Mam wrażenie, że obecne czasy to ciągłe przechodzenie ze skrajności w skrajność. Jednego dnia Gortat reklamuje mleko, więc wszyscy rzucają się do sklepów po zapas nabiału, gdy na drugi dzień megawartościowy artykuł na Wirtualnej Polsce informuje, że mleko to trucizna, bez mrugnięcia okiem pozbywamy się zakupionych wczoraj zapasów.

Codziennie pojawiają się miliony sztucznie pompowanych informacji, by za tydzień przedstawić zupełnie odwrotną wersję wydarzeń i wzbudzić powszechny szok i niedowierzanie.

Oczywiście wszystko jest poparte badaniami naukowymi. Każda teza ma akceptację eksperta, który szczegółowo wyjaśnia poszczególne aspekty problemu w telewizji śniadaniowej w ciągu 15 sekund! Tyle wystarczy, by całkowicie zmienić nasze zdanie na jakiś ważny temat.

Jeżeli jakiś kompletnie zielony, bez własnych przemyśleń, obserwacji, niczym nieinspirujący się rodzic sięgnie po kilka pierwszych lepszych książek o tematyce pedagogicznej może dostać myślopląsu. Każda z nich przedstawi podobny, a nawet zupełnie różniący się od drugiego model wychowawczy. Każda z nich przedstawi wspaniałe rezultaty, jakie wynikną z zastosowania metod wychowawczych zgodnie z książką, ponadto potwierdzi ich skuteczność testami i badaniami najznamienitszych psychologów i pedagogów. Czy to możliwe, że człowiek, który na oczy nie widział naszego dziecka może nam mówić jak mamy je wychować? Czego najbardziej potrzebuje, by się zdrowo rozwijać, by było szczęśliwe?

Możemy szukać informacji, inspirować się, rozwiązywać za czyjąś radą problemy wychowawcze, ale zgodnie ze sobą, a przede wszystkim dzieckiem. Pójście w jednym kierunku nie zważając na konsekwencje nie jest słusznym rozwiązaniem. Mamy przecież swój rozum i powinniśmy z niego korzystać. Być może za bardzo ufamy ekspertom, których jest teraz wszędzie pełno…

Chcąc przystąpić do jednej z grup na Facebooku musiałam najpierw odpowiedzieć na kilka pytań od założycieli grupy. Jednym z nich było: “W jakim wieku należy rozszerzyć dietę dziecka?” To miał być rodzaj testu. Czy jestem wystarczająco zafiksowana na idealizowanym przez nich modelu wychowywania dzieci, by móc należeć do ich społeczności.

A ja naiwnie myślałam, że dietę można rozszerzyć, kiedy dziecko jest gotowe na nowe posiłki i samo zaczyna się ich domagać… Nie! Grupa na facebooku mi wskaże, kiedy mogę dać dziecku gotowaną marchewkę.

Niestety, wielu rodziców zapatrzonych ślepo w autorów danej filozofii rodzicielskiej nie zwróci uwagi na potrzeby własnego dziecka, tylko na potrzeby grupy na portalu społecznościowym.

Nie dajmy się zwariować. To my, rodzice wiemy najlepiej, czego najbardziej potrzeba naszym dzieciom i nie możemy czegoś dziecku zabraniać lub je w czymś ograniczać tylko ze względu na przynależność do grupy na Facebooku.   

Obecny szał na unikanie związków chemicznych w produktach kosmetycznych jest zrozumiały. Wszyscy ciągle słyszymy, czytamy, że to chemia i jej obecność w każdym produkcie, z jakim mamy styczność są odpowiedzialne na nowotwory oraz wiele poważnych chorób. To prawda. Powinniśmy się starać unikać toksycznych związków chemicznych w produktach, których używamy na co dzień, a także które spożywamy.

Rezygnujemy zatem z szamponów zawierających SLS-y, kremów z parabenami w składzie, mleka, jajek, glutenu i mięsa naszprycowanego sterydami, jednak mało kto rezygnuje z produktów, które w największym stopniu przyczyniają się do obciążenia naszych organizmów chemią i metalami ciężkimi, za które płacimy ciężkie pieniądze w aptekach.

Leki, które zażywamy na co dzień, są naszym największym trucicielem, jednak nie boimy się ich w tak wielkim stopniu, jak szamponu czy odżywki. To właśnie substancje zawarte w medykamentach wyrządzają nam najwięcej szkody, jednak teoria o glutenie i parabenach jest skuteczniejsza.

SLS-y których tak bardzo się boimy to substancje wykorzystywane w produkcji kosmetyków od kilkudziesięciu lat i dotąd nie ma żadnych badań, które potwierdzają ich toksyczny wpływ na organizm człowieka. Podobnie z parabenami. Borówka amerykańska, którą pochłaniamy garściami w sezonie, zawiera w sobie methyloparaben, czy to znaczy, że powinniśmy zrezygnować z jedzenia tego owocu?

Nie, ten owoc zawiera po prostu naturalny konserwant, który jest czasem wykorzystywany w produkcji kosmetyków. Inne parabeny będące związkami chemicznymi także nie stanowią zagrożenia dla organizmu, gdy są w odpowiednich ilościach w produktach kosmetycznych. 

Sama wybieram kosmetyki z jak najmniejszą ilością substancji chemicznych, za to bazujące na tych jak najbardziej naturalnego pochodzenia, by możliwie ograniczać kontakt mojego ciała z chemią, której i tak jest wszędzie mnóstwo.

Ograniczam za to korzystanie z leków aptecznych. Których szkodliwe działanie nie jest dla ludzkości tajemnicą jednak zawierzenie naszego życia wszechwiedzącym doktorom (o pasożytach tylko nie słyszeli) jest bardzo mocno ugruntowane w naszej podświadomości, stąd brak chęci rezygnacji z tej formy leczenia wszelkich dolegliwości.

Paracetamol, antybiotyki, szczepionki i zwykłe gripexy, coldrexy doładowują nas mnóstwem trucizn, które obciążają nasze narządy, a nie zdając sobie z tego sprawy nie staramy się ich oczyszczać w naturalny sposób. 

Czy w takim razie musimy natychmiast zrezygnować z zażywania lekarstw?

Oczywiście, że nie. Przecież nie będziemy ryzykować życia swojego, a zwłaszcza swoich dzieci, by nie dopuścić do obciążenia wątroby związkami chemicznymi. Są jednak osoby, które bezmyślnie poddają się podobnym teoriom i bezrefleksyjnie wykonują zalecenia ekspertów danej dziedziny. 

Nie dajmy się  zwariować!

Świadome życie pozwala racjonalnie decydować o tym, co chcemy wykluczyć dla zdrowia, ale i co zaakceptować dla życia.

Mamy swój rozum i opinie ekspertów powinniśmy dostosować do siebie i swoich potrzeb lub jeżeli nie zgadzamy się z nimi, całkowicie je odrzucić. Mamy do tego prawo. Zwłaszcza, że ich teorie wcale nie muszą być słuszne i obiektywne.

Niedawno pojawiła się książka autorstwa Susie Giordano, ekspertki z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w dziedzinie snu dziecka. EKSPERTKA pisze w niej, że to nie rodzice powinni się dostosować do obecności dziecka w domu, a dziecko do rodziców. Autorka twierdzi także, że rodzice powinni mieć czas dla siebie, nie przejmując się płaczącym dzieckiem w pokoju obok. Ponadto zachęca do wyznaczania dziecku określonych pór karmienia, by szybko móc cieszyć się 12-godzinnym snem.

Przerażające jest to, że ta książka może być przeczytana przez nieświadomego, polegającego na opiniach ekspertów rodzica. Przez co może nieświadomie bardzo skrzywdzić swoje dziecko. 

Niektóre księgarnie wycofały się ze sprzedaży książki, niestety nadal można ją w niektórych dostać. 

Być może to tylko prowokacja, chęć zarobienia pieniędzy, a może odpowiedź na potrzebę rynku. Utwierdzenie w przekonaniu młodych rodziców, że dzieckiem wcale nie trzeba się zajmować, gdy chce nam się spać. Nie wiem, jaka jest przyczyna napisania czegoś tak strasznego. Wiem tylko, że każdy zdroworozsądkowy człowiek powinien dwa razy przemyśleć wszystkie informacje usłyszane od ekspertów każdej dziedziny.

Poddawanie się najnowszym odkryciom naukowców, czy potwierdzonym wieloletnimi doświadczeniami teoriom wbrew sobie (już nie mówiąc o dziecku) nie koniecznie doprowadzi do oczekiwanych przez nas i obiecywanych przez ekspertów rezultatów. Chęć życia według ustalonych przez kogoś innego zasad, które gwarantują idealne, zdrowe, pozbawione nieszczęść życie może okazać się ułudą.  

Każdy sam niech zdecyduje, co jest najlepsze dla niego i jego rodziny.

 

 

Photo by Keagan Henman on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:

 


Olej z czarnuszki to bogactwo składników odżywczych, które w cudowny sposób mogą wpłynąć na zdrowie człowieka. Czarnuszka –co takiego miała w sobie, że była nazywana złotem faraonów?

Podczas, gdy na każdym rogu możemy skorzystać z oferty drogerii, my zamiast oddawać się przyjemności zakupów ton kremów, masek, balsamów zaczynamy coraz częściej sięgać do korzeni, dosłownie…

Odkryte tysiące lat temu naturalne sposoby leczenia dolegliwości oraz dbania o ciało odeszły na jakiś czas w zapomnienie. Możliwość skorzystania z gotowych kosmetyków oraz leków była w pewnym momencie tak wielkim dobrodziejstwem, że nikt nie miał zamiaru ganiać po krzakach w poszukiwaniu ziela, będącego lekiem na rozdwojone paznokcie, czy zapalenie zatok.

Społeczeństwo jednak jest bardzo wymagające. Wraz z powszechną wiedzą na temat wzrostu zachorowań na raka z powodu wszechobecnej chemii, żądają aby producenci tworzyli produkty o świetnym działaniu jednak by były pozbawione wszelkich szkodliwych związków chemicznych.

Coraz więcej osób stara się także wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie odnaleźć naturalne sposoby poradzenia sobie z własnymi dolegliwościami.

Nie zawsze jest to takie łatwe, ponieważ na przestrzeni czasu wiarusy i bakterie bardzo się zmieniły, uodparniając na wiele szkodliwych dla nich niegdyś substancji. Jednak zawsze warto wypróbować dawne sposoby, o ile dolegliwości nie zagrażają naszemu życiu.

Jaskółcze ziele do tej pory doskonale zwalcza kurzajki, wywar ze skrzypu świetnie wpływa na włosy i paznokcie, a pokrzywowa herbatka potrafi wspomagać leczenie anemii oraz działa przeciwbólowo na stawy.

Istnieje wiele naturalnych substancji, które mogą wspaniale wspierać leczenie przeróżnych schorzeń oraz wspomagać pielęgnację naszego ciała.

Jedną z nich jest czarnuszka.

czarnuszka zdrowie uroda blog parentingowy liravibes

Czarnuszka jest znana od bardzo dawna. W starych księgach zielarskich opisywane są jest niezwykłe właściwości tej rośliny, pomagające leczyć problemy żołądkowe, ale także skórne, jak świąd czy wysypka.

W starożytnym Egipcie Kleopatra używała czarnuszki do celów pielęgnacyjnych i właśnie z tego względu zainteresowałam się tym zielem.

Co takiego ma w sobie czarnuszka, co może wpłynąć na urodę?

Czarnuszka pochodzi z Afryki Północnej, jednak ta dostępna obecnie zwykle pochodzi z Turcji lub Iraku. W jej składzie jest mnóstwo dobroczynnych dla zdrowia substancji takich jak witaminy ( E, A, B), sole mineralne, a także wapń, żelazo, potas, cynk, fosfor i miedź, ale przede wszystkim są tam niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Powodują one, że poza niezwykłym działaniem od wewnątrz organizmu, czarnuszka ma także możliwości leczenia dolegliwości skórnych od zewnątrz.

Jakie właściwości lecznicze ma czarnuszka?

Wiele opisów wskazuje na traktowanie czarnuszki jako panaceum na wszystko. Począwszy od wzdęć, przez reumatyzm, a skończywszy na wywoływaniu skurczy porodowych. Jednak zwykle bywa tak, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego. Nie tym razem. Badania potwierdzają właściwości czarnuszki, a spektrum jej działania na zdrowie człowieka jest naprawdę imponujące. Wymienię tylko niektóre:

  • działanie antybakteryjne,
  • działanie przeciwgrzybiczne w tym Candida Albicans,
  • działanie przeciwpasożytnicze,
  • działanie antyoksydacyjne czyli zapobiega procesom nowotworowym, starzeniu się skóry, chorobom sercowo-naczyniowym i wielu innym negatywnym skutkom ubocznych produktów metabolizmu,
  • działanie przeciwcukrzycowe,
  • działanie przeciwnowotworowe,
  • działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe,
  • działanie przeciwmiażdżycowe,
  • działanie wspomagające pracę serca,
  • działanie ochronne dla żołądka,
  • chroni wątrobę przed metalami ciężkimi,
  • pomaga przy problemach z nerkami oraz całym układem moczowym,
  • działanie przeciwastmatyczne oraz korzystny wpływ na płuca.

W niektórych źródłach można także znaleźć informacje jakoby czarnuszka pomagała uporać się problemami jelitowymi, zwalczała alergie, zwiększała odporność organizmu i chroniła przed osteoporozą.

Niesamowite są właściwości czarnuszki, o której przecież niewiele się mówi. Ale przecież ma jeszcze inne, co prawda mniej istotne, właściwości pielęgnacyjne.

Jak Kleopatra używała czarnuszki, by być piękną i wiecznie młodą?

Podobno Kleopatra używała czarnuszki pielęgnując włosy i skórę. Jak wszyscy kojarzymy miała kruczoczarne, błyszczące włosy oraz nieskazitelnie gładką skórę, której urodę przypisywano kąpielom w mleku, a może to była zasługa czarnuszki?

Olej z czarnuszki na włosy, skórę i wiele dolegliwości.

By oczekiwać leczenia chorób przez czarnuszkę trzeba ją zjeść. Najlepiej w formie oleju. Efekty w postaci jędrnej cery lub nawilżonej skóry także uzyskamy przez systematyczne spożywanie oleju z czarnuszki. Powinny sprawić to już 2 łyżeczki oleju dziennie przed posiłkami.

Jednak można niezwykłe możliwości oleju z czarnuszki stosować na skórę od zewnątrz.zdrowie czarnuszka uroda blog liravibes

Twarz.

W celu wygładzenia zmarszczek, odżywienia oraz nawilżenia cery należy po zmyciu makijażu przetrzeć twarz wacikiem nasączonym olejem z czarnuszki.

W miejscach występowania trądziku, jeżeli jest taka możliwość, nakładać warstwę olejku kilka razy w ciągu dnia.

Ciało

Można użyć olejku jako balsamu, który zapewni doskonałe odżywienie oraz nawilżenie skórze. Olejek można użyć także do masażu, gdyż ma właściwości terapeutyczne. 

Włosy

By cieszyć się pięknymi lśniącymi włosami można wykonać w domu olejowanie. Po zmyciu z włosów nieczystości, nałożyć olej z czarnuszki na całą ich długość, również na skórę głowy. Po 30 min. zmyć olej i umyć włosy szamponem. 

Krem domowej roboty z olejem z czarnuszki.

Aby samodzielnie zrobić krem potrzebujemy bazy, która po dodaniu kolejnych składników zadba o odpowiednią konsystencję naszego naturalnego produktu.

Bazą może być gliceryna roślinna lub aloes w żelu, do niego dodajemy składniki, które dobieramy ze względu na  korzystny wpływ na naszą cerę. Takim składnikiem dla każdego typu cery będzie odrobina oleju z czarnuszki ponieważ nawet skóra tłusta potrzebuje odżywienia oraz nawilżenia, jednak nie w takim dużym stopniu jak sucha. 

Krem domowej roboty z aloesem, czarnuszką oraz propolisem możemy także stosować w miejscach zarażonych grzybicą.

 

Olej z czarnuszki podobno chroni przez wszystkimi chorobami, oprócz śmierci i sądzę, że ktoś kto tak opisał czarnuszkę dobrze wiedział co mówi. Ten naturalny produkt nie wykazuje żadnych negatywnych działań  ubocznych, dlatego powinien się znaleźć w każdym domu, by móc dzięki niemu dbać o zdrowie całej rodziny.

Kobiety w ciąży nie powinny spożywać oleju, ze względu na działanie czarnuszki, które może wywołać skurcze macicy. Poza tym wyjątkiem mogą go spożywać dzieci, młodzież oraz starsze osoby.

Olejek nie jest tani, ale za to wydajny. Buteleczkę o pojemności 100ml mżna mieć za 20zł, większą 250ml za 47zł, a półlitrową za ok 70zł. Ostatnia propozycja jest najbardziej ekonomiczna i powinna wystarczyć 4-osobowej rodzinie na około miesiąc.

 

To wspaniale, że naturalne sposoby leczenia oraz dbania o nasze ciało wracają do łask. Możemy być świadomymi konsumentami i rezygnować z tych produktów, które nie są dla nas dobre tak, jak kiedyś sądziliśmy. Co więcej możemy świadomie dobierać substancje naturale, zdrowe, a przede wszystkim idealne dla naszych dolegliwości.

Trzeba jednak pamiętać, by korzystać z naturalnej medycyny z głową. Bywa, że zmuszeni jesteśmy wracać do chemicznej medycyny, gdy w grę wchodzi życie nasze lub naszych bliskich.

Jak w większości sfer naszego życia należy znaleźć złoty środek, który zagwarantuje nam bezpieczeństwo dając przy tym nowe możliwości. Olej z czarnuszki daje tych możliwości niezwykle wiele. Warto pamiętać o spożywaniu go codziennie, by zadbać o młody wygląd i ograniczyć przeziębienia, infekcje oraz uniknąć znacznie poważniejszych chorób. Z pewnością nie bez powodu czarnuszkę nazwano złotem faraonów. Musi być równie cenna. 

Olej z czarnuszki na włosy i skórę wpływa wspaniale. Wygładza, nawilża, odżywia. Ja już dopisałam olejowanie włosów czarnuszką w swoim planie pielęgnacji ciała oraz 2 łyżeczki oleju w codziennym jadłospisie. 

 

 

 

Photo by Makhmutova Dina on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:

Skóra kobiety po 30-stce.

14 sposobów na dobre zdrowie przez długie lata.

Jak znaleźć czas dla siebie?


“Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz…”

Każdy świadomy człowiek zdaje sobie sprawę z ulotności własnego życia. Siedząc bez przerwy w domu, zajadając tylko zdrowe warzywa i owoce może uchronimy się od chorób i wypadków, ale co będziemy mieć z takiego życia…?

A z życia trzeba czerpać jak najwięcej!

Więc jak cieszyć się nim, jednocześnie dbając o własne zdrowie i bezpieczeństwo, by móc jak najdłużej uchronić się od chorób i innych przykrych dolegliwości?

Wystarczy tych kilka sposobów. Oto one:

1. Włączenie zdrowych pokarmów do diety. Nikt nie powiedział, że trzeba zrezygnować ze wszystkich niezdrowych posiłków i przekąsek. Nawet Chodakowska wcina czasem BigMaca. Dlatego wystarczy włączyć do swojej codziennej diety zdrowe, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania składniki. Każdy na przestrzeni lat powinien sam zaobserwować, brak jakich pokarmów niekorzystnie wpływa na jego zdrowie. Z kolei zbyt duże ilości innych pokarmów także mogą przyczynić się do problemów zdrowotnych. Moje jelita zawsze buntowały się po okresach nadmiernego spożywania przeze mnie produktów mącznych. Domagały się warzyw i owoców. Dieta także w ogromnym stopniu wpływa na moje problemy z zatokami. Dlatego raz na jakiś czas muszę rezygnować z pokarmów śluzotwórczych, takich jak mąka pszenna i mleko. Organizm każdego z nas ma inne preferencje i dobrze byłoby je poznać.

zdrowie blog liravibes.pl dziecko

2. Odpowiednie nawodnienie. Mam problem z piciem. Serio. Piję za mało wody i mam związane z tym problemy. Pijąc odpowiednie ilości wody zmniejsza się uczucie głodu, dzięki temu łatwiej utrzymać prawidłową wagę. Do tego pozbywamy się z organizmu toksyn poprzez częste wizyty w toalecie. Dobrym sposobem na picie odpowiednich ilości płynów w ciągu dnia jest zainstalowanie aplikacji przypominającej, że właśnie jest pora na szklaneczkę wody. Można też zaopatrzyć się w 2-litrową butelkę wody, którą przez cały dzień mieć na widoku i starać się ją opróżnić do wieczora.

3. Czas wolny na świeżym powietrzu. I nie tylko wolny. Jeżeli mamy taką możliwość możemy także pracować na dworze. Nie tylko dotlenianie organizmu ma tu znaczenie, ale przede wszystkim o terapeutycznie działający na człowieka kontakt z naturą. Obecność natury w naszym życiu obniża poziom kortyzolu w organizmie oraz zapobiega depresji. Przebywanie na dworze nawet, gdy pogoda nie jest najpiękniejsza, a temperatura daleka od oczekiwanej, pomoże nabyć odporność organizmu, która będzie chronić nas przed przeziębieniem lub łagodzić infekcje spowodowane wirusami.

4. Prawidłowa masa ciała. Żeby to było takie proste… Podobno stosując się to wypisanych przeze mnie tu zasad, waga sama wskoczy na taki poziom, który będzie idealny dla naszego ciała. Rezygnując ze słodyczy i produktów przetworzonych, pijąc odpowiednie ilości wody wszystko powinno się zrobić samo. Może warto spróbować…?

5. Regularne badania. Możemy oczekiwać, że całe życie będziemy zdrowi, ale pod warunkiem, że ten optymizm będzie czynny, nie bierny. Zamiast przyjąć swój idealny stan zdrowotny za pewniak, lepiej co raz wspomóc utrzymanie tego stanu. Eliminując nawet niewielkie niedobory witamin, lub inne początkowo niegroźne dolegliwości, o których dowiemy się z regularnie wykonywanych badań, zadbamy o wspaniały stan naszego zdrowia. Unikniemy przy tym potencjalnych groźniejszych konsekwencji. Nie trzeba z każdą najmniejszą dolegliwością biec od razu do lekarza. Należy jednak obserwować własny organizm i odczytywać informacje, jakie chce nam przekazać poprzez rożne dolegliwości.  

6. Ograniczyć alkohol. Wydawać się może, że alkohol przynosi odprężenie i niweluje napięcie wywołane stresem minionego dnia. Tymczasem po wyparowaniu z organizmu, powoduje jeszcze większe napięcie emocjonalne niż przed spożyciem. Stąd większa chęć ponownego “sztucznego” rozluźnienia. Ograniczając alkohol w swoim życiu zmuszeni jesteśmy szukać naturalnych sposobów rozładowania napięcia, takich które wyjdą nam na zdrowie.  

7. Oczyszczanie organizmu po zimie.  Zimą nie ciągnie nas do posiłków złożonych z surowych warzyw lub zimnych napojów. Wolimy rozgrzewać się od środka ciepłymi daniami mięsnymi oraz gorącą herbatą. Brak warzyw i owoców w diecie podczas miesięcy zimowych może spowodować wypełnienie jelit wieloma substancjami trudnymi do wydalenia. Wraz z nadejściem wiosny i wyższych temperatur powinniśmy oczyścić jelita ze złogów oraz wątrobę z toksyn stosując jedną z wielu rodzajów diet oczyszczających organizm. Po kilku dniach ciężkich do przeżycia, zyskamy nieprawdopodobne siły i energię do działania. 

8. Odpoczynek. Nie tylko praca jest ważna, ale i regeneracja po niej. Odpowiednia ilość snu jest niezmiernie istotna dla człowieka pod względem fizycznym, ale przede wszystkim psychicznym. To nocą, podczas snu nasz dysk twardy skanuje i pozbywa się tego, co zakłóca działanie systemu. Nie bez powodu mówi się “muszę się z tym przespać”, gdy nie wiemy jaką decyzje podjąć. Po przespanej nocy mamy w pełni działające, gotowe do wytężonej pracy procesory, które natychmiast podsuwają nam rozwiązania problemów. 

zdrowie dziecko blog parentingowy liravibes.pl

9. Relaks. Przewlekły stres jest powodem bardzo wielu chorób. Jednak nie sposób go uniknąć. Dzieci, by w przyszłości dzielnie radziły sobie z sytuacjami stresującym powinny mieć szansę nabyć odporność psychiczną, która ułatwi ich późniejsze funkcjonowanie w świecie. Każdy człowiek powinien mieć swoje własne sposoby rozładowania nagromadzonego napięcia. Joga, bieganie, serial, spacer, jest mnóstwo możliwości. Najważniejsze, żeby po wykonaniu danej czynności poczuć realną ulgę, która pozwoli spokojnie zasnąć lub zając się innymi sprawami. 

10. Pasja. Posiadanie zainteresowań czy wręcz pasji jest wspaniałym elementem życia człowieka. To jak przenoszenie się na jakiś czas w inny wymiar. Wszystkie problemy, zmartwienia przestają się liczyć, gdy zaczynamy… no właśnie. Nie każdy ma zainteresowania. Nie każdy wie, co lubi robić, więc nie robi nic. Traci wspaniałą odskocznię od szarej rzeczywistości i możliwość relaksu i odpoczynku. Moją pasją jest muzyka. Potrafię obudzić się w środku nocy, gdy we włączonym telewizorze usłyszę jakąś piękną piosenkę na zakończenie filmu. Mogę godzinami przesłuchiwać nieznane nikomu piosenki na YouTubie, a gdy muszę kończyć jest mi zwyczajnie przykro… 

11. Ruch. Nie sport, wystarczy ruch. Dużą część rekomendowanej przez WHO ilości ruchu niezbędnego dla utrzymania zdrowia, wykonujemy podczas prac domowych. Ale nie każdy czerpie z tego przyjemność. Dla niektórych (np. dla mnie) wiąże się to z dodatkowym napięciem. Dlatego dobrze byłoby, aby znaleźć taką formę ruchu, która rzeczywiście wpłynie w stu procentach pozytywnie na ciało oraz na umysł. Rozciąganie to mój sposób, który pozwala mi się odprężyć fizycznie oraz mentalnie. 

12. Miłość i przyjaźń. Może nie wszyscy pragną towarzystwa innych osób. Może nie każdemu zależy, by w jego domu było gwarno i ciasno. Grunt to zdawać sobie z tego sprawę i żyć tak, jak się samemu chce, bez względu na oczekiwania innych. Jestem przekonana jednak, że możliwość posiadania innych, kochających i wspierających osób w naszym życiu jest wspaniałym przywilejem. Dużo łatwiej podjąć decyzję lub otrząsnąć się po porażce, gdy mamy blisko kochające osoby. Powinniśmy się starać dbać o nie, aby zawsze przy nas były. Bez żadnych skrupułów możemy za to…  

zdrowie dziecko blog parentingowy liravibes.pl

13. Pozbyć się osób toksycznych z naszego życia. Myślę, że wiele z nas ma takie osoby w swoim środowisku. Ciężko jest się od nich uwolnić nawet, gdy są zupełnie obce, a najczęściej niestety są członkami naszych rodzin. Przebywanie w towarzystwie takiej osoby, bardzo negatywnie na nas wpływa. Jesteśmy wściekli na tą osobę za to, że swoim zachowaniem nas krzywdzi. Jednak bardziej na siebie, że nie potrafimy tego przerwać. Zarwanie kontaktów z toksyczną osobą musi być radykalnym krokiem, który po jakimś czasie okaże się najmądrzejszym i jedynym rozwiązaniem.  

14. Pozytywne nastawienie do życia. “Stało się to czego się obawiałem” słynne słowa Hioba, który miał wszystko i to wszystko stracił, mają nam dać do zrozumienia, że negatywnymi myślami, lękiem i poczuciem winy możemy sprowadzić na siebie wiele nieszczęść. Podchodząc do życia optymistycznie, wierząc, że każda porażka to kolejny schodek bliżej do celu, a wszystkie problemy są chwilowe i za moment będzie tak, jak sobie zaplanowaliśmy, oszczędzimy sobie wiele stresu i niepokoju. Łatwo zmienić nastawienie do życia. Warto popracować nad tym aspektem naszego myślenia, ponieważ przyniesie nam to poczucie bezpieczeństwa i większą chęć do działania. 

 

*

Wiele z wymienionych powyżej sposobów na zdrowe życie wykorzystujemy na co dzień najczęściej nieświadomie. Zależy nam, by ogrzać się chwilę w promieniach słońca, lub idziemy na spacer, by rozprostować kości po kilku godzinach pracy przed komputerem. Wiec może wcale nie trzeba tak wiele zmieniać, by cieszyć się długim, zdrowym i spokojnym życiem…?

 

 

 

Photo by Caju Gomes on Unsplash

 

Może Cię także zainteresować:


Kobieta, by móc o siebie zadbać, musi najpierw zatroszczyć się o własne poczucie wartości.

Mnóstwo ważnych spraw na głowie? Brak czasu? Ciągle coś do zrobienia? Mimo to koniecznie trzeba znaleźć czas dla siebie!

Dosyć wymówek. Nie ma rzeczy niemożliwych. Mamy czas dla rodziny, na pracę, na obowiązki domowe, więc czasem można z czegoś zrezygnować, by zadbać o siebie.

Możemy mówić, że nasz wygląd jest dla nas sprawą drugorzędną, że są ważniejsze sprawy niż to, jak wyglądają nasze dłonie, skóra twarzy, czy my, w tym, co na siebie nałożyliśmy. To prawda, oczywiście, że są. Ale ile atrakcyjny wygląd zewnętrzny dodaje nam pewności siebie, zadowolenia i satysfakcji?

To wartości, których często nam potrzeba, a wręcz nasze życie powinno wyglądać tak, aby mieć ich jak najwięcej.

czas dla siebie domowe spa blog parentingowy zdrowie dziecko

Wygląd zewnętrzny a poczucie własnej wartości.

Co myślimy, gdy jesteśmy w towarzystwie, które prezentuje się nienagannie podczas, gdy my same wyglądamy, jak byśmy właśnie skończyły sprzątać dom? Jak się czujemy, gdy wśród zadbanych rozmówczyń nasze poodpryskiwane paznokcie i zniszczone dłonie nie pozwalają nam skupić się na rozmowie? Chcemy się zapaść pod ziemię. Uciec do domu. Obrazić się na świat, za nasze własne zaniedbania.

Być może większość z nas w ogóle nie przywiązuje wagi do takich sytuacji. Nie ma zwyczaju porównywać się z nikim, samemu wyznaczając sobie to, jak chce żyć i wyglądać. Nie chodzi o to, by z kimś konkurować, wyróżniać się, być powodem do zazdrości i zawiści wśród koleżanek. Powinno się zadbać tylko o to, by czuć się dobrze. W każdej sytuacji być pewnym siebie, dzięki temu jak się prezentujemy.

Nie samo dbanie o siebie wpływa na poczucie naszej wartości. Myśl, że mamy taką możliwość, a nawet obowiązek, bo jesteśmy kimś ważnym jest cenniejsza.

Czas dla siebie jest koniecznością.

Nie wierze, że jest na świecie kobieta, która jest przeszczęśliwa poświęcając każdą minutę swojego życia dla kogoś lub czegoś. Może na początku jest to satysfakcjonujące, ale z czasem z pewnością prowadzi do frustracji i pytań samej siebie „czy na pewno chcę tak żyć?”.

Chęć pokazania całemu świat, że można na mnie liczyć, jestem na każde skinienie najbliższych i przyjaciół, wszystko załatwię sama i nie potrzebuje żadnej pomocy może okazać się nie zawsze pozytywnie odbierane przez otoczenie.

Gdy myślimy, że każdy będzie wdzięczny za okazaną mu pomoc, inni z podziwem i zachwytem będą pytać skąd w nas tyle altruizmu, okaże się, że zamiast tego jesteśmy zwyczajnie wykorzystywani, a za plecami obśmiana zostanie nasza naiwność i frajerstwo.

Gdy czujemy, że nasza niezależność będzie doceniona przez naszych najbliższych, może nas zaskoczyć wiele sytuacji, kiedy zostaniemy kompletnie same, bez pomocy. Bo każdy przyzwyczajony, że zawsze dajemy sobie ze wszystkim radę same, nie pomyśli, by nas w czymś wyręczyć lub zaproponować pomoc.

Coraz więcej kobiet chce być niezależne i samowystarczalne. Ma to dać im więcej możliwości i pewności siebie. Czy rzeczywiście tak jest?

Każdy, nawet najsilniejszy mężczyzna potrzebuje czasem pomocy i wsparcia. Nie ma ludzi idealnych, którzy są w stanie znać się na wszystkim, wykonywać perfekcyjnie wszystkie obowiązki, znajdując przy tym czas dla siebie i na swoje pasje.

Jednak nie ma nic złego w tym, że czasem poprosi się kogoś o pomoc lub zrezygnuje z części mniej ważnych obowiązków, by pomyśleć o sobie. Dla niektórych nie wchodzi w grę takie rozwiązanie. Obowiązki są najważniejsze. Jednak po pewnym czasie i kilkukrotnym pytaniu siebie „A gdzie w tym wszystkim jestem JA?” można dojść do wniosku, że podąża się w złym kierunku.

Co z tego, że w pracy jesteśmy najlepsze, dom jest wysprzątany, dzieci zadbane i przypilnowane skoro my jesteśmy w tym wszystkim najmniej ważne. Nasze poczucie wartości jest bliskie podłogi…

Nie twierdzę, że należy być skrajnym hedonistą i najpierw dbać o własne przyjemności, a jak zostanie czasu to o całą resztę. Dla mnie rodzina jest priorytetem i zawsze wszystko, co z nią związane jest na pierwszym miejscu. Każdy ma swój najważniejszy element szczęśliwego życia i pod niego zapewne dostosowuje resztę zajęć.

Najważniejsze to w całym tym gąszczu zobowiązań, pomyśleć czasem o sobie i tym, co sprawia nam przyjemność.

Być może nie każda kobieta lubi tego typu rozrywki, jednak mimo to, powinna bez wymówek raz na jakiś czas znaleźć trochę czasu na pielęgnacyjne zabiegi, które zapewnią jej zdrowy i piękny wygląd jak najdłużej.

Dbanie o wygląd  zewnętrzny często wiąże się z wizytą w salonie kosmetycznym, czy innym tego typu miejscem. Nie każda kobieta musi dobrze czuć się tam, co wcale nie jest wymówką, by o siebie nie dbać. Koszty związane z zabiegami także można zniwelować dbając o siebie w domu.

Wiele zabiegów pielęgnacyjnych można wykonać samodzielnie. Wystarczy postarać się o odpowiednie kosmetyki lub artykuły spożywcze!

Peeling, maseczki, depilacja, kąpiele to niemalże codzienne działania, jakie wykonujemy w trosce o nasz wygląd i samopoczucie. I trzeba znaleźć na nie czas!

Jak znaleźć czas na własne chwile relaksu?

Najlepszym rozwiązaniem, jest zaplanowanie w kalendarzu przynajmniej raz na tydzień: „WIECZÓR DLA MNIE”. Każdy z domowników powinien wiedzieć o naszych planach i je uszanować.

Możemy zacząć od kąpieli relaksacyjnej używając soli zapachowych, a po zmiękczeniu skóry zadbać o nią w przeróżny sposób.

Szczególnie powinnyśmy zadbać o skórę twarzy i szyi, która przecież jest wystawiona na działanie promieni słonecznych, a przy tym jest delikatna i często wrażliwa. To na jej młodzieńczym wyglądzie powinno zależeć nam najbardziej. Zdrowa skóra twarzy jest promienna i odejmuje nam lat. 

Możliwość zadbania o swój wygląd zewnętrzny sprawi, że będziemy mieć więcej przyjemnych chwil na co dzień, a efekty samodzielnych lub profesjonalnych zabiegów upiększających dodadzą nam energii i chęci do życia.

 

*

 

Bardzo długo żyłam w przeświadczeniu, że najważniejsze są sprawy innych oraz, że wszystko, co jest do zrobienia nie może czekać. Okazało się, że może. I nic się nie dzieje, gdy zrezygnuję z kilku obowiązków na rzecz własnej przyjemności. 

Zdając sobie sprawę ze swoich praw, oraz tego, że czasem możemy bezkarnie poświęcać go na to, by poczuć się lepiej, zyska nasza pewność siebie, a my poczujemy się ważne.

Ciągła praca, stres, poświęcanie się innym jest nieodłącznym elementem życia kobiety, a zwłaszcza matki, ale to nie znaczy, że należy się poświęcić w stu procentach.

Trzeba dać z siebie jak najwięcej w każdej pełnionej roli, ale jedną z tych ról jest także bycie kobietą. A kobieta ma swoje określone sposoby odreagowywania stresu czy relaksowania się. I powinna znaleźć czas, by je wykorzystać.

 

 

Photo by Jen P. on Unsplash

 


Jak poprawić odporność organizmu?

Jakiś czas tamu odkryłam te dwa produkty, które z pewnością bardzo korzystnie oddziałują nie tylko na mój organizm, ale także na pozostałych członków mojej rodziny. Poza pozytywnymi, własnymi doświadczeniami związanymi z zastosowaniem w codziennej profilaktyce zdrowotnej tych dwóch substancji, wiele dowiedziałam się o nich z różnych wiarygodnych źródeł.

Czym jest propolis i pyłek pszczeli?  

Propolis inaczej jest nazywany kitem pszczelim, ponieważ pszczoły wytwarzają tę substancję najczęściej w celu uszczelnienia ula. Składa się on głównie z żywic, flawonoidów, olejków eterycznych, pyłku kwiatowego i wielu innych substancji, których obecność zapobiega uodpornieniu się na propolis bakterii.  

Pyłek pszczeli, inaczej kwiatowy, to ta substancja, którą pszczoła pobiera z kwiatu, zlepia własną śliną i umieszcza w specjalnych koszyczkach znajdujących się na odnóżach. Wchodząc do ula napotyka specjalną blokadę, przez którą musi się przecisnąć. Przedostając się wąską szczeliną do ula pyłek zostaje strącony z koszyczków, a pszczoła leci ponownie je napełnić.

Na czym polegają cudowne właściwości propolisu oraz pyłku pszczelego?

Używamy pyłku pszczelego w formie tabletek i zauważalna jest coraz mniejsza ilość zwykłych przeziębień w naszym domu. Mój syn od dawna nie zażywał antybiotyku, także gorączka przy przeziębieniach nie jest na tyle wysoka, by obniżać ją za pomocą leków, a na tyle skuteczna, by pomogła organizmowi zwalczyć chorobę.

Propolis stosujemy w kremie na bazie aloesu. Jest to produkt właściwie na wszystko. Począwszy od alergicznych zmian, przez oparzenia po opryszczkę. Doskonale także nawilża pękającą, suchą skórę pięt oraz łagodzi rany w okolicach paznokci przy zadzierających się skórkach.

To moje własne doświadczenia z propolisem i pyłkiem pszczelim, jednak wiem, że to kropla w morzu wszystkich właściwości leczniczych tych substancji.

PROPOLIS I JEGO WŁAŚCIWOŚCI:

  • doskonale zwalcza problemy skórne, 
  • likwiduje grzybicę paznokci,
  • szybko leczy pleśniawki,
  • propolis w formie roztworu dobrze leczy schorzenia zatok, nosa oraz gardła,
  • wspiera pracę żołądka,
  • ma zdolność niszczenia bakterii, grzybów, wirusów i pierwotniaków.

 

WŁAŚCIWOŚCI PYŁKU PSZCZELEGO:

  • znacznie odżywia organizm pod względem niedoborów aminokwasów oraz pierwiastków,
  • regeneruje oraz wzmacnia organizm człowieka,
  • pomaga oczyścić i odtruć organizm poprzez zniwelowanie szkodliwego oddziaływania chemicznych substancji oraz ułatwienie wydalenia toksyn,
  • ma działanie uspokajające oraz antydepresyjne,
  • reguluje trawienie, 
  • poprawia ostrość widzenia.

To nie wszystkie właściwości propolisu oraz pyłku. Jest ich jeszcze bardzo dużo. 

W kremie, maści, nalewce, czy w tabletkach?

W zależności od schorzenia można postarać się o propolis w formie, która ułatwi leczenie.

Tabletki pomogą zachować dużą odporność organizmu na zachorowania, nalewka okaże się pomocna przy infekcji górnych dróg oddechowych lub problemach trawiennych. Z kolei maść doskonale wyleczy oparzenia, zmiany grzybicze, opryszczkę czy zmiany spowodowane atopowym zapaleniem skóry.    

Pyłek pszczeli także może mieć postać tabletek, mieszaniny z miodem lub propolisem, możemy dostać go również w nieprzetworzonej formie u pszczelarzy lub w Internecie.

Nie wszyscy mogą korzystać z dobrodziejstw propolisu i pyłku pszczelego.

Zanim przystąpi się do leczenia za pomocą propolisu lub pyłku pszczelego powinno się wykonać test, który określi, czy nie występuje reakcja alergiczna. Należy posmarować skórę ręki w miejscu zgięcia łokcia. Jeżeli nie wystąpi po jakimś czasie zaczerwienienie to można zacząć stosować produkt. Najlepiej początkowo w niewielkich dawkach.

To wspaniale, że mamy na co dzień możliwość wykorzystania natury, by zwalczać nawet te ciężkie dolegliwości. Coraz bardziej jesteśmy uodpornieni od antybiotyków i innych substancji chemicznych, bezmyślnie przepisywanych przez lekarzy. Dlatego pora zacząć sięgać po substancje, które nie tylko nas wyleczą ale także odbudują to, czego nam brakuje w organizmie. Propolis i pyłek pszczeli  powinny znaleźć się w każdej domowej naturalnej apteczce.

 

Photo by Ron Whitaker on Unsplash

 

http://www.czytelniamedyczna.pl/2589,wykorzystanie-propolisu-i-miodu-w-zakazeniach.html

http://www.czytelniamedyczna.pl/2583,wlasciwosci-biologiczne-i-dzialanie-lecznicze-pylku-kwiatowego-zbieranego-przez.html


Skóra kobiety po trzydziestce…

Postanowiłam nieco ukrócić szarżę, coraz mniej dających się ignorować efektów wynikających z mojej obecności na tym świecie 30 lat z hakiem. W związku z tym postanowiłam dowiedzieć się wszystkiego, co się dzieje w tym wieku ze skórą oraz, co można zrobić, aby móc jak najdłużej starzeć się z godnością, bo wiadomo, w nieskończoność nie można tego ciągnąć ;-).

Co wpływa na kondycję skóry?

Ciało kobiety po trzydziestce, tak do 35, jest podobno w optymalnym momencie! Tylko skąd w takim razie problemy ze skórą, brak energii, bóle głowy… i każda mogłaby coś jeszcze dodać od siebie.

Okazuje się, że to wina trzech elementów naszego trybu życia.

  1. pożywienie
  2. kosmetyki
  3. brak rozładowania stresu

 

To co jemy jest bardzo istotne. Dostarcza lub nie, witamin oraz minerałów, których obecność bądź niedobór wpływa na nasz organizm.

To z czym nasza skóra styka się na co dzień lub z czym powinna się zetknąć, a tego nie ma, także powoduje widoczne gołym okiem, tak częste w tym wieku dolegliwości skórne.

Konieczność rozładowywania napięcia spowodowanego stresem jest kluczowym działaniem zapobiegającym przedwczesnemu starzeniu się organizmu, a także uniknięcia problemów zdrowotnych oraz skórnych. 

Proces starzenia się skóry zaczyna się już pomiędzy 25 a 30 rokiem życia. Jest on bardzo powolny stąd niezauważalne są tego efekty. Jednak już po 25 roku życia powinniśmy zacząć (jeżeli wcześniej tego nie zrobiliśmy) szczególnie dbać o naszą skórę. 

Po przekroczeniu trzydziestki w organizmie kobiety obniża się produkcja estrogenu. Niektóre z nas mogą to szybko zauważyć przez problemy z cerą. Na ten wiek przypada ukazanie się pierwszych zmarszczek, zaczyna także dokuczać większa niż dotychczas suchość skóry.

Co poprawi stan skóry?

Najważniejsze to odpowiednio oddziaływać na nią od wewnątrz, z zewnątrz, oraz unikać stresujących sytuacji. 

Piękną, zdrową skórę może nam zagwarantować odpowiednia dieta. Musi ona być bogata w białka i NNKT czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ich niedobory powodują suchość, a nawet pękanie skóry. Są także powodem szarego, matowego wyglądu skóry.

KWASY TŁUSZCZOWE

Wszyscy doskonale wiemy, jak dobroczynne działanie mają kwasy omega 3 i 6 jednak tylko niektórzy przywiązują wystarczająco uwagi do tego, aby w diecie znalazła się ich optymalna ilość. Otóż kwasy te mają także ogromne znaczenie dla naszego wyglądu skóry.

Kwasy omega 3 oprócz zbawiennego wpływu na skórę człowieka mają także wiele innych cudownych właściwości:

  • mają działanie przeciwmiażdżycowe
  • pomagają normalizować ciśnienie krwi
  • działają przeciwzakrzepowo
  • mają właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne
  • wykazują właściwości przeciwnowotworowe
  • działają przeciwdepresyjnie
  • przeciwdziałają otyłości
  • pomagają uporać się z atopowym zapaleniem skóry.

 

Niedobór kwasu linolowego, będącego składnikiem kwasów omega 3 i 6 bardzo niekorzystnie wpływa na skórę. Występuje wtedy brak ochrony skóry przed utratą wilgoci oraz może wystąpić nieprawidłowe złuszczanie warstwy rogowej naskórka.

Kwasy omega 6 oraz 3, działają korzystnie na organizm człowieka, jednak powinny być spożywane w odpowiednich proporcjach i ilościach. Z dostarczeniem tych pierwszych nie powinniśmy mieć problemu ponieważ występują w produktach, które większość z nas zjada na co dzień takich jak czerwone mięso, jaja czy olejach roślinnych. Jednak by spożywać odpowiednią ilość kwasów omega 3 musimy już się bardziej postarać i włączyć do naszej diety takie produkty jak olej lniany, pestki dyni, czy orzechy.

WITAMINY I SKŁADNIKI MINERALNE

Dieta osób dbających o stan skóry powinna także zawierać odpowiednie witaminy oraz pierwiastki. Produkty takie jak marchew, natka pietruszki czy szpinak zagwarantują odpowiednią dawkę witaminy A. Z kolei witaminę E dostarczymy organizmowi wraz w migdałami, czerwoną papryką lub jabłkami.

Dbając o wygląd skóry powinniśmy mieć także na uwadze spożywanie produktów bogatych w żelazo, cynk, siarkę, miedź i selen. Znajdziemy je w kaszach, ziarnach, orzechach oraz zielonych warzywach (żelazo). Siarka występuje w mięsie, jajach, produktach zbożowych, warzywach (cebula, czosnek, rzepa) i owocach jak awokado czy morele. Najlepszym źródłem cynku są boczniaki, sałata radicchio, pieczarki oraz pestki dyni. Miedź znajdziemy w kakao oraz pestkach słonecznika i dyni, za to selen w jajach, kaszy gryczanej i również w kakao.

Należy uważać, ponieważ zbyt duże spożywanie niektórych witamin oraz składników mineralnych również wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Dlatego trzeba ułożyć taką dietę, aby w racjonalny sposób zapewniać organizmowi optymalną ilość potrzebnych substancji.

Bardzo korzystnie na wygląd skóry, ale także funkcjonowanie całego organizmu ma aloes, o którego właściwościach pisałam w tym artykule.

Poza niezbędnymi dla zdrowej skóry składnikami pokarmowymi, można także zadbać o jej wygląd skupiając się na działaniach zewnętrznych.

ZEWNĘTRZNE SPOSOBY POPRAWIENIA STANU SKÓRY

Większość wyżej wymienionych witamin, kwasów oraz pierwiastków można zakupić w formie kremów, maści, balsamów czy serum. Jednak będzie to leczenie miejscowe, tzn. tylko w tym miejscu, które miało kontakt z produktem. Może mieć tymczasowy wpływ na poprawę problemu, jednak wraz z zaprzestaniem stosowania maści, dolegliwości wrócą.

Poza kremami z witaminami można zastosować kąpiele lecznicze. Stan skóry poprawimy dzięki dodaniu do wody w wannie miodu rozpuszczonego w letnim mleku, olejku migdałowego, kokosowego lub ziołom. W drogeriach można także kupić sole zawierające, odżywiające skórę pierwiastki oraz olejki eteryczne pomagające się zrelaksować w kąpieli oraz złagodzić przeróżne dolegliwości.

JAK ROZŁADOWAĆ NAPIĘCIE PO CAŁYM DNIU

Szybkość życia jest dla niektórych tylko dodatkowym paliwem, innych przytłacza i odbiera reszki energii. Ci drudzy, by zapobiec poważniejszym problemom zdrowotnym muszą koniecznie znaleźć sposób, by pozbyć się nagromadzonego napięcia. Taki chroniczny stres jest często powodem bardzo ciężkich chorób, dlatego jak najwcześniej trzeba zacząć sobie z nim radzić. Każdy sam powinien znaleźć sposób, jaki pozwoli mu zrelaksować się w najbardziej przyjemny dla niego sposób. Dla jednego będzie to sport, dla innego śpiew, kolejna osoba odpręży się na spacerze. 

Skóra pod wpływem silnego stresu jest szara, matowa i bardzo szybko się starzeje. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu młodego wyglądu jak najdłużej, musimy znaleźć czas na mentalną regenerację mimo piętrzących się obowiązków.

  

To trzy najważniejsze sposoby na zachowanie zdrowia i młodego wyglądu na długie lata. Nie zapominajmy jednak, że żyjemy w XXI wieku i choć coraz częściej wracamy do naturalnych sposobów radzenia sobie z wszelkimi dolegliwościami, to dlaczego, by nie korzystać z ogólnie dostępnych dobrodziejstw obecnych czasów i rozwoju techniki i medycyny.

Zabiegi estetyczne proponowane obecnie przez kosmetyczki mogą także w znacznym stopniu pomóc utrzymać młodzieńczy wygląd skóry. Zwykle skupiają się na okolicach twarzy, szyli oraz dekoltu jednak zabiegi są także możliwe do wykonania na innych częściach ciała, jeżeli tego wymagają. Specjalistka posiada z pewnością profesjonalne produkty o większej skuteczności niż te, które dostaniemy w drogerii. Posiada także odpowiednie narzędzia, które pozwolą w bezpieczny sposób dotrzeć produktom w głębsze warstwy skóry.

O czym zatem powinnyśmy pamiętać w trosce o wygląd skóry na co dzień:

  • dieta bogata w kwasy omega 3 oraz 6 w odpowiednich proporcjach i ilościach,
  • nakładać na skórę jak najbardziej naturalne kosmetyki nawilżające,
  • urządzać sobie kąpiele lecznicze, nawilżające,
  • pić aloes,
  • korzystać z nawilżających i regenerujących skórę zabiegów kosmetycznych,
  • unikać sytuacji stresujących,
  • szybko pozbywać się napięcia wywołanego stresem.

Aby zachować elastyczną, jędrną i nawilżoną skórę jak najdłużej, powinniśmy także baczniej zwracać na nią uwagę. Moment, w którym przegapimy jej wołanie o pomoc może doprowadzić do trwałych zmian, które pozostanie nam już tylko zaakceptować. 

 

 

 

by Suhyeon Choi on Unsplash


Taka karma…

Chyba najpopularniejsze książki, filmy i historie to te, gdzie jeden z głównych bohaterów, ten niefajny, zostaje na koniec upokorzony lub po prostu, w brutalny sposób, pokonany.

Mimo że taki finał w książce każdemu daje satysfakcję, a nawet wręcz ulgę, to jednak w prawdziwym życiu jawne oczekiwanie, by ktoś doznał uszczerbku na zdrowiu za swoje haniebne czyny, już nie jest tak popularne.

Karma  załatwi sprawę

Wspaniale się dzieje, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę ze swoich mankamentów (nie tych fizycznych), ze swoich wad lub cech, które utrudniają człowiekowi życie. Pozbawiają pracy lub komplikują relacje w związkach.

Niektóre cechy, te bez niekorzystnego wpływu na własną egzystencję, ludzie coraz częściej są w stanie zaakceptować, inne natomiast, utrudniające pewne życiowe sytuacje, próbują eliminować.

Bierzemy odpowiedzialność za to, co spotyka nas w życiu, bo zdajemy sobie sprawę, jak wiele od nas zależy.

Internety dostarczają ogromne ilości informacji na temat własnego rozwoju, począwszy od podania na tacy sposobów zrozumienia swojej osobowości, po zaproponowanie technik mających na celu niwelowanie pewnych naszych niedoskonałości.

Jako, że przerobiłam już większość takich pozycji, wiem jedno:

By zacząć zmieniać się na lepsze, trzeba zacząć od podstawowej kwestii, jaką jest przebaczenie.

Należy przebaczyć sobie, to co zarzucaliśmy sobie latami, popełnione błędy czy niewykorzystane sytuacje.

Ważne jest także przebaczenie innym.

To jest punkt wyjścia. Dopiero po osiągnięciu tego, jakże wysokiego, poziomu który pozwala nam zaakceptować wszystko, co było w przeszłości, możemy zacząć żyć na nowo.

Przebaczenie takie zobowiązuje. Jeżeli poświęciliśmy swój czas i energię, by wyzbyć się negatywnych uczuć wobec siebie samego oraz innych trzeba utrzymać ten stan jak najdłużej, a najlepiej już na zawsze.

Istnieją jednak sytuacje, które sprawiają, że krew się w nas gotuje i nie jesteśmy w stanie pałać do pewnych osób choćby krztą serdeczności, jednak nie chcemy zrobić czegoś, czego później będziemy żałować.

Cała nadzieja w karmie.

Coraz więcej osób jest skłonnych wierzyć w tę niezwykłą energię, która odwala za nas czarną robotę.

My nikomu nic złego nie życzymy, rzecz jasna…

Karma to przekonanie wykorzystywane głównie w buddyzmie oraz hinduizmie, które mówi, że „co zasiejesz, to zbierzesz”. Czyli nie tylko wyrządzone krzywdy do nas wrócą, ale także otrzymamy pomoc, jeżeli sami jej kiedyś udzieliliśmy.

„Nie martw się, jeszcze karma do niego wróci” – zazwyczaj nie do końca świadomie ściągamy kłopoty na kogoś, pocieszając przyjaciółkę. Głównie jednak powinniśmy siać tę dobrą energię.

Będą i tacy, co pomyślą, że to bzdura, być może, ale autor książki „Diagnostyka karmy” Siergiej Łazariew tak nie uważa. Twierdzi natomiast, że potrafi ona przejść nawet na kolejną osobę, która musi odpokutować złe uczynki rodzica i tylko umiejętne zabiegi potrafią się jej pozbyć raz na zawsze.

Potęga podświadomości? Możliwe. Rozum ludzki jest w stanie uwierzyć we wszystko. I tak może działać karma.

Pomijając wysyłanie jej do kogoś, by otrzymał nauczkę za niecne występki, jest nieszkodliwa, a wręcz jej wykorzystanie na co dzień może przynieść wiele dobrego.

Wierząc w karmę, będziemy starać się być dobrymi ludźmi, choćby ze względu na własne korzyści. Damy światu pozytywną energię i dobro oczekując tego samego dla siebie. Natomiast biorąc odpowiedzialność za wszystko, co się nam przytrafi, nie dopuścimy się tego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć.

Ufając, że takie podejście bezwzględnie działa, sprawimy, że to, w co tak mocno wierzymy, zacznie się sprawdzać.

Dobro rzeczywiście zacznie powracać, los sprzyjać, a my uwierzymy w swoją pozytywną energię sprawiającą cuda. To będzie woda na młyn.

Z kolei zdarzający się pech, kłopot, zmartwienie może dać do myślenia, że jednak powinniśmy popracować nad życzliwością wobec innych, czy więcej pomagać potrzebującym.

Jako że jestem skorpionem, który wybacza, ale nie zapomina to cieszę się, że karma pozwoliła mi w choćby minimalnym stopniu opanować niektóre negatywne emocje i dodać otuchy, że rachunki kiedyś się wyrównają i to bez mojego udziału (powiedzmy, że samo czekanie, aż przytrafi się komuś coś równie niedobrego, co sam niedawno zrobił, to nic takiego).

Chęć zemsty jest potężnym, destrukcyjnym, pozbawiającym ogromnej ilości energii uczuciem. Jak dobrze zatem, że możemy tak wiele zyskać tylko dzięki karmie, której działania nigdy nie potwierdzimy.

Nieważne… Sama wiara w jej moc potrafi ukoić nasz ból i pomóc nam zaakceptować spotykające nas czasem niesprawiedliwości, a także sprawić, że wejdzie nam w nawyk sianie tego, co sami chcemy zebrać.

 

Photo by Mark Daynes on Unsplash


Ból, płacz, wypryski- alergia u niemowlęcia.

Zaczęło się po kilku godzinach od przyjścia na świat. Dziecko płakało bez przerwy. Nie spało i nie chciało jeść.

Byle przetrwać te pierwsze trzy miesiące kolki i zacznie się szczęśliwe życie z małym dzieciątkiem…

Tymczasem po trzech miesiącach płacz nie ustąpił, za to doszły wysypki, czerwone plamy na ciele i kaszel.

Przez pierwsze dwa lata życia, dziecko chorowało często na zapalenie oskrzeli, na co podawany mu był antybiotyk, a na problemy skórne maść ze sterydami.

Mimo że chłopca oglądało wielu lekarzy, nikomu przez myśl nie przeszło, że wszystkie jego dolegliwości to alergie pokarmowe i wziewne oraz atopowe zapalenie skóry.

Dziś to dziecko ma osiem lat i od pięciu lat nie miało w ustach antybiotyku. Kremy ze sterydami sprawiły, że miał białe plamy na skórze w miejscach, gdzie były stosowane, ale i to udało się naprawić.

Ten chłopiec to mój syn, a ja przez kilka lat samodzielnie szukałam rozwiązań, które by mogły zastąpić antybiotyki i sterydy. Na lekarzy nie mogłam liczyć.

Szukałam rozwiązań i znalazłam. Po drodze wypróbowałam wiele różnych dróg leczenia alergii jak odrobaczanie, homeopatia, BICOM, dieta bezmleczna, bezglutenowa, pozbawiona mąki oraz kremy leczące AZS na bazie naturalnych składników.

Być może dieta i odrobaczanie rzeczywiście pomogły złagodzić objawy alergii, być może z wiekiem stała się lżejsza, może nawet aparatura BICOM (wygaszanie alergenów) pomogła, najważniejsze jednak, że moje działania pozwoliły całkowicie zrezygnować z antybiotyków.

Najważniejszym elementem mojej własnej terapii antyalergicznej był i nadal jest aloes.

Wiele osób słyszało z pewnością o jego dobroczynnym działaniu, ale nie każdy od razu pędzi po niego do apteki. Niektóre apteczne napoje aloesowe zawierają inne, często chemiczne składniki wydłużające przydatność do spożycia produktu. Powinno się pić ten najbardziej naturalny.

O korzystnych właściwościach zdrowotnych aloesu chciałam przekonać się osobiście, dlatego rozpoczęłam kurację tym produktem, by pozbyć się problemów jelitowych. Postanowiłam jednak aloesem poić także dziecko.

Zakładałam, że zwiększy się odporność jego organizmu, ale nie przypuszczałam, że alergie wziewne i pokarmowe złagodzą się do minimum.

Zmiany skórne występują teraz rzadko i nie są tak bardzo uciążliwe, jednak smaruję je preparatem na bazie aloesu i propolisu, a jego działanie jest błyskawiczne i szybko przynosi ulgę dziecku.

 

liravibes.pl

                                                       Photo by Gardenly on Unsplash

Aloes ma wiele wspaniałych właściwości, ale przede wszystkim:

  • ma pozytywny wpływ w leczeniu przewlekłej chorobie płuc oraz astmie,
  • stwierdzono korzystne właściwości polegające na hamowaniu procesu starzenia się organizmu,
  • redukuje ryzyko wystąpienia zawału serca oraz choroby Alzheimera.

Poza tym aloes może być stosowany wewnętrznie, by zlikwidować zaparcia, biegunki oraz wspomagać odchudzanie. Z kolei zewnętrznie można nim uśmierzyć bóle stawów oraz ukąszenia czy zranienia.

Z aloesem nie należy jednak przesadzić, bo o ile zalecane 50 ml rozcieńczone w wodzie lub soku wspomogą pracę układu pokarmowego, to większa ilość może zadziałać jak środek przeczyszczający. Matki karmiące powinny zaczekać z piciem aloesu, aż zakończą karmienie piersią. Powinno się także robić przerwy w piciu aloesu.

Substancje zawarte w aloesie mają działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające oraz przeciwbakteryjne. Pomagają także w przypadku dolegliwości mięśniowo-szkieletowych oraz chorobach układu pokarmowego.

W walce z alergiami, najważniejsze właściwość aloesu to działanie przeciwzapalne oraz osłaniające i łagodzące podrażnienia skóry. Ułatwiając wiązanie w niej wody, zapobiega jej przesuszaniu.

Nie wiem, czy aloes będzie miał tak samo wspaniałe rezultaty w leczeniu alergii i astmy u innych osób, ja jednak jestem świadoma, czego dokonał i jak pomógł mi i mojemu dziecku.

Tu można poznać dokładną zawartość witamin i minerałów w aloesie oraz dowiedzieć się, jakie dolegliwości oprócz alergii pomaga zwalczyć.

Warto spróbować tego naturalnego leku i sprawdzić, jakich problemów zdrowotnych możemy się dzięki niemu pozbyć.

 

 

 

Photo by Laia Rovira on Unsplash


Mimo, że wiosna kojarzy się z eksplozją kolorów, zapachów oraz uwolnionymi nareszcie pokładami energii, skrywanymi dotąd pod grubym kocem, nie wszyscy mogą się cieszyć z tej długo wyczekiwanej zmiany pory roku.

To wszystko przez zmiany temperatur, ciśnienia oraz pogody, które ludzki organizm ciężko znosi. Oczywiście nie każdy, jednak są osoby, które bardzo źle czują się w okresie wczesnowiosennym skarżąc się na bóle głowy, senność i osłabienie.

Ten okres to tak zwany „kac” po zimie, w którym musimy przyzwyczaić się do nadchodzących zmian i uporać się ze związanymi z tym dolegliwościami. Co prawda nie ma lekarstwa na wiosenne przesilenie, ale można pomóc naszemu organizmowi zaakceptować zmiany i wzmocnić go jednocześnie.

Zimą ciągnie nas do ciepłych, mącznych dań, które nie mają wiele wartości odżywczych. Warzywa i owoce nie działają na nas tak zachęcająco jak wiosną czy latem. Dieta pozbawiona ich, a także brak wystarczającej ilości słońca z pewnością powodują, że ciało człowieka zaczyna mieć pewne niedobory.

Za ich sprawą mogą wystąpić choroby. Dlatego przedwiośnie to idealny czas na badania profilaktyczne, w których określimy nasz stan zdrowia, dowiemy się czego nam brakuje, a z czym przesadzamy.

Możemy również zastosować oczyszczanie organizmu ze wszystkich nagromadzonych zimą toksyn.

Detoks po kilku ciężkich do przeżycia dniach z pewnością da nam dużą dawkę energii, której tak potrzebujemy wiosną.

blog parentingowy wiosenne przesilenie

Photo by Mareks Steins on Unsplash

Jednak pomijając oczyszczanie restrykcyjną dietą, dobre samopoczucie możemy odzyskać dostarczając sobie dużej ilości witamin poprzez picie soku z brzozy, czyli tak zwanej oskoły. Wraz z pojawiającymi się na gałązkach zielonymi listkami kończy się sezon na jej pozyskanie i korzystanie z jej fantastycznych właściwości, więc zostało niewiele czasu.

Sok z brzozy oprócz działania odtruwającego, dostarcza człowiekowi wielu cennych pierwiastków, jak: magnez, potas, wapń, żelazo, fosfor, a także witaminy z grupy B oraz C.

Działa korzystnie na włosy i skórę. Można także przemywać nią twarz, by odżywić delikatną skórę oraz zniwelować przebarwienia.

Ten naturalny energetyk mimo, że jego skład to 95% woda, działa pobudzająco i dodaje sił do szybkiego uporania się z osłabieniem i złym samopoczuciem wywołanym zmianami pogodowymi.

wiosenne przsilenie

Photo by Vidar Nordli-Mathisen on Unsplash

Chociaż można ten napój kupić cały rok w aptece i sklepach z tego rodzaju produktami, warto postarać się o pozyskanie go samemu, ponieważ ten pasteryzowany z pewnością został pozbawiony wielu cennych właściwości.

Naturalny, świeży sok z brzozy powinno się spożyć w ciągu 4 dni od pobrania z drzewa, w dodatku nie należy wystawiać go na działanie promieni słonecznych, a najlepiej jest trzymać go w lodówce.

Bardzo dobrze smakuje z cytryną i imbirem. Można dosłodzić, bo naturalny smak soku z brzozy nie ma nic wspólnego z syropem klonowym, czy sosnowym. Oskoła jest rzadka jak woda, a smak jej jest tylko delikatnie słodkawy. Każdemu powinien posmakować, nawet dzieciom.

Nie znalazłam żadnych informacji zaprzeczających zdrowotnym właściwościom soku brzozowego, więc jeżeli mamy możliwość wypróbowania jego działania na sobie to nie powinniśmy się zastanawiać. Zwłaszcza jeżeli może okazać się skuteczny w walce z wiosennym przesileniem, które potrafi być bardzo dokuczliwe.

Photo by John Price on Unsplash

Copyrights

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości