Czy Cypr i Ayja Napa to odpowiednie miejsce dla rodziny z kilkulatkiem?

W końcu ja mogę wysłać jakąś pocztówkę… gdy byłam mała nie miałam okazji, za to otrzymywałam je od koleżanek z kolonii i strasznie im zazdrościłam. Godzinami mogłam słuchać ich opowieści o tym, co tam się działo i marzyłam, że kiedyś sama gdzieś pojadę… No i pojechałam.

Chciałabym zwiedzić jak najwięcej miejsc, więc dotąd zarzekałam się, że nigdy nie wybiorę się dwa razy w to samo, to Cypr jest pierwszym, do którego wrócę na pewno, z przyjemnością, a może nawet już tam zostanę na zawsze 😉

Cypr to niezbyt popularny kierunek na wyjazdy rodzinne, ponieważ kojarzy się z młodzieżą i imprezami. To prawda, jest tam masa młodzieży, dyskoteki na plaży w ciągu dnia, ale także jest mnóstwo rodzin z dziećmi, którym to w ogóle nie przeszkadza.

Nam to także nie robiło żadnego kłopotu, a nawet gdybyśmy chcieli poleżeć w ciszy to odeszlibyśmy kilkanaście metrów od imprezy. Z resztą wyspa jest tak piękna, że szkoda było czasu na leżenie.

Hotel w którym byliśmy położony jest przy plaży Nissi Beach. Grafiki google pokazywały ją jako skrawek raju. Wiedziałam, że trochę naciągana ta historia i miałam racje. Bo w rzeczywistości to nie był skrawek, to był kompletny raj.

 

cypr zdrowie dziecko uroda blog parentingowy liravibes

 

Dalej było tylko lepiej, w zasadzie pod każdym względem. Nasz pobyt na wyspie przypadał na środek czerwca, więc nie wiem, czy po wczasowaniu w szczycie sezonu mój zachwyt by nie zmalał, my jednak na tłumy nie mogliśmy narzekać.

Mieszkaliśmy ok 4km od centrum Ayja Napa, więc bywało tłoczno ze względu na położenie hotelu przy najpiękniejszej według nas plaży na południowym wybrzeżu, jednak nam to absolutnie nie przeszkadzało.

Do centrum można dojechać autobusem, który kursuje bardzo często lub taksówką. My jednak nie zwiedzaliśmy miasteczka zbyt wnikliwie ponieważ oprócz popularnych, europejskich sklepów oraz kramików ze świeżymi owocami niewiele jest tam do oglądania.

Skupiliśmy się na wybrzeżu, które totalnie nas zauroczyło. No dobra, mnie zauroczyło, chłopaków co innego interesowało…

cypr zdrowie uroda dziecko blog paentingowy liravibes

Na przykład ile to coś najszybciej jedzie?

Dzięki Baggiemu dotarliśmy do takich przepięknych miejsc jak to poniżej, przy okazji mając frajdę z samej jazdy.

Blue Lagun dzień wcześniej podziwialiśmy z pokładu Czarnej Perły, jest naprawdę Blue…

cypr zdrowie uroda dziecko blog liravibes

Oczywiście zdjęcia nie oddają tego piękna jakie tam się roztacza w rzeczywistości. Bardziej lazur niż błękit aż prosi, by się w niego zanurzyć zwłaszcza, gdy słońce praży niemiłosiernie. 

Siedząc tu na kamieniu i chcąc nacieszyć się widokiem na przyszłe miesiące podsłuchiwałam polską rodzinę, która nurkowała niedaleko mnie:

Pięknie tu, prawda?-zapytał tata. Tak, pięknie, zostaniemy tu?-zapytały dzieci. Jasne, zostaniemy tu na tydzień.- postanowił ojciec. Na dwa, zostańmy na dwa- błagały dzieci. No dobrze, zostaniemy na dwa… Wyszli z wody i poszli sobie.  

Nie wiem kim byli, ale podejrzewam, że to najszczęśliwsi ludzie świata. 

 

Cypr to wyspa grecko-turecka, dlatego można spotkać tam typowo greckie krajobrazy, które wspaniale oddają śródziemnomorski klimat. 

 

Niestety na Cyprze można jednak znaleźć jeden powód do narzekań. Bardzo słabo oznaczone są miejsca, które chciałoby się zobaczyć. Jedynym rozwiązaniem jest GPS, gorzej tylko, gdy zasięgu brak.  A może to taka strategia polegająca na zmuszeniu turystów do samodzielnego poszukiwania takich perełek, by zaskoczenie niezwykłym krajobrazem było jeszcze większe, a i satysfakcja przeogromna.

Tak było z tym nieszczęsnym Mostem Miłości. Prawdopodobnie przejeżdżaliśmy koło niego z piętnaście razy, jednak jego usytuowanie w niższej części skał, pozwalało go dostrzec dopiero, przy bardzo bliskim podejściu do brzegu klifu. Nie tylko my okazaliśmy się takimi słabymi poszukiwaczami. Poznaliśmy na Cyprze Polaków, mieszkających w hotelu blisko Ayja Napa, którzy wiele razy chodzili w miejsce, które wskazywały im osoby zapytane o drogę do Mostu Miłości, jednak za każdym razem wracali myśląc, “przecież nic tu nie ma”. Dopiero za którymś razem podchodząc znacznie bliżej odkryli ten piękny widok.

 

Niestety chmury zasłoniły słońce, odbierając wodzie przepiękne kolory. Mimo to widok i tak robił wrażenie. Przez zbliżającą się ulewę zerwał się wiatr, więc nie mieliśmy odwagi wchodzić na most.

Zaciekawieni tym jak funkcjonuje jedyna stolica na świecie, która w połowie jest odgrodzona i aby dostać się na jej drugą część trzeba przejść przez kontrolę paszportową wybraliśmy się do Nikozji.  

cypr zdrowie dziecko uroda blog liravibes

Spacerując po uliczkach prowadzących ku przejściu do Tureckiej części stolicy, nikt nie ma wrażenia, że jakby nie było trwa tu wojna. Każdy zrelaksowany z radosnym wyrazem twarzy oferuje swoje specjały lub popija kawę w przeuroczych knajpkach na świeżym powietrzu.   

A na zdjęciu powyżej typowy bywalec cypryjskiej restauracji. Co najlepsze nikt nie ma nic przeciwko tym słodkim sierściuchom. Wykładają się na środku przejść i bez żadnych skrupułów każą się omijać dużym krokiem. Mieszkańcy nie tyle nie wyganiają koteczków, co jeszcze je karmią i poją. Na każdym kroku można spotkać miseczki poustawiane pod ścianami budynków.

Nikozja bardzo nas zauroczyła, zwłaszcza część turecka, bo do Turcji mamy wielki sentyment. Nie tylko przez Wspaniałe Stulecie, którego byliśmy wielkimi fanami, ale ze względu na klimat jak tam panuje i nie mówię o pogodzie. 

Poza zwiedzeniem Nikozji zobaczyliśmy chyba większość plaż położonych na południowej części wyspy i nie wiem jak to możliwe, ale wszystkie są niebywale piękne. Kolor wody zależy głównie od obecności i położenia słońca, jednak zatoczki wytyczone kamiennymi klifami robią niesamowite wrażenie.

 

cypr zdrowie blog uroda dziecko liravibes

 

Cypr jest wspaniałym miejscem do wypoczynku, aktywnego spędzania czasu oraz zamieszkania na stałe. Jego historia jest niezwykle intrygująca. Z pewnością jeszcze kiedyś odwiedzę ten kraj. Póki co pozostaje mi oglądanie zdjęć i wspominanie. 

 

 

Może Cię także zainteresować:


Wakacje osobno, czyli mama z dziećmi nad morze, tata z dziećmi w góry…

Jeszcze niedawno było to dla mnie nie do pomyślenia, a o mały włos sama bym tak skończyła w tym roku.

 

Dlaczego niektóre rodziny decydują się na wakacje osobno?

Praca. Dużo pracy. Czasu mało. Każdy ma swoje preferencje wypoczynkowe…

To mogą być główne przyczyny sposobu na spędzenie wakacji w różnym terminie przez rodziców.

Gdy jedno chce odpoczywać i relaksować się na plaży, drugie woli spędzić ten czas aktywnie, zajmując myśli w stu procentach rozrywką i niecodziennymi działaniami.

Kobiety są coraz bardziej wyzwolone… już nie muszą pytać błagalnym tonem: “misiu, zabierzesz mnie na wakacje?” tylko pakują się i lecą! Są zaradne i niezależne.

Jednak czy warto manifestować swoją niezależność w kwestii tak ważnego momentu, jak rodzinne wakacje…?

Poza tymi co chcą, są jeszcze ci, co muszą…

Z pewnością, są wśród takich osób te, które w żaden sposób nie mogą mieć urlopu w tym samym czasie, dlatego mimo wszelkich starań muszą zapewnić dzieciom wakacje na raty w towarzystwie jednego, a po jakimś czasie drugiego rodzica.

Podobno społeczeństwo się starzeje, a mimo to zaczyna być trudno o babcię.

Niektóre rodziny muszą zatem szukać innych sposobów na zagwarantowanie dzieciom jak najdłuższej opieki podczas wakacji. Ponieważ nie mają z kim zostawić dzieci, biorą urlopy w różnych terminach.

Babcie są, jednak często nadal aktywne zawodowo, a są i takie, co same chcą odpoczywać, zamiast uganiać się za dzieciarnią…

Więzi z rodzicami już nie tak silne.

Minęły czasy, gdy spotkania z rodzicami, nawet przykre, były obowiązkowe. Brak coniedzielnych wizyt oznaczał obrazę dla rodziców i wieloletnie wypominki. Teraz bywa, że kto nie chce, ten nie jedzie.

Nawet wybitny pedagog Jesper Juul, autor książki “Zamiast wychowania” stwierdził, że kontakt z rodzicami zawsze miał bardzo słaby, dlatego teraz nie będzie odwiedzał matki, bo nie ma o czym z nią rozmawiać i nie czuje żadnego obowiązku odwiedzania, czy nawet dzwonienia do niej.

Okazuje się, że nie trzeba być wybitnym pedagogiem, by po latach dokonać analizy przeżytych w dzieciństwie sytuacji i pojąć, że skoro rodzice nie dali wiele od siebie w tamtym czasie, nie powinni wiele wymagać w późniejszym. Coraz więcej osób jest w stanie tak postąpić, a konsekwencje tego są nieuniknione.

Babcia pracuje, babcia nie chce, babcia to zła kobieta była…

Skąd w takim razie wziąć babcie?

Ktoś we Francji miał rewelacyjny pomysł i stworzył ośrodek, który jest połączeniem domu seniora oraz żłobka!

Dzięki temu rozwiązaniu, starsi ludzie przebywając z dziećmi mają zajęcie i pretekst do ruchu czy zabawy, z kolei dzieci są pod opieką kogoś, kto bardzo pragnie towarzystwa i kontaktów z innymi osobami, więc korzyści są obustronne.

Oczywiście w ośrodku jest zatrudnionych wielu asystentów, którzy czuwają nad bezpieczeństwem i dzieci i dorosłych, aby pomagać obojgu w różnych wymagających tego sytuacjach.

Poza tym można skorzystać także z babci do adopcji. Ta nieformalna możliwość jest dość popularna w  Stanach Zjednoczonych, jednak może i w Polsce znajdzie swoich zwolenników.

Jeżeli z różnych przyczyn nie mamy w rodzinie starszych osób, a zależy nam na kontakcie naszych dzieci z takimi osobami, można taką chętną do rozmów i spotkań rodzinnych babcię “zaadoptować”.

Myślę, że pomysł jest naprawdę rewelacyjny. Zwłaszcza dla tych starszych bezdzietnych osób, które dzięki takiej możliwości mogą poczuć się potrzebne i przeżyć szczęśliwie ostatnie lata.

Z kolei rodzice mogą cieszyć się posiadaniem zaufanej osoby, która pomoże w opiece nad dziećmi.

Spędzanie wakacji osobno może mieć różne przyczyny. Każdy ma swoje życie, priorytety oraz możliwości. Wiem jednak, jak cenny jest dla dziecka ten rodzinny czas. Tych kilka dni razem, nawet kłócąc się ciągle i spierając, tworzy wspaniałe wspomnienia, które pozostaną w pamięci na bardzo długi czas. A podczas rodzinnych spotkań będą żywo wspominane.

Zdaję sobie sprawę, że są sytuacje, gdy nasze plany wakacyjne są dalekie od ideału, ale wiem też, że powinniśmy pójść na kompromis i zorganizować je tak, by każdy przynajmniej po części był nimi usatysfakcjonowany.

Rodzina to miejsce, w którym każdy ma prawo czuć się dobrze i cieszyć się z posiadania tych najbliższych osób. Dlatego tych kilka wakacyjnych dni powinniśmy spędzić razem.

 

 

Może Cię także zainteresować:

 


Nie bez powodu mówi się, że podróże kształcą i nie chodzi tu bynajmniej o lepsze stopnie w szkole, co także może nastąpić.

W zależności od kierunku i rodzaju wycieczki zdobędziemy zupełnie różną wiedzę lub nowe umiejętności.

Świat stał się bardzo mały i wiele osób może udać się tam, gdzie ma ochotę. Możliwe, że w przyszłości dla naszych dzieci wypad do Australii będzie jak nasz 10 lat temu nad pobliskie jezioro.

Żeby jednak tak było dziecko musi jak najwcześniej zacząć podróżować z opiekunem.

„PODRÓŻUJEMY BEZ DZIECI. SĄ JESZCZE MAŁE, JAK DOROSNĄ TO SIĘ JESZCZE NAJEŻDŻĄ”

Całkiem możliwe, że się najeżdżą, jednak wtedy ta podróż nie będzie skupiała się na niezwykłych doznaniach związanych z odkrywaną kulturą czy naturą, za to towarzyszyć jej będzie ciągłe napięcie wywołane brakiem obycia i posiadania niezbędnej wiedzy.

Aby dzieci w przyszłości mogły swobodnie podróżować po świecie i nie wiązało się to dla nich z dużym stresem, muszą uczestniczyć w przygotowaniach i samych wyjazdach.

Pozostawianie ich w domu pozbawi je ogromnej ilości informacji, które wpłynęłyby bardzo korzystnie na ich rozwój oraz wiedzy, która pozwoliłaby samodzielnie podróżować w przyszłości.

Będąc na wakacjach niemalże codziennie trzeba się „zmierzyć” z pewnym zadaniem. Odnaleźć drogę w obcym miejscu, wynająć auto, zaplanować zwiedzanie…

Czego podróż nauczy dziecko (dorosłego także)?

CIERPLIWOŚCI

Autem czy samolotem, swoje trzeba odczekać, by dostać się do wymarzonego miejsca. Czasami to godzina, innym razem 11 w samym samolocie. Dziecko wie, że musi czekać i wykazać się cierpliwością. Jeżeli jej nie ma to długa podróż z pewnością sprawi, że ją nabędzie.

 

JĘZYKÓW OBCYCH

Za granicą, w miejscowościach turystycznych, obcy ludzie uprzejmie zaczepiają dzieci, pytając je (w języku angielskim) jak się nazywają i ile mają lat. Nawet nieznające słowa po angielsku dziecię zacznie odpowiadać po kilku dniach.

Odważniejsze, które zechce uczestniczyć w animacjach hotelowych, zacznie się świetnie porozumiewać w innym języku. Poza tym wiele sytuacji, w których musi uczestniczyć będąc z rodzicami, na przykład gdy pytają oni kogoś o drogę, kupują bilety, wynajmują auto, pomaga zapamiętywać kolejne, nowe słówka lub całe zwroty w obcym języku.

KOMUNIKATYWNOŚCI

Turyści są zazwyczaj bardzo pozytywnie do siebie nastawieni. Gdy zupełnie obcy turyści urządzają sobie pogawędki o wszystkim i o niczym, to ich dzieci po 5 minutach już się razem bawią. Cały tydzień tylko z rodzicami sprawia, że szukają one kontaktu z rówieśnikami i naprawdę niewiele trzeba, by po chwili w danym miejscu szalały z zupełnie obcymi dziećmi.

ORIENTACJI W TERENIE

Zgubiony szlak w górach, poszukiwanie muzeum w obcym mieście, czy choćby pokoju w ogromnym hotelu. Wszystko trzeba przemyśleć, można użyć mapy i szukać rozwiązania.

Dziecko może być bardzo podekscytowane zaistniałą sytuacją (lub zdenerwowane, gdy widzi przerażenie na twarzach rodziców). Można wykorzystać to jako zabawę w podchody i całą rodziną rozpocząć poszukiwania zgubionej drogi.

 

ODWAGI

No tak, są przecież nieśmiałe osobniki, które nie mają zamiaru puścić ręki mamy czy taty przez całe wakacje. Nie ma w tym nic złego. Nie wszyscy są ekstrawertykami i musimy to uszanować. Nie namawiać, nie zmuszać do kontaktów z innymi, czy zachowań wbrew ich naturze.

Jestem pewna jednak, że po tygodniu, a po dwóch to już na sto procent, zajdzie w dziecku przynajmniej niewielka zmiana. Oswoi się ono ze zmianami, zaakceptuje nowe środowisko, odważy się zachować w niekonwencjonalny dla niego sposób i przekona, że to całkiem przyjemne.

ODPOWIEDZIALNOŚCI

Obładowani walizami i torbami, musimy jeszcze mieć na wierzchu dokumenty, no i dzieci trzeba pilnować… Dzieci mogą pomóc coś nieść i same muszą pamiętać, aby nie odchodzić daleko.

Gdziekolwiek idąc, trzeba zabrać ze sobą masę rzeczy. Ktoś to musi nosić i jeszcze tego pilnować. Starsze dziecko musi samo zacząć dbać o własne rzeczy ponieważ każdy ma mnóstwo innych do pilnowania.

Odpowiedzialność nabędzie także dbając o swoje bezpieczeństwo oraz zwracając uwagę, aby nie oddalać się za daleko od rodziny.

NIECODZIENNYCH UMIEJĘTNOŚCI

Nie każdy wie, jak zachować się na lotnisku. Gdzie się udać, co zrobić, co powiedzieć. Może poczytać o tym, dowiadywać się od znajomych, ale dopiero, gdy pierwszy raz wybierze się w podróż samolotem przekona się jak to naprawdę wygląda. Dla dziecka to niecodzienne doświadczenia, które nauczą go ważnych umiejętności.

Podczas wakacji jesteśmy skorzy do podejmowania niecodziennych wyzwań, dlatego mamy wraz z dziećmi szansę nauczyć się nurkować, surfować, żeglować i wiele innych. Każda z nowo opanowanych umiejętności wpłynie bardzo korzystnie na rozwój dziecka.

SPOSTRZEGAWCZOŚCI

Będąc w nowych miejscach, należy mieć oczy dookoła głowy. Zazwyczaj szukamy wybranych wcześniej atrakcji, lokalizujemy restauracje, przystanek autobusowy, szukamy nazwy ulicy. Wszystko to wymaga spostrzegawczości i może być dla dziecka uczestniczącego w tym nie lada wyzwaniem. Tylko trzeba dać mu szanse znalezienia tego, czego szukamy.

SPONTANICZNOŚCI

Nie zawsze podczas wakacji wszystko idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Zwiedzanie się przedłuży, wsiądziemy w zły autobus, pomylimy trasę w drodze do celu i cały misterny plan… przepadnie. Możemy się wściekać, kłócić ze wszystkimi, szukać winnego, a możemy też obmyślić drugi plan.

Zmienić jakąś część poprzedniego i pokazać dzieciom, że zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji, a może nawet okaże się, że zmiany okazały się lepsze od pierwotnego planu! Można zrobić coś niecodziennego, przypadkowego, a nawet szalonego. Dla dzieci będzie to przyjemniejsze niż sztywny grafik nieuwzględniający nawet siku.

 

KOMPROMISU

Tata chce chodzić po górach, mama leżeć na plaży, syn zwiedzać stadiony piłkarskie, córka spędzić wakacje u babci na wsi. I jak zaplanować wspólne wczasy? Każdy musi z czegoś zrezygnować inaczej nie uda się znaleźć rozwiązania, które będzie korzystne dla każdego w jakimś stopniu. Jednak uwzględnienie opinii wszystkich członków rodziny jest bardzo ważne.

ZACHOWANIA SIĘ W RESTAURACJI

Etykieta obowiązująca w restauracji nie ma już takiej wartości jak kiedyś, jednak są pewne normy, których należy przestrzegać bez względu na czasy, w których się żyje.

Wśród nich jest: rozpoczynanie jedzenia, gdy wszyscy przy stoliku już mają dania przed sobą, jedzenie bez nakrycia głowy, kładzenie serwety na kolanach, nie podawanie i odbieranie talerzy od kelnera, rozmawianie, tak aby się słyszeć i nie przeszkadzać komuś innemu prowadzić własną rozmowę i zakładanie ubierania odpowiedniego do wymogów danej restauracji.

Nie stanie się nic złego jeżeli nasze dzieci czasem złamią te reguły jednak powinny je znać i przynajmniej starać się do nich dostosować.

PLANOWANIA I PRZYGOTOWYWANIA DO PODRÓŻY

Może nie wszyscy, ale wiele osób przed podróżą spisuje rzeczy, jakie należy zabrać oraz zdobywa pewne informacje o miejscu wypoczynku. Czytają niekiedy historię tego regionu i wybierają atrakcje turystyczne, które trzeba koniecznie zobaczyć podczas wyjazdu.

Dobrze wiedzieć jakiej wielkości jest dany region, ile czasu potrzeba na przejechanie pewnych odległości, jaką walutą płaci się w tym kraju, którą stroną ulicy jeździ się autem, jaki minimalny wzrost musi mieć dziecko, by móc wejść do aquaparku itp.

Wspaniale byłoby, gdyby w takim planowaniu uczestniczyło dziecko. Mogłoby zyskać dużo więcej niż tylko wspaniałe widoki i wspomnienia, ale także wiedzę oraz umiejętność przygotowania się do cennego wydarzenia.

Oczywiście nie zawsze wszystko pójdzie zgodnie z planem, jest jednak szansa, że nic nas aż tak bardzo nie zaskoczy, ponieważ będziemy dobrze przygotowani na każdą ewentualność.

*

Aż tyle mogą nauczyć się dzieci podczas kilku dni w roku poza domem.

Jednak nie wyniosą wiele z takiej podróży, jeżeli nie potraktujemy ich dość poważnie przed oraz w trakcie takiej podróży.

Już etap planowania powinien odbywać się w gronie wszystkich osób wybierających się na wczasy. Pobudzi to ciekawość i ekscytacje dzieci, gdy będą świadome tego, dokąd i dlaczego właśnie tam wybiera się na wakacje.

Po drodze powinniśmy ochoczo opowiadać o wszystkich napotykanych sytuacjach i wnikliwie odpowiadać na pytania dziecka, jeżeli czegoś nie wie lub nie rozumie.

Każda informacja jest dla niego bezcenna i sprawia, że staje się mądrzejszym człowiekiem.

Czasami możemy poprosić dziecko o pomoc w czytaniu mapy lub zerkanie w nawigację, by „mieć pewność że trafimy na miejsce”, poprosić o przyniesienie sztućców w hotelowej restauracji, by nabrało odwagi i samodzielności, lub wybrało numer piętra w windzie.

Nie tylko przyczynimy się do zdobycia przez nie nowych umiejętności, ale także wpłyniemy bardzo pozytywnie na jego poczucie wartości.

Copyrights

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości