Suche dłonie zimą mogą być koszmarną udręką.

Pamiętam, dokładnie, gdy w liceum uzbrojona jedynie w krem glicerynowy, nie mogłam się skupić na lekcji przez przykre uczucie suchych i szorstkich rąk. Wsmarowywany co chwilę krem, średniej jakości, spływał w całości przy pierwszym myciu rąk i nie dawał żadnych efektów, które mogłyby przynieść ulgę.

Teraz już wiem, że jest gliceryna i gliceryna. Że jej nadmiar może wysuszać oraz, że nie tylko od stopnia nawilżania z zewnątrz zależy stan naszej skóry.

Szczerze mówiąc, z moimi dłońmi jeszcze nie było tak źle. Dopiero wraz ze zwiększoną ilością obowiązków domowych zaczęły się prawdziwe problemy. W okresie jesienno-zimowym moja skrajnie przesuszona skóra, w wyniku zatknięcia się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz środkami chemicznymi, których używałam do sprzątania domu zaczęła pękać, powodując bolesne rany.

Być może pojawiające się znikąd alergie przyczyniły się do tego w dużymi stopniu, jednak także zaniedbania pielęgnacyjne mogły powodować te bolesne i trudne do złagodzenia dolegliwości.

Pękająca skóra na dłoniach.

Przyczyn pękającej skóry dłoni może być kilka. Oprócz chorób skóry za problem mogą być odpowiedzialne czynniki zewnętrzne, jak mróz czy wiatr lub substancje, z jakimi mamy na co dzień do czynienia.

Gdy pomimo stosowania kremów oraz innych środków pielęgnacyjnych i nawilżających, problem pękającej skóry dłoni nadal się utrzymuje, powinniśmy przyjrzeć się wszystkim substancjom, z jakimi nasze dłonie mają bezpośredni kontakt w ciągu dnia. Być może na dłonie źle działa płyn do mycia naczyń, którego używany, ale może to być również mydło lub składnik kremu czy balsamu do ciała.

Problem skrajnie przesuszonej skóry może być także objawem niewystarczającego nawodnienia organizmu. Należy pamiętać o wypijaniu ok. 2 litrów płynów w ciągu dnia. Jesienią i zimą zamiast zimnej wody dobrze pić herbatę zieloną i zioła.

 

Jak pielęgnować pękającą skórę dłoni?

Gdy mamy pewność, że za stan skóry naszych dłoni nie odpowiadają żadne substancje chemiczne, możemy przypuszczać, że bariera lipidowa nie chroni wystarczająco przed utratą wody przez skórę rąk i należy ją wspomóc.

Samo nawilżanie nie przyniesie rezultatów jeżeli skóra nie będzie w stanie zatrzymać wilgoci i tym samym bardzo szybko ponownie ulegnie wysuszeniu.

Lipidowa warstwa naskórka jest wrażliwa na suche powietrze, mróz i wiatr. Czyli zimowe warunki potrafią ją znacznie osłabić. Bardzo ważne, by jesienią i zimą poświęcić szczególną uwagę skórze, ponieważ zaniedbanie pierwszych oznak zaburzenia bariery lipidowej może prowadzić do nieprzyjemnych dolegliwości.

Konieczne jest zastosowanie odpowiednich, najlepiej naturalnych kosmetyków.

Kosmetyki te można zrobić samemu z ogólnie dostępnych produktów spożywczych.

Domowe sposoby na suchą skórę dłoni.

Zniszczone środkami chemicznymi oraz niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi dłonie bywają spierzchnięte i szorstkie. Nawilżanie takiej skóry nie przynosi wiele pożytku. Taką skórę należy skłonić do regeneracji oraz złagodzić dolegliwości.

Najlepszym sposobem na szybką regenerację skóry jest peeling. Możemy kupić gotowy lub wykonać go samodzielnie.

Peeling polega na delikatnym ścieraniu zniszczonego, martwego naskórka, którego brak skóra musi szybko uzupełnić. Intensywniej pracując, odbudowuje się na nowo. 

Oto kilka propozycji na peeling regenerujący suche dłonie:

PEELING Z KAWY

Składniki:

1 łyżka zaparzonej kawy w 1/2 szklanki wody

1/2 łyżeczki cynamonu

5 kropli oleju z czarnuszki

Dłonie smarujemy mieszanką tak jakbyśmy porządnie je myli. Peeling można wykonać 3 razy w tygodniu. Po nim konieczne jest dodatkowe nawilżenie.

 

PEELING/MASKA Z SIEMIENIA LNIANEGO

Składniki:

1 łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego (3 łyżki gorącej wody do zaparzenia)

1 łyżka soku z cytryny

5 kropli olejku arganowego

Mieszankę nakładamy na dłonie i trzymamy przez 10-15 minut. Następnie dokładnie masujemy skórę, na koniec spłukujemy letnią wodą i dodatkowo nawilżamy kremem.

 

PEELING Z CUKRU 

Składniki:

1 łyżka cukru

1/2 łyżeczki kakao

1/2 łyżki oleju kokosowego

Gęsty peeling delikatnie wmasowujemy w skórę dłoni. Po zmyciu nakładamy krem nawilżający.

 

Peeling jest pierwszym krokiem do przywrócenia skórze dłoni zdrowego wyglądu. Pozbycie się zniszczonego, schorowanego naskórka jest konieczne, by rozpocząć pielęgnację nawilżającą oraz ochronną. 

 

Co powinien zawierać krem na popękane dłonie?

Po każdym peelingu należy zastosować krem, balsam, masło lub serum, które będą miały szansę wspomóc leczenie naszych dolegliwości. Tylko jaki krem wybrać? Jak już pisałam, najtańszy krem glicerynowy nie jest w stanie zapewnić nam odpowiedniego nawilżenia i ochrony. Same oleje naturalne także mogą nie przynosić oczekiwanej ulgi. Musimy poszukać czegoś dużo lepszego i najlepiej przetestować, czy rzeczywiście nam odpowiada.

Uwielbiam aloes. Piję go, smaruję nim dłonie, atopowe zmiany skórne oraz drobne rany, jednak kompletnie nie służy mi w przypadku suchych ust. Mam wrażenie, że wysusza je jeszcze bardziej.  Dobrze jest szukać informacji na temat produktów i ich zastosowania w pielęgnacji, jednak warto samemu sprawdzić, czy rzeczywiście w naszym przypadku się sprawdzają.

Bardzo często bazą kosmetyków są masło shea lub oleje naturalne. Mają one wspaniałe właściwości, jednak głównie mają za zadanie utrzymać w skórze optymalne nawilżenie oraz chronić ją przed czynnikami zewnętrznymi.

Wybierając krem do rąk powinniśmy jednak zadbać o to, by znalazły się w nim składniki, które odżywią skórę, na tyle, by zapobiegać ich szybkiemu zniszczeniu oraz kojeniu ewentualnych dolegliwościom już w fazie początkowej.

Moim numerem 1 w problemach z suchą skórą dłoni jest maska aloesowo-propolisowa. Można ją wykonać samodzielnie mieszając naturalny aloes z propolisem i nakładając na dłonie na noc. Moje dłonie już po 2-3 dniach wracają do idealnego stanu.

Wybierając krem, który ma zapewnić naszym dłoniom komfort i odżywienie powinnyśmy zadbać, by w jego składzie znalazł się olejek z drzewa herbacianego.

Olejek z drzewa herbacianego ma właściwości antyseptyczne. Pozbywa się z powierzchni skóry wszystkiego, co może prowadzić do dodatkowych problemów. Niweluje podrażnienia dzięki likwidacji bakterii oraz grzybów.  

W kremie do rąk nie może zabraknąć także witamin E i A.

Najlepszy krem do rąk. Jaki wybrać?

Obecnie mamy do wyboru wiele bardzo dobrej jakości produktów naturalnych. W swoim składzie mają składniki organicznego pochodzenia i tworzą bombę witaminową dzięki doskonale dobranym zestawom ekstraktów roślinnych i olejów.

Dzisiaj wiemy, że sucha skóra dłoni potrzebuje lekarstwa, a nie tylko chwilowego uśmierzenia dolegliwości.

A naturalne substancje mają właśnie takie możliwości. Pomogą zregenerować skórę, dogłębnie ją odżywić oraz chronić, by zapobiegać kolejnemu przesuszeniu.

  1. Yope Krem do rąk Herbata i Mięta 100ml 29zł Krem przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i podrażnionej. Zawiera masło shea i olej z oliwek. Działa przeciwzapalnie, chroni przed czynnikami zewnętrznymi.

 

2. Iossi Krem ochronny do twarzy i rąk. Regenerujący krem idealny na zimę, ponieważ nie zawiera w swoim składzie wody. Chroni przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych i dogłębnie odżywia. Przyśpiesza regenerację naskórka. Pojemność 60ml, cena 5ozł.

 

3. La.Le Krem do rąk na bazie oleju z awokado oraz ze słodkich migdałów. Nawilża, odżywia i regeneruje. Pojemność 60ml, Cena 25zł.

 

4. Regenerujący krem do rąk Clochee. 100ml. 39zł. Świetnie regeneruje i dba o zniszczoną skórę dłoni. Przywraca jej właściwy poziom nawilżenia oraz łagodzi podrażnienia. Wygładza tworząc na jej powierzchni delikatny film, który uchroni skórę przed przesuszaniem i niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. 

suche dłonie zimą liravibes

Pękająca skóra dłoni a dieta.

Swego czasu eksperymentowałam z dietami. Głodówki to był mój ulubiony sposób na szybkie pozbycie się kilku kilogramów. Moje samopoczucie po nich nie pozwalało mi jednak normalnie funkcjonować i dopiero pierwiastkowa analiza włosa, uświadomiła mi do jakiego stanu doprowadziłam swój organizm.

W ciągu kilku tygodniu przyjmowania odpowiednich witamin i minerałów w postaci suplementów oraz odpowiedniej diety, przywróciłam sobie energię do życia i zdrowie.

Już teraz zdaję sobie sprawę z tego, jak ważna jest odpowiednia dieta w dbaniu o skórę i włosy czy paznokcie. Istotne jest także nawodnienie.

Zróżnicowana dieta pełna warzyw, owoców, kasz i orzechów z pewnością wpłynie na jakość naszej skóry i uchroni nas przed uciążliwymi dolegliwościami związanymi z pękającymi dłońmi,

 

O czym należy pamiętać, by uchronić dłonie przed przesuszaniem i pękaniem?
  • rękawiczki – pamiętać o nich wychodząc na zewnątrz oraz sprzątając dom przy użyciu środków chemicznych. Rękawiczki bawełniane możemy używać także nocą, wcześniej wsmarowując w dłonie kremy nawilżające i odżywiające skórę.
  • regularne stosowanie kremów i masek. Smarowanie rąk kremem raz na dwa tygodnie nie sprawi, że uchronimy się przed problemami. To stanowczo za mało. Krem nawilżający powinniśmy używać po każdej kąpieli oraz zetknięciu się z niekorzystnymi warunkami.
  • dieta- zróżnicowana, zbilansowana, uwzględniająca 2 litry płynów.
  • wymiana środków do sprzątania domu na te o naturalnym składzie.

 

 

 

Może Cię także zainteresować:

3 CZYNNIKI PRZEZ KTÓRE SKÓRA SZYBCIEJ SIĘ STARZEJE 

DOMOWE SPA Z SIEMIENIEM LNIANYM

6 ZASTOSOWAŃ OLEJKU HERBACIANEGO

 

 

Zdjęcie Unsplash


Skóra szybciej się starzeje z kilku powodów. Najczęściej odpowiada za to nasze pożywienie, nasza codzienna pielęgnacja oraz to, jak radzimy sobie ze stresem.

Skóra kobiety po trzydziestce…

Postanowiłam nieco ukrócić szarżę, coraz mniej dających się ignorować, efektów starzenia mojej skóry. W związku z tym zdecydowałam się dowiedzieć wszystkiego na temat starzenia skóry oraz tego, co można zrobić, aby móc jak najdłużej cieszyć się jędrną pozbawioną zmarszczek skórą.

Co wpływa na kondycję skóry?

Cudownie byłoby mieć gładką i pozbawioną zmarszczek na twarzy czy cellulitu na udach skórę. Jednak nie jest to takie proste. Nawet gwiazdy Hollywood, które na co dzień poddają się profesjonalnym zabiegom odmładzającym, a także wklepują w skórę najdroższe i najbardziej skuteczne w swoim działaniu kosmetyki, zaczynają się starzeć i żadne pieniądze nie są w stanie zatrzymać tego procesu. Oczywiście są drastyczne sposoby naprężające pozbawioną elastyczności skórę, ja jednak mówię o takich zabiegach, które pozwalają zachować naturalny wygląd.

Tak więc starzejemy się i trzeba się z tym pogodzić. Nie mamy szans na pozostanie wiecznie młode dlatego powinnyśmy się skupić na ograniczeniu w naszym życiu tego, co to starzenie skóry przyspiesza.

Winą obaczyć możemy 3 czynniki:

  • pożywienie
  • kosmetyki
  • brak rozładowania stresu

Jednak są także inne, równie istotne, jednak zależne od naszego miejsca zamieszkania czy korzystania z używek.

Jak jedzenie wpływa na stan skóry?

Sama po sobie wiem, że jakość mojej diety odbija się na mojej twarzy jak w lustrze. Za dużo niezdrowego, mlecznego i mącznego pożywienia za chwilę objawia się w postaci bolesnych wyprysków.

Drugą ważną kwestią, z której nie zdawałam sobie sprawy latami jest nawodnienie. Nigdy nie chciało mi się pić, myślałam, że dwie kawy dziennie wystarczają. Co prawda byłam cały czas głodna, ale nie zdawałam sobie sprawy, że tak naprawdę nie umiałam odróżnić pragnienia od głodu.

Moja skóra była skrajne przesuszona i bardzo wcześnie pojawiły się pierwsze zmarszczki. Dzisiaj wiem, że brak odpowiedniej ilości płynów znacznie się do tego przyczynił.

Co jeść, by mieć piękną skórę?

To co jemy jest bardzo istotne. Dostarcza lub nie, witamin oraz minerałów, których obecność bądź niedobór wpływa na nasz organizm. Głównie powinniśmy skupić się na dostarczaniu najważniejszych składników odżywczych za pośrednictwem sezonowych owoców i warzyw. To one (wraz z wodą) stanowią podstawę piramidy żywienia i nie bez powodu się tam znalazły. Wpływają bowiem nie tylko na nasze zdrowie i samopoczucie, ale także na wygląd naszej skóry. Zawarte w nich witaminy mogą skutecznie opóźnić procesy starzenia się naszej skóry. Mogą także zadbać o jej jędrność, elastyczność oraz funkcje ochronne.

Z warzyw bardzo cenne są wszelkie liściaste takie jak: szpinak, jarmuż, pietruszka, koper, kiełki ponieważ są skondensowaną bombą witaminową. Jednak ważna jest różnorodność w diecie, dlatego powinny pojawiać się tam wszystkie kolory. Każde warzywo ma swoje unikalne właściwości i moce. Dlatego warto sięgać po wszystkie dostępne warzywa.

Jeśli chodzi i owoce to najskuteczniejsze w naturalnym powstrzymywaniu starzenia się skóry będą owoce jagodowe. Borówki, jeżyny, jagody, maliny.

Dieta osób dbających o stan skóry powinna także zawierać odpowiednie witaminy oraz pierwiastki. Produkty takie jak marchew, natka pietruszki czy szpinak zagwarantują odpowiednią dawkę witaminy A. Z kolei witaminę E dostarczymy organizmowi wraz w migdałami, czerwoną papryką lub jabłkami.

Dbając o wygląd skóry powinniśmy mieć także na uwadze spożywanie produktów bogatych w żelazo, cynk, siarkę, miedź i selen. Znajdziemy je w kaszach, ziarnach, orzechach oraz zielonych warzywach (żelazo)Siarka występuje w mięsie, jajach, produktach zbożowych, warzywach (cebula, czosnek, rzepa) i owocach jak awokado czy morele. Najlepszym źródłem cynku są boczniaki, sałata radicchio, pieczarki oraz pestki dyni. Miedź znajdziemy w kakao oraz pestkach słonecznika i dyni, za to selen w jajach, kaszy gryczanej i również w kakao.

Należy uważać, ponieważ zbyt duże spożywanie niektórych witamin oraz składników mineralnych również wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Dlatego trzeba ułożyć taką dietę, aby w racjonalny sposób zapewniać organizmowi optymalną ilość potrzebnych substancji.

Bardzo korzystnie na wygląd skóry, ale także funkcjonowanie całego organizmu ma aloes, o którego właściwościach pisałam w tym artykule.

Same warzywa i owoce nie sprawią, że skóra będzie jędrna i elastyczna. Do pełni szczęścia potrzeba jeszcze kwasów tłuszczowych: Omega-3 i Omega-6. To one odpowiadają za dobre wchłanianie witamin zawartych w warzywach i owocach przez organizm. Zapobiegają także wiotczeniu skóry i utracie przez nią wilgoci.

Piękną, zdrową skórę może nam zagwarantować odpowiednia dieta. Musi ona być bogata w NNKT czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ich niedobory powodują suchość, a nawet pękanie skóry. Są także powodem szarego, matowego wyglądu skóry.

Wszyscy doskonale wiemy, jak dobroczynne działanie mają kwasy omega 3 i 6 jednak tylko niektórzy przywiązują wystarczająco uwagi do tego, aby w diecie znalazła się ich optymalna ilość. Otóż kwasy te mają także ogromne znaczenie dla naszego wyglądu skóry.

Kwasy omega 3 oprócz zbawiennego wpływu na skórę człowieka mają także wiele innych cudownych właściwości:

  • mają działanie przeciwmiażdżycowe
  • pomagają normalizować ciśnienie krwi
  • działają przeciwzakrzepowo
  • mają właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne
  • wykazują właściwości przeciwnowotworowe
  • działają przeciwdepresyjnie
  • przeciwdziałają otyłości
  • pomagają uporać się z atopowym zapaleniem skóry.

 

Niedobór kwasu linolowego, będącego składnikiem kwasów omega 3 i 6 bardzo niekorzystnie wpływa na skórę. Występuje wtedy brak ochrony skóry przed utratą wilgoci oraz może wystąpić nieprawidłowe złuszczanie warstwy rogowej naskórka.

Kwasy omega 6 oraz 3, działają korzystnie na organizm człowieka, jednak powinny być spożywane w odpowiednich proporcjach i ilościach. Z dostarczeniem tych pierwszych nie powinniśmy mieć problemu ponieważ występują w produktach, które większość z nas zjada na co dzień takich jak czerwone mięso, jaja czy olejach roślinnych. Jednak, by spożywać odpowiednią ilość kwasów omega 3 musimy już się bardziej postarać i włączyć do naszej diety takie produkty jak olej lniany, pestki dyni, czy orzechy.

Woda źródło życia.

Odpowiednie nawodnienie organizmu jest tak samo istotne jak odpowiednie odżywianie.

Zamiast wody, której powinniśmy wypijać nawet 2 litry dziennie można przyrządzać sobie różnego rodzaju zioła oraz herbaty. Szczególna uwagę powinniśmy skupić na piciu zielonej herbaty, która zawiera substancje zwane katechinami. Zwalczają one wolne rodniki, które przyczyniają się do szybszego starzenia się skóry.

Jak spowolnić starzenie się skóry dzięki kosmetykom?

Podobno od pożywienia i nawodnienia głównie zależy kondycja naszej skóry, jednak wsparcie z zewnątrz w postaci dobrych, naturalnych kosmetyków może również dać świetne efekty.

Kosmetyki nie mają możliwości przenikania w głębokie warstwy skóry i wypełnienia zmarszczek jakimś tajemnym sposobem. Póki co tylko wstrzyknięty igłą botoks lub kwas hialuronowy przyniesie taki efekt. Kosmetyki natomiast przenikną w głąb skóry, by ich składniki mogły “jedynie” odżywić komórki oraz wspomóc nawilżenie skóry, a także chronić ją przed utratą wilgoci. 

Kosmetyki, które stosujemy podczas codziennej pielęgnacji powinny być naturalne. Jakby nie było, całkiem pokaźną ilość wklepujemy w twarz i skórę reszty ciała dlatego powinno nam zależeć, aby to głównie były zdrowe i naturalne substancje.

Kremy, balsamy i sera powinny zawierać w swoim składzie Witaminy E, A i C, ekstrakty z roślin oraz naturalne oleje.

Bogactwo odżywczych składników naturalnych kosmetyków jest ogromne. U mnie doskonale się sprawdza serum z ekstraktem z kwiatu gorzkiej pomarańczy, natomiast pod oczy świetnie się spisuje kosmetyk z wyciągiem z ogórka.

Warto wypróbować wiele naturalnych produktów i dobrać takie, które będą idealnie oddziaływać na naszą skórę. Troszcząc się o jej młody wygład. 

Jak stres wpływa na starzenie się skóry?

Konieczność rozładowywania napięcia spowodowanego stresem jest kluczowym działaniem zapobiegającym przedwczesnemu starzeniu się organizmu, a także uniknięcia problemów zdrowotnych oraz skórnych. 

Proces starzenia się skóry rozpoczyna się już pomiędzy 25 a 30 rokiem życia. Jest on bardzo powolny stąd niezauważalne są tego efekty. Jednak już po 25 roku życia powinniśmy zacząć (jeżeli wcześniej tego nie zrobiliśmy) szczególnie dbać o naszą skórę. 

Po przekroczeniu trzydziestki w organizmie kobiety obniża się produkcja estrogenu. Niektóre z nas mogą to szybko zauważyć przez problemy z cerą. Na ten wiek przypada ukazanie się pierwszych zmarszczek, zaczyna także dokuczać większa niż dotychczas suchość skóry.

Szybkość życia jest dla niektórych tylko dodatkowym paliwem, innych przytłacza i odbiera reszki energii. Ci drudzy, by zapobiec poważniejszym problemom zdrowotnym muszą koniecznie znaleźć sposób, by pozbyć się nagromadzonego napięcia. Taki chroniczny stres jest często powodem bardzo ciężkich chorób, dlatego jak najwcześniej trzeba zacząć sobie z nim radzić. Każdy sam powinien znaleźć sposób, jaki pozwoli mu zrelaksować się w najbardziej przyjemny dla niego sposób. Dla jednego będzie to sport, dla innego śpiew, kolejna osoba odpręży się na spacerze. 

Skóra pod wpływem silnego stresu jest szara, matowa i bardzo szybko się starzeje. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu młodego wyglądu jak najdłużej, musimy znaleźć czas na mentalną regenerację mimo piętrzących się obowiązków.

  

To trzy najważniejsze sposoby na zachowanie zdrowia i młodego wyglądu na długie lata. Nie zapominajmy jednak, że żyjemy w XXI wieku i choć coraz częściej wracamy do naturalnych sposobów radzenia sobie z wszelkimi dolegliwościami, to dlaczego by nie korzystać z ogólnie dostępnych dobrodziejstw obecnych czasów i rozwoju techniki i medycyny.

Zabiegi estetyczne proponowane obecnie przez kosmetyczki mogą także w znacznym stopniu pomóc utrzymać młodzieńczy wygląd skóry. Zwykle skupiają się na okolicach twarzy, szyli oraz dekoltu jednak zabiegi są także możliwe do wykonania na innych częściach ciała, jeżeli tego wymagają. Specjalistka posiada z pewnością profesjonalne produkty o większej skuteczności niż te, które dostaniemy w drogerii. Posiada także odpowiednie narzędzia, które pozwolą w bezpieczny sposób dotrzeć produktom w głębsze warstwy skóry.

O czyn  należy pamiętać, gdy zauważymy, że nasza skóra się starzeje:

  • by nasza dieta zawierała w sobie kwasy omega 3 oraz 6 w odpowiednich proporcjach i ilościach,
  • aby nakładać na skórę jak najbardziej naturalne kosmetyki nawilżające,
  • pić aloes,
  • korzystać z nawilżających i regenerujących skórę zabiegów kosmetycznych,
  • unikać sytuacji stresujących,
  • szybko pozbywać się napięcia wywołanego stresem.

Aby zachować elastyczną, jędrną i nawilżoną skórę jak najdłużej, powinniśmy także baczniej zwracać na nią uwagę. Moment, w którym przegapimy jej wołanie o pomoc może doprowadzić do trwałych zmian, które pozostanie nam już tylko zaakceptować. 

 

 

 

Zdjęcie z Unsplash


Całkiem cieplutkie to lato, nawet nie ma na co ponarzekać, a nie, na szczęście coś znalazłam! Jest za gorąco!

Wielogodzinne leżenie na słońcu nie wchodzi w grę. Chyba, że co chwila można się schłodzić w basenie, jeziorze lub morzu. Inaczej dużej niż 10 min chyba nikt nie wytrzyma…

A tak przede wszystkim to opalanie jest niezdrowe.

Czy ta informacja jeszcze robi na kimś wrażenie?

Dopóki osobiście nie spotkamy osoby, która pokaże nam na swoim ciele poważne zmiany chorobowe wywołane promieniowaniem słonecznym, dopóty takie hasła będziemy puszczać mimo uszu.

Miliony osób opalają się codziennie, miliony mieszkają w strefie, która zapewnia im obcowanie ze słońcem całe dnie, większość z nich w rękach nie trzymało kremu z filtrem. To jak to jest z tym niebezpieczeństwem?

Jakie niebezpieczeństwa wiążą się z opalaniem?

Wydawać by się mogło że słońce jest naszym przyjacielem. Przecież wzmacnia nasz system odpornościowy, stymuluje produkcję hormonów szczęścia czyli endorfin, które poprawiają nasze samopoczucie i nastrój. Przypisuje mu się także łagodzenie objawów astmy oraz niektórych chorób skórnych.

Jednak nie tylko w pozytywny sposób słońce oddziałuje na człowieka. Potwierdzono bardzo niekorzystny wpływ promieni UV na skórę oraz włosy człowieka. A to za sprawą trzech rodzajów szkodliwych promieni UVA, UVB oraz UVC.

Każdy z nich ma inne właściwości i różną moc działania. Głównym winowajcą szkód wyrządzanych na ciele człowieka jest promień UVA, który w przeciwieństwie do UVC bez problemu przedostaje się przez warstwę ozonową. UVB natomiast, poza tym, że może powodować oparzenia na skórze ma jednak i pozytywne aspekty w swoim działaniu. Odpowiada za produkcję witaminy D3 w organizmie oraz powoduje na ciele opaleniznę opóźnioną, ale za to dłużej utrzymującą się w skórze. Promień UVC nie dociera do warstwy Ziemi dlatego to te dwa pozostałe stanowią problem. Najbardziej UVA który stanowi 95% całego promieniowania docierającego do nas. Dogłębnie przenika w naszą skórę dostając się do samej skóry właściwej i uszkadzając strukturę DNA powoduje jej szybsze starzenie oraz nowotwory.

Czy krem z filtrem podczas opalania daje wystarczającą ochronę przed promieniowaniem UV?

Naukowcy dzięki coraz lepszym narzędziom odkryli, że nie tak łatwo uszkodzić DNA, ponieważ nawet pomimo nieobecności warstwy ochronnej w postaci kremu z filtrem, “ucieka” przed promieniami UV, przemieszczając narażone na zniszczenie elektrony, by przywrócić ich do poprzedniego miejsca po zakończeniu ekspozycji na słońce ich właściciela. 

Dlatego niedługie wystawianie się na promienie słoneczne bez filtrów jest bardziej korzystne niż zagrażające naszemu życiu i kondycji skóry. Dopiero wielogodzinne, wręcz całodniowe opalanie trwające przez długi okres jest niebezpieczne dla człowieka.

Krem z filtrem jest wtedy koniecznością. Jednak chcąc uzyskać bardzo ciemno-brązowy kolor skóry musimy się liczyć z dopuszczeniem promieniowania wywołującego taki kolor. 

Stosowanie kremów z filtrem zabezpiecza bardziej przed poparzeniem, niż starzeniem skóry, gdy ekspozycja na słońce jest długotrwała. Podczas chwilowego opalania oraz chronienia się przez słońcem w cieniu kremy z filtrem będą bardzo dobrym sposobem na bezpieczeństwo naszej skóry.

Co mają w sobie kremy z filtrem zabezpieczającym przed promieniowaniem UV?

Zaczynamy świadomie sięgać po kosmetyki coraz rzadziej zwracając uwagę na cenę, opakowanie czy zapach. Staramy się dowiedzieć co nakładamy na swoją skórę i jakie to będzie miało konsekwencje dla nas w przyszłości.

Mamy już często naturalne balsamy do ciała, bo to one pozostają na skórze najdłużej, dlatego dobrze by było aby ich składy były jak najbardziej pozbawione wszelkich związków chemicznych. To samo z cerą i jej pielęgnacją.

Natomiast skład kremów z filtrem nie bardzo nas interesuje ponieważ jego użycie w ogólnym przekonaniu chroni, więc czemu miałby szkodzić? 

Co zwykle znajdziemy w kremie z filtrem:

  • woda,
  • kwas benzoesowy,
  • 2- hydroksy-, ester 3,3,5-trimetylocykloheksylowy,
  • ester 2-etyloheksylowy kwasu 2-cyjano-3,3-difenyloakrylowego,
  • gliceryna,
  • 1-(4-tert-butylofenylo)-3-(4-metoksyfenylo)propano-1,3-don,
  • salicylan 2-etyloheksylu,
  • alkohol denaturowany,
  • 2,2′-(6-(4-metoksyfenylo)-1,3,5-triazyno-2,4-diilo)bis(5-((2-etyloheksylo)oksy)fenol),
  • ditlenek tytanu,
  • mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego,
  • ester kwasu stearynowego i gliceryny,
  • ciekły wosk-substancja stabilna chemicznie,
  • kwas 2-fenylenobenzimidazolo-5-sulfonowy,
  • poliglukozyd alkoholu cetylostearylowego,
  • octan 2,5,7,8-tetrametylo-2-(4,8,12-trimetylo-tridecylo)-6-chromanolu,
  • kopolimer winylopirolidonu i octanu winylu,
  • mieszanina składników syntetycznych uzyskiwanych z ropy naftowej i kwasów tłuszczowych,
  • sls-anionowa substancja powierzchniowo czynna – siarczan alkilowy. ,
  • guma ksantanowa,
  • kopolimer kwasu akrylowego i alkilometakrylanu,
  • nierozpuszczalny w wodzie polimer silikonowy,
  • eter siloksanu-silikon,
  • sól tetrasodowa kwasu wersenowego,
  • fenoksyetanol-związek z grupy alkoholi,
  • ester metylowy kwasu p-hydroksybenzoesowego,
  • nienasycony alkohol alifatyczny z grupy terpenów imitujący zapach konwalii,
  • jednopierścieniowy weglowodór terpenowy imitujący zapach skórki cytrynowej,
  • aldehyd aromatyczny,
  • alkohol aromatyczny imitujący zapach jaśminu,
  • nienasycony keton cykloalifatyczny z grupy terpenów,
  • alifatyczny alkohol terpenowy imitujący zapach róży i geranium,
  • związek organiczny z grupy terpenów imitujący zapach goździków,
  • kumaryna-związek organiczny z grupy laktonów (lakton kwasu o-hydroksycynamonowego) o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy,
  • perfumy.

Jest tu mnóstwo substancji chroniących skórę przed promieniami UV, starzeniem skóry, nawilżających i zmiękczających ją, oraz nadających samemu produktowi odpowiednią konsystencję i zapach.

Problem w tym, że są to związki chemiczne, które przenikają głęboko w skórę człowieka. Niektóre z nich mogą przedostawać się do krwioobiegu, przez co wpływać na działanie hormonów w organizmie, a nawet uszkadzać DNA. Co prawda wszystkie te składniki są dozwolone do użycia w produkcji kosmetyków przy zachowaniu określonego stężenia, jednak w takim zestawie, pozostawienie produktu na skórze przez kilka godzin może być bardziej niebezpieczne niż sama ekspozycja na słońce zupełnie pozbawiona filtrów w kremie.

Na szczęście są produkty o wiele lepsze pod względem składu, zabezpieczające skórę przed poparzeniem i starzeniem, oczywiście nie w stu procentach, jednocześnie pozwalające nabyć nieco kolorku.

To jak się opalać, gdy nie chcemy narazić na szwank naszego zdrowia i urody?

Jest pewne rozwiązanie, a jest nim filtr mineralny. Ich bazę stanowi tlenek cynku i ditlenek tytanu, które nie wchłaniają się w skórę za to tworzą na niej barierę znacznie ograniczającą przejście promienie UV do wewnątrz skóry. Jednak by ta bariera była skuteczna musi być dość gruba, przez co na skórze należy rozprowadzić sporą ilość preparatu ochronnego.

Dla tych którym zależy na choćby niewielkim ograniczeniu szkodliwych substancji przenikających wgłąb skóry mogą wybrać kremy z filtrem chemicznym wraz z mineralnymi. 

Jednak najlepiej zakupić kremy ochronne z filtrami mineralnymi, które w połączeniu z naturalnymi składnikami nawilżającymi będzie stanowił doskonałą ochronę oraz odżywienie skóry jednocześnie.

Jest coraz więcej dostępnych produktów, które nie są tak szkodliwe dla naszego zdrowia jak zwykłe kremy z filtrem dlatego warto sięgać po te z jak najmniejszą ilością składników w ich spisie na opakowaniu oraz z dwoma najważniejszymi: tlenek cynku i ditlenek tytanu.

Być może ochrona nie będzie stuprocentowa, film pozostający na skórze zabezpieczy ją jednak w dość dużym stopniu i unikniemy poparzeń. 

Na szczęście minęły czasy, gdy modna była opalenizna wyglądająca jakbyśmy zatrzasnęli się w solarium. Obecnie stawia się na naturalność muśniętą promieniami słońca.

Na pewno dobrze byłoby całkowicie zrezygnować z opalania skóry w słońcu i skorzystać z naturalnych balsamów brązujących i samoopalaczy. Myślę, że to dobre rozwiązanie dla zdrowia i dobrego wyglądu.

Mam jasną karnację dlatego chętnie sięgam po tego rodzaju rozwiązanie, jednak nadal szukam samoopalacza idealnego. Czyli takiego, który da mi oczekiwany koloryt skóry i nie będzie miał specyficznego zapachu. 

Gdy taki znajdę z pewnością podzielę się tą informacją na blogu.

 

 

Może Cię także zainteresować:

 

Zdjęcie Jensa Kreutera na Unsplash

Copyrights

Liravibes - blog parentingowy

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości