Podróże kształcą zwłaszcza dzieci. Dajmy im szansę uczyć się dzięki nim.

Podróże dają niezwykłe wrażenia. Poza przyjemnymi doznaniami dają też dużą wiedzę zwłaszcza dzieciom. Każdy wyjazd da im nowe informacje oraz odwagę do dlaszego odkrywania świata.

“Świat jest jak książka, kto nie podróżuje, ten czyta ciągle tą samą stronę”

Nie bez powodu mówi się, że podróże kształcą i nie chodzi tu bynajmniej o lepsze stopnie w szkole, co także może nastąpić.

W zależności od kierunku i rodzaju wycieczki zdobędziemy zupełnie różną wiedzę lub nowe umiejętności.

Świat stał się bardzo mały i wiele osób może udać się tam, gdzie ma ochotę. Możliwe, że w przyszłości dla naszych dzieci wypad do Australii będzie jak nasz 10 lat temu nad pobliskie jezioro.

Żeby jednak tak było dziecko musi jak najwcześniej zacząć podróżować z opiekunem.

„PODRÓŻUJEMY BEZ DZIECI. SĄ JESZCZE MAŁE, JAK DOROSNĄ TO SIĘ JESZCZE NAJEŻDŻĄ”

Całkiem możliwe, że się najeżdżą, jednak wtedy ta podróż nie będzie skupiała się na niezwykłych doznaniach związanych z odkrywaną kulturą czy naturą, za to towarzyszyć jej będzie ciągłe napięcie wywołane brakiem obycia i posiadania niezbędnej wiedzy.

Aby dzieci w przyszłości mogły swobodnie podróżować po świecie i nie wiązało się to dla nich z dużym stresem, muszą uczestniczyć w przygotowaniach i samych wyjazdach.

Pozostawianie ich w domu pozbawi je ogromnej ilości informacji, które wpłynęłyby bardzo korzystnie na ich rozwój oraz wiedzy, która pozwoliłaby samodzielnie podróżować w przyszłości.

Będąc na wakacjach niemalże codziennie trzeba się „zmierzyć” z pewnym zadaniem. Odnaleźć drogę w obcym miejscu, wynająć auto, zaplanować zwiedzanie…

Czego podróż nauczy dziecko (dorosłego także)?

CIERPLIWOŚCI

Autem czy samolotem, swoje trzeba odczekać, by dostać się do wymarzonego miejsca. Czasami to godzina, innym razem 11 w samym samolocie. Dziecko wie, że musi czekać i wykazać się cierpliwością. Jeżeli jej nie ma to długa podróż z pewnością sprawi, że ją nabędzie.

 

JĘZYKÓW OBCYCH

Za granicą, w miejscowościach turystycznych, obcy ludzie uprzejmie zaczepiają dzieci, pytając je (w języku angielskim) jak się nazywają i ile mają lat. Nawet nieznające słowa po angielsku dziecię zacznie odpowiadać po kilku dniach.

Odważniejsze, które zechce uczestniczyć w animacjach hotelowych, zacznie się świetnie porozumiewać w innym języku. Poza tym wiele sytuacji, w których musi uczestniczyć będąc z rodzicami, na przykład gdy pytają oni kogoś o drogę, kupują bilety, wynajmują auto, pomaga zapamiętywać kolejne, nowe słówka lub całe zwroty w obcym języku.

KOMUNIKATYWNOŚCI

Turyści są zazwyczaj bardzo pozytywnie do siebie nastawieni. Gdy zupełnie obcy turyści urządzają sobie pogawędki o wszystkim i o niczym, to ich dzieci po 5 minutach już się razem bawią. Cały tydzień tylko z rodzicami sprawia, że szukają one kontaktu z rówieśnikami i naprawdę niewiele trzeba, by po chwili w danym miejscu szalały z zupełnie obcymi dziećmi.

ORIENTACJI W TERENIE

Zgubiony szlak w górach, poszukiwanie muzeum w obcym mieście, czy choćby pokoju w ogromnym hotelu. Wszystko trzeba przemyśleć, można użyć mapy i szukać rozwiązania.

Dziecko może być bardzo podekscytowane zaistniałą sytuacją (lub zdenerwowane, gdy widzi przerażenie na twarzach rodziców). Można wykorzystać to jako zabawę w podchody i całą rodziną rozpocząć poszukiwania zgubionej drogi.

 

ODWAGI

No tak, są przecież nieśmiałe osobniki, które nie mają zamiaru puścić ręki mamy czy taty przez całe wakacje. Nie ma w tym nic złego. Nie wszyscy są ekstrawertykami i musimy to uszanować. Nie namawiać, nie zmuszać do kontaktów z innymi, czy zachowań wbrew ich naturze.

Jestem pewna jednak, że po tygodniu, a po dwóch to już na sto procent, zajdzie w dziecku przynajmniej niewielka zmiana. Oswoi się ono ze zmianami, zaakceptuje nowe środowisko, odważy się zachować w niekonwencjonalny dla niego sposób i przekona, że to całkiem przyjemne.

ODPOWIEDZIALNOŚCI

Obładowani walizami i torbami, musimy jeszcze mieć na wierzchu dokumenty, no i dzieci trzeba pilnować… Dzieci mogą pomóc coś nieść i same muszą pamiętać, aby nie odchodzić daleko.

Gdziekolwiek idąc, trzeba zabrać ze sobą masę rzeczy. Ktoś to musi nosić i jeszcze tego pilnować. Starsze dziecko musi samo zacząć dbać o własne rzeczy ponieważ każdy ma mnóstwo innych do pilnowania.

Odpowiedzialność nabędzie także dbając o swoje bezpieczeństwo oraz zwracając uwagę, aby nie oddalać się za daleko od rodziny.

NIECODZIENNYCH UMIEJĘTNOŚCI

Nie każdy wie, jak zachować się na lotnisku. Gdzie się udać, co zrobić, co powiedzieć. Może poczytać o tym, dowiadywać się od znajomych, ale dopiero, gdy pierwszy raz wybierze się w podróż samolotem przekona się jak to naprawdę wygląda. Dla dziecka to niecodzienne doświadczenia, które nauczą go ważnych umiejętności.

Podczas wakacji jesteśmy skorzy do podejmowania niecodziennych wyzwań, dlatego mamy wraz z dziećmi szansę nauczyć się nurkować, surfować, żeglować i wiele innych. Każda z nowo opanowanych umiejętności wpłynie bardzo korzystnie na rozwój dziecka.

SPOSTRZEGAWCZOŚCI

Będąc w nowych miejscach, należy mieć oczy dookoła głowy. Zazwyczaj szukamy wybranych wcześniej atrakcji, lokalizujemy restauracje, przystanek autobusowy, szukamy nazwy ulicy. Wszystko to wymaga spostrzegawczości i może być dla dziecka uczestniczącego w tym nie lada wyzwaniem. Tylko trzeba dać mu szanse znalezienia tego, czego szukamy.

SPONTANICZNOŚCI

Nie zawsze podczas wakacji wszystko idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Zwiedzanie się przedłuży, wsiądziemy w zły autobus, pomylimy trasę w drodze do celu i cały misterny plan… przepadnie. Możemy się wściekać, kłócić ze wszystkimi, szukać winnego, a możemy też obmyślić drugi plan.

Zmienić jakąś część poprzedniego i pokazać dzieciom, że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji, a może nawet okaże się, że zmiany okazały się lepsze od pierwotnego planu! Można zrobić coś niecodziennego, przypadkowego, a nawet szalonego. Dla dzieci będzie to przyjemniejsze niż sztywny grafik nieuwzględniający nawet siku.

 

KOMPROMISU

Tata chce chodzić po górach, mama leżeć na plaży, syn zwiedzać stadiony piłkarskie, córka spędzić wakacje u babci na wsi. I jak zaplanować wspólne wczasy? Każdy musi z czegoś zrezygnować inaczej nie uda się znaleźć rozwiązania, które będzie korzystne dla każdego w jakimś stopniu. Jednak uwzględnienie opinii wszystkich członków rodziny jest bardzo ważne.

ZACHOWANIA SIĘ W RESTAURACJI

Etykieta obowiązująca w restauracji nie ma już takiej wartości jak kiedyś, jednak są pewne normy, których należy przestrzegać bez względu na czasy, w których się żyje.

Wśród nich jest: rozpoczynanie jedzenia, gdy wszyscy przy stoliku już mają dania przed sobą, jedzenie bez nakrycia głowy, kładzenie serwety na kolanach, nie podawanie i odbieranie talerzy od kelnera, rozmawianie, tak aby się słyszeć i nie przeszkadzać komuś innemu prowadzić własną rozmowę i zakładanie ubierania odpowiedniego do wymogów danej restauracji.

Nie stanie się nic złego jeżeli nasze dzieci czasem złamią te reguły jednak powinny je znać i przynajmniej starać się do nich dostosować.

PLANOWANIA I PRZYGOTOWYWANIA DO PODRÓŻY

Może nie wszyscy, ale wiele osób przed podróżą spisuje rzeczy, jakie należy zabrać oraz zdobywa pewne informacje o miejscu wypoczynku. Czytają niekiedy historię tego regionu i wybierają atrakcje turystyczne, które trzeba koniecznie zobaczyć podczas wyjazdu.

Dobrze wiedzieć jakiej wielkości jest dany region, ile czasu potrzeba na przejechanie pewnych odległości, jaką walutą płaci się w tym kraju, którą stroną ulicy jeździ się autem, jaki minimalny wzrost musi mieć dziecko, by móc wejść do aquaparku itp.

Wspaniale byłoby, gdyby w takim planowaniu uczestniczyło dziecko. Mogłoby zyskać dużo więcej niż tylko wspaniałe widoki i wspomnienia, ale także wiedzę oraz umiejętność przygotowania się do cennego wydarzenia.

Oczywiście nie zawsze wszystko pójdzie zgodnie z planem, jest jednak szansa, że nic nas aż tak bardzo nie zaskoczy, ponieważ będziemy dobrze przygotowani na każdą ewentualność.

*

Aż tyle mogą nauczyć się dzieci podczas kilku dni w roku poza domem.

Jednak nie wyniosą wiele z takiej podróży, jeżeli nie potraktujemy ich dość poważnie przed oraz w trakcie takiej podróży.

Już etap planowania powinien odbywać się w gronie wszystkich osób wybierających się na wczasy. Pobudzi to ciekawość i ekscytacje dzieci, gdy będą świadome tego, dokąd i dlaczego właśnie tam wybiera się na wakacje.

Po drodze powinniśmy ochoczo opowiadać o wszystkich napotykanych sytuacjach i wnikliwie odpowiadać na pytania dziecka, jeżeli czegoś nie wie lub nie rozumie.

Każda informacja jest dla niego bezcenna i sprawia, że staje się mądrzejszym człowiekiem.

Czasami możemy poprosić dziecko o pomoc w czytaniu mapy lub zerkanie w nawigację, by „mieć pewność że trafimy na miejsce”, poprosić o przyniesienie sztućców w hotelowej restauracji, by nabrało odwagi i samodzielności, lub wybrało numer piętra w windzie.

Nie tylko przyczynimy się do zdobycia przez nie nowych umiejętności, ale także wpłyniemy bardzo pozytywnie na jego poczucie wartości.

Kategorie: DZIECKO, PERENTING, RODZIC

LIRA

Komentarze (19)

Swieta prawda, sama podrozowalam z rodzicami od malego i to oni zaszczepili we mnie ciekawosc swiata, a ile dzieki temu sie nauczylam, to juz moje! ?

Szczęściara… 🙂 Ja nigdzie nie byłam będąc dzieckiem. Do dziś pamiętam przerażenie, jakie towarzyszyło mi podczas pierwszych dalszych eskapad… :-/

We wspólnych podróżach dzieci z rodzicami najistotniejsze jest to, aby spędzać czas razem. Jasne, maluchy nie będą pamiętać wyjazdów, gdy miały np.rok czy dwa lata, ale spędzonego razem czasu nikt im nie odbierze.

Zgadam się z Tobą w stu procentach 🙂

Zaabsorbowało mnie motto napisane na samym początku czasem ktoś jest zmuszony czytać jedna i tą sama stronę, choć życie z dziećmi jest tak barwne,że powiedziałabym ,że ta strona jest jak s-f, raz jak komedia, a raz jak dokument. 🙂

super wpis a Motto genialne 😀

Dziękuję. Św. Augustyn jest autorem tych słów. 🙂

Odkrywam coraz więcej znaczeń podróżowania i każde z nich jest wartościowe i niesamowite 🙂

Nie wyobrazam sobie zabrac dziecku okazje do poznawania swiata, czyli samej jechac a dzieciaki podrzucic do babci. Nasze dziewczyny od poczatlu jezdza z nami wszedzie, starsza zadaje mnostwo pytan i wiem, ze potrafie zaspokoic jej ciekawosc, gdyby nie wspolne wyjazdy na pewno nie bylaby tak pewna siebie, odwazna i komunikatywna

Dla mnie też to niedorzeczne, ale znam osobiście autora tych słów. I wiem, że niestety za słowami idą czyny 🙁

My mamy za sobą tylko podróże na terenie kraju, ale zawsze zabieramy ze sobą dzieci. Wyczerpująco napisany tekst 🙂

Uwielbiamy podróżować – i zabieramy ze sobą synka od najwcześniejszych miesięcy jego życia . Nie wyobrażam sobie , by mogło być inaczej! 🙂

Świetny cytat w tytule, bardzo trafny. My może nie podrózujemy dużo, ale zawsze z dziećmi:-)

I to jest najważniejsze 🙂

Nie sądziłam, że podróżowanie ma takie wielkie znaczenie w prawidłowym rozwoju dziecka.

To prawda mój mąż nigdy nigdzie nie jeździł z rodzicami i efekt jest taki że on nie lubi podróżować, ja za to zawsze jeździłam i dla mnie to coś oczywistego

Podróże od jak najmłodszych lat to świetny pomysł. Sama niestety nie jeździłam za wiele za dzieciaka, więc teraz sobie rekompensuje 😀

To tak jak ja 🙂

[…] “Świat jest jak książka, kto nie podróżuje, ten czyta ciągle tą samą stronę” […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 − five =

Copyrights

Liravibes - blog parentingowy

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości