Klasa pełna jedynaków. Rywalizacja zamiast współpracy.

Program nauczania w szkole przywiązuje bardzo dużą wagę do działania w grupach. Twórcom programu najwidoczniej bardzo zależało, aby wydobywać z dzieci zdolności pozwalające na współdziałanie.

To świetnie, że mają szansę poczuć tę ekscytującą przyjemność współpracy, fascynującej burzy mózgów, wspólnego szukania rozwiązań.

Poza tym uczą się dzięki temu szanować cudze opinie i decyzje, być może nabierają odwagi, by zaproponować własne rozwiązania, oraz chętniej podejmują ryzyko w podejmowaniu działań, bo odpowiedzialność porażki rozkłada się na całą grupę.

Niestety współpraca i współdziałanie zostaje wypierane przez rywalizację. I to już w pierwszych klasach podstawówki.

Rywalizację można z powodzeniem wykorzystać na lekcjach i w życiu dziecka, ale w formie zabawy.

Syn:-Nogi mnie bolą, nie mogę już dalej iść…

Ja: -Ścigamy się?

Syn:- Kto pierwszy do tamtego drzewa!!!

Uczestnictwo w zawodach sportowych, konkursach językowych, plastycznych, gdzie można brać udział indywidualnie, nie może opierać się na współpracy, ponieważ liczy się każdy pojedynczy wynik.

Jednak w innych sytuacjach, gdy wiedza lub umiejętności jednego dziecka mogą komuś pomóc, by drugie sprawniej wykonało jakieś zadanie lub nabyło nowych kompetencji, nie powinny spotykać się z rywalizacją, za to z współdziałaniem.

To bardzo przykre, że dzieci już w tak młodym wieku, swoje najprzyjemniejsze (zrozumieją to po jakimś czasie ;-)) lata nauki marnują na myślenie o wyniku i wygranej.

KLASA PEŁNA JEDYNAKÓW -Rywalizuję bo mam taki kaprys.

Wiele osób uważa, że jedynak to roszczeniowy, naburmuszony egoista. Mimo, że obecnie w klasach jest rzeczywiście sporo jedynaków, to mogłoby się okazać, że większość dzieci z cechami wypisanym powyżej jednak ma rodzeństwo (najczęściej starsze).

Niektóre dzieci chcą, aby tylko ich pomysły zostały wykorzystywane i obrażają się kiedy grupa zdecyduje inaczej. Niektóre potrafią wybierać osoby, z którymi mogą być w grupie, bo inaczej wcale nie będą pracować. Bywają też takie, które wszystko robią same, ponieważ nie potrafią delegować zadań lub uważają, że inni zrobią to gorzej od nich.

Praca w grupach ma na celu oduczenie dzieci takiego postępowania, za to skupienie się na wykonaniu zadania w najlepszy możliwy sposób. Ma nauczyć dzieci jak wykorzystywać umiejętności poszczególnych członków grupy, bo rywalizacja z nimi nie doprowadzi do sukcesu, ale do porażki.

SKĄD SIĘ BIERZE RYWALIZACJA?

Z domu…

„Zobacz, nawet Kasia już zjadła, a ty znowu ostatni”

„Dostałaś tylko 4+, a co dostała Ola?”

Dzieci w domu są porównywane z rodzeństwem, a także z innymi, obcymi dziećmi. Rodzice być może nieświadomie wywołują u dziecka potrzebę rywalizacji, jednak porównaniami tego typu negatywnie wpływają na relacje między rodzeństwem i kolegami z klasy.

Kiedy dziecko nie potrafi przegrywać, bo nie umie poradzić sobie z zawodem, jaki komuś sprawił, będzie za wszelką cenę starało się wygrać. Nawet gdy będzie chodziło o błahe, w naszym mniemaniu, sprawy.

Zazdrość to przykre uczucie, które także może być przyczyną niezdrowej rywalizacji. Niektóre dzieci widząc ciągle inne na pierwszym planie, także chciałyby być wyróżniane, zauważane, wybierane do różnych zadań. Zaczynają rywalizować, by zostać dostrzeżonym.

ZDROWA RYWALIZACJA

Określając rywalizację jako działanie polegające na osiągnięciu celu za wszelką cenę, ignorując jednocześnie potrzeby drugiej strony, ciężko nazwać ją zdrową.

Niektórzy uważają jednak, że rywalizacja to nieodłączny element naszego życia i jej występowanie wiąże się z niemalże każdą sferą życia. Dlatego należy motywować dzieci do rywalizacji, która zachęci je do bardziej wytężonej pracy, a tym samym do osiągnięcia sukcesu w przyszłości.

CO RYWALIZACJA ROBI Z DZIEĆMI?

Taką historię opowiedziała mi koleżanka.

Jej córka Majka wróciła smutna do domu ze szkoły. Za chwilę przyjechały do niej jej najlepsze koleżanki. Bawiła się z nimi, jednak cały czas nie była w najlepszym nastroju. Wieczorem Maja usiadła z mamą do odrabiania lekcji. Mama zauważyła, że Maja ma w piórniku zestaw mazaków, którego wcześniej nie widziała. Zapytała, skąd je ma, przecież nie kupowały ich razem. Maja odpowiedziała, że dostała je za najlepszą pracę w konkursie plastycznym, ale jak pani wręczyła jej w szkole nagrodę, koleżanki obraziły się na nią. Dlatego nic nie mówiła po przyjściu ze szkoły, żeby znowu się nie gniewały.

Córka mojej koleżanki była smutna, bo nie mogła cieszyć się wygraną, ponieważ „koleżanki” skutecznie pozbawiały jej tej przyjemności. Były zazdrosne i złe, że to Majka wygrała konkurs.

Te 8-letnie dziewczyny, które tak naprawdę wcale nie przyjaźniły się z Mają tylko z nią rywalizowały, zachowały się tak ponieważ wiedziały, że same zawiodły.

Zawiodły czyjeś oczekiwania. To były oczekiwania rodziców.

Brak pomocy, wsparcia oraz życzliwości między dziećmi to także element rywalizacji między nimi.

Dzieci często nie chcą pomóc innemu uczniowi, skarżą gdy ten prosi o pomoc na sprawdzianie, zasłaniają się czym tylko mogą, byleby ich wiedza nie została użyta przez kogoś, kto mógłby dostać lepszą ocenę od niego.

Narastające konflikty wśród dzieci mogą mieć źródło w ciągłej rywalizacji między nimi. Dzieci uczą się, że najważniejsza nie jest przyjaźń tylko wynik, ocena.

Ciągłe uczestniczenie w rywalizacjach jest z pewnością dużym stresem dla dziecka. Chęć udowodnienia, że jest się lepszym musi się wiązać z ogromną presją i może zostać z dzieckiem na zawsze.

RYWALIZACJA JEST NIEBEZPIECZNA

Niestety, rzeczywiście, chcąc się gdzieś przebić, coś osiągnąć, trzeba pokonać konkurencję. Aby to zrobić konieczna jest ciężka praca lub… jakiś inny sposób.

„Uczciwością jeszcze nikt się nie dorobił”

Takie podejście z pewnością sprawi, że rywalizacja będzie pozbawiona racjonalnego myślenia oraz konsekwencje działań, nie będą brane zbyt poważnie do siebie.

Częsta rywalizacja z pewnością prowadzi do zaburzeń zdrowotnych. Choroby serca, a także problemy ze zdrowiem psychicznym mogą mieć przyczyny w nieustannym rywalizowaniu o coś.

Problemem może być też wrogość wobec innych osób, a także depresja oraz zaburzenia neurotyczne.

BEZ RYWALIZACJI NIKT BY NIC NIE OSIĄGNĄŁ

„Jak on mógł to zrobić, to ja mogę tym bardziej!”

Takie podejście, doprowadziło wielu ludzi do niesamowitych sukcesów. Oczywiście przypłacili to ogromną ilością ciężkiej pracy oraz niesamowitą presją, ale cel osiągnęli.

Chęć udowodnienia komuś, że jest w błędzie doprowadziła do powstania wielu teorii i wynalazków.

Dzięki rywalizacji między różnymi firmami, mamy coraz to nowe sprzęty oraz nowinki techniczne, ułatwiające nam życie. Jednak nie powstają one dla dobra ludzkości, ale dla korzyści finansowych ogromnych koncernów.

Możemy jednak uznać, że istnieją jakieś pozytywne cechy rywalizacji, jednak współdziałanie i tak powinno być priorytetem w życiu człowieka.

CO MOŻE ZROBIĆ RODZIC, BY JEGO DZIECKO NIE MUSIAŁO RYWALIZOWAĆ Z INNYMI?

– rywalizację wykorzystywać w zabawie,

akceptować dziecko takim, jakie jest,

– nie zmuszać do zdobywania większych osiągnięć, niż dziecko jest w stanie,

– doceniać wysiłek i starania dziecka,

– uczyć życzliwości wobec innych,

– przyzwyczajać do dzielenia się wiedzą i umiejętnościami,

– zachęcać do pomagania innym.

 

CO MOŻE ZROBIĆ NAUCZYCIEL, BY NIE WZBUDZAĆ RYWALIZACJI MIĘDZY DZIEĆMI W KLASIE?

– sprawiedliwe traktować wszystkich uczniów,

– wykorzystywać rywalizację w pozytywny sposób, np. z inną klasą, zacieśni to relacje między uczniami,

– doceniać pomaganie sobie nawzajem,

– wspierać współdziałanie w grupie,

– zachęcać uczniów do dzielenia się swoimi umiejętnościami pomagając innym.

*

Choć można stwierdzić, że rywalizacja ma swoje zalety, nie wpływa dobrze na człowieka, a wręcz może doprowadzić do bardzo niebezpiecznych następstw.

Pomijając choroby wywołane stresem, może niestety zawładnąć człowiekiem do tego stopnia, że już nigdy się od niej nie uwolni.

Współdziałanie natomiast niesie ze sobą tylko korzyści. Pomaganie innym, oraz otrzymywanie pomocy w ramach wspólnej pracy może być bardzo owocne oraz satysfakcjonujące. Uczy szacunku wobec siebie i innych. W życzliwej sobie grupie człowiek czuje się dobrze i bezpiecznie.

Rywalizując musi trzymać się z boku. Sam.

Nie rodzimy się, by rywalizować, nabywamy tej chęci wraz z wiekiem, pod naciskiem pewnych osób lub środowiska.

Dziecko, by mogło być szczęśliwe powinno współdziałać, rywalizować tylko dla zabawy.

 

Źródło: http://asystaekspercka.pl/rywalizacja.html

 

Photo by Chris Sabor on Unsplash

Kategorie: DZIECKO, PERENTING

LIRA

Komentarze (6)

Ja jestem jedynaczką i mam wrażenie, że w moich czasach szkolnych było ich znacznie więcej, a obecnie już prawie każdy ma rodzeństwo, przynajmniej w szkole u syna. Sama mam 3 dzieci.
Niemniej jeśli chodzi o rywalizację to jest ona spora w szkole. Ale jak ja chodziłam do szkoły to było tak samo.

Dodałabym także od siebie, że są osoby mocno introwertyczne i praca w grupie pełnej ekstrawertyków jest dla nich problematyczna. Sama widzę po swojej rodzinie, że największa i najpiękniejsza kreatywność tworzy się kiedy się daje takim ludziom przestrzeń a nie na siłę zachęca do działania w grupie 🙂
Bardzo fajny wpis!

Rozumiem introwertyków, jednak szczerze mówiąc mają małe szanse, by ich osobowość ktoś uwzględnił tworząc program nauczania w szkole :-/

straszne, że ta rywalizacja jest już w podstawówce,
ja z takim wyścigiem szczurów spotkałam się na studiach
– miałam grupę, gdzie nikt nie chciał w niczym pomóc,
a za lepszą ocenę patrzyli z byka

Mi taka rywalizacja także kojarzy się z jakąś korporacją czy innym miejscem walki o porządny pieniądz, a jak się okazuje, występuje już bardzo wcześnie…

Sama rywalizacja nie jest zła. Ja widzę wśród jedynaków wiele agresji. Niestety, w duże mierze jest to efekt lekceważenia zachowania dziecka przez rodziców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyrights

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości