydaniem jej na przynoszące kolejne wydatki niepotrzebne rzeczy, nie będą ryzykować ich utraty, by się wzbogacić.

Dzieci, które wcześnie poznają sposoby odkładania oraz inwestowania pieniędzy, zrozumieją ryzyko straty, jakie się z tym wiąże, ale przy akceptacji swoich działań oraz wsparciu rodziców będą odważniej postępowały w zarządzaniu swoimi finansami. Błędy oraz straty niekiedy dużych sum są nieuniknione, ale wiedza zdobyta dzięki temu – bezcenna.

Im jesteśmy starsi, tym poważniej podchodzimy do pieniędzy i posiadania ich. Młody człowiek przekonany o swojej wartości wierzy, że nawet po największym niepowodzeniu jeszcze zdąży się odkuć. I ma rację.

edukacja finansowa blog parentingowy

Najistotniejsze elementy edukacji finansowej zawarte w książce Mądre Bogate Dziecko:

KIESZONKOWE

Odwieczny problem rodziców. Dawać czy nie dawać. Za nic, czy za coś.

Robert Kiyosaki uważa, że wszystko zależy od dziecka i jego zachowania. Nie popiera dawania tygodniówki dziecku, które uważa, że mu się ona należy. Za to zachęca do wytworzenia pozytywnej sytuacji zawierającej się w 4 etapach:

1) obowiązki osobiste – dziecko, by otrzymywać pieniądze powinno wykazywać się podstawowymi działaniami związanymi z własną higieną i dbałością o zdrowie.

2) obowiązki rodzinne i społeczne – czyli działania na rzecz rodziny oraz innych osób, pomoc poprzez działania fizyczne, wsparcie rodzeństwa, lub starszych członków rodziny.

3) określone zadania ustalone z dzieckiem jako “płatne” – może to być umycie samochodu lub skoszenie trawnika.

4) rozwijanie przedsiębiorczości finansowej – poleganie na odpowiedzialnym zarządzaniu otrzymywanymi środkami, oraz rozwijanie swoich umiejętności oraz wiedzy na temat finansów.

PRZEKAZYWANIE DZIECKU WAŻNYCH INFORMACJI DOTYCZĄCYCH PIENIĘDZY:

                              na przykład:

                            – kredyty można wykorzystać do wzbogacania się,

                            – czym są aktywa oraz pasywa,

– zgubne skutki używania kart kredytowych,

– wyjaśniać czym są odsetki oraz oprocentowanie kredytu

NIE PIENIĄDZE SĄ NAJWAŻNIEJSZE, A MOŻLIWOŚCI JAKIE DAJĄ

Autor książki nie uważa, że pieniądze są najważniejszą sferą życia, mimo, że już w wieku 9 lat stwierdził, że będzie bogaty. Większą wagę przywiązuje do działań jakie człowiek jest w stanie wykonać, by być wolny finansowo. Do niesamowitych celów, jakie człowiek jest w stanie sobie stawiać, oraz ekscytującego życia związanego z wszelkimi próbami osiągnięcia ich.

Nie należy motywować dzieci do interesowania się zarządzaniem finansami tylko możliwością kupienia każdej wymarzonej rzeczy, za to skupić się na innych możliwościach, jakie daje wolność finansowa oraz życie na własnych warunkach zgodne z zainteresowaniami czy pasjami.

POZYTYWNE SKOJARZENIA ZWIĄZANE Z PIENIĄDZEM 

Wspomnienia Roberta Kiyosakiego z dzieciństwa związane z pieniędzmi są bardzo przykre. Do dzisiaj pamięta jak jego rodzice ciągle tonęli w długach oraz martwili się niezapłaconymi rachunkami. Nie rozumiał, dlaczego jego rodzice bezustannie borykają się z problemami finansowymi, skoro mają wspaniałe wykształcenie oraz pracę na etacie. Tymczasem oni nie mieli wiedzy na temat zarządzania pieniędzmi.

My, rodzice powinniśmy zadbać, by nasze dzieci nie martwiły się naszymi nieumiejętnymi działaniami związanymi z finansami domowymi, zdobyli odpowiednią wiedzę i przekazali ją dzieciom. Wiele uzyskanych od nas informacji może w przyszłości uchronić dzieci przez poważnymi problemami finansowymi.

 

*W książce “Bogaty ojciec, biedny ojciec” Robert Kiyoski opowiedział swoją historię życia, na którą wpływ mieli biedny ojciec-biologiczny oraz bogaty-ojciec jego przyjaciela.

 

 

Photo by NeONBRAND on Unsplash

Powiązane Artykuły

15 komentarzy

  • krystynabozenna Maj 16, 2018 01.25 pm

    Znam chyb większość jego książek, bardzo dobra inspiracja, jak należy myśleć o zarabianiu pieniędzy 🙂 Warto przeczytać i zastosować 🙂

  • ekomentalnie Maj 16, 2018 01.57 pm

    Ciekawy tekst, myślę, że rzeczywiście taka edukacja może pomóc w życiu. Winę za swój niedowład w kwestiach finansowych powinnam w takim razie zrzucić na brak podstaw edukacyjnych 🙂

    • LIRA Maj 16, 2018 02.04 pm

      Tak sądzę, ale nie przejmuj się, nie jesteś w tym osamotniona 😉

  • Holly Maj 16, 2018 02.06 pm

    Tyle wiedzy tłoczy się dzieciom, a tak ważnych informacji nie.

  • asia / wkawiarence.pl Maj 16, 2018 03.16 pm

    za moich czasów… /ale to brzmi/ było szkolne książeczki SKO – rewelacja

  • Maria Maj 16, 2018 03.27 pm

    To nie tylko edukacja finansowa, ale nauka o zyciu w społeczeństwie. Bardzo podoba mi się sprawa kieszonkowego, czlowiek nigdy nie docenia tego, co łatwo przychodzi. Dorosły ucząc tego wszystkiego swoje dzieci, sam wiele skorzysta. Bardzo mądry post:)

    • LIRA Maj 16, 2018 04.00 pm

      O tak, odkładanie oszczędności do trzech skarbonek może przynieść korzyści nie tylko dzieciom 🙂

  • Emilia Maj 16, 2018 04.42 pm

    Kurczę, ja chyba najpierw sama muszę przeczytać tę książkę. Albo cokolwiek innego Roberta Kiyosakiego, bo kasa coś mnie się nie trzyma… ;/ A właśnie zakładam działalność gospodarczą, więc jeśli szybko się nie przyuczę, to pójdę z torbami. 😉 😀

    • LIRA Maj 17, 2018 10.31 am

      Własna działalność szybko uczy oszczędzania. ZUS nie zaczeka na lepsze czasy…;-)

  • Ola Maj 16, 2018 06.08 pm

    Bardzo mi się podoba idea trzech skarbonek:) myślę że i tak wiele więcej możemy się nauczyć od rodziców pod warunkiem że dają dobry przykład

    • LIRA Maj 17, 2018 10.32 am

      Zgadzam się Tobą, zwykle powielamy błędy rodziców… więc trzeba brać się do nauki 😉

  • Danka Maj 16, 2018 06.10 pm

    Sama kiedys po przeczytaniu postanowiłam najpier sobie zostawiać a potem płacic rachunki:-) ale w Polsce jakoś to nie wychodzi na dobre.

    • LIRA Maj 17, 2018 10.36 am

      To ma działać na zasadzie mobilizacji, by zacząć robić coś, co pozwoli nam zostawiać sobie więcej. Wiadomo, że rachunki trzeba zapłacić, ale przykre uczucie związane z niewielką ilością pieniędzy,jaka została po ich zapłaceniu ma nam dać do myślenia, by zmienić coś w swoim życiu i zacząć zarabiać.

  • Magdalena Długaszek Maj 16, 2018 08.59 pm

    Bardzo cenne informacje. Sama niewiele wiem na temat inwestowania, a oszczędzanie też nie przychodzi łatwo. Chyba sięgnę po książki Kiyoskiego, żeby dowiedzieć się więcej na ten temat. Pozdrawiam 🙂

  • Cashflow. Gra planszowa, która uczy… życia. – LIRAVIBES
    15 czerwca 2018 - 08:21

Dodaj komentarz