Wakacje z dziećmi bez męża. Czy tak powinny wyglądać? Liravibes Blog

Wakacje z dziećmi bez męża? Hmm... Może to jest jakiś sposób na odpoczynek. Szkody tylko, że dzieci, z pewnością chciałby pobyć też z tatą na wakacjach.

Wakacje z dziećmi bez męża. Czy to są prawdziwe rodzinne wakacje?

Wakacje z dziećmi, bez męża, czy tak powinny wyglądać wczasy naszych dzieci? 

Wakacje osobno, czyli mama z dziećmi nad morze, tata z dziećmi w góry…

Jeszcze niedawno było to dla mnie nie do pomyślenia, a o mały włos sama bym tak skończyła w tym roku.

 

Dlaczego niektóre żony decydują się na wakacje z dziećmi bez męża?

Praca. Dużo pracy. Czasu mało. Każdy ma swoje preferencje wypoczynkowe…

To mogą być główne przyczyny sposobu na spędzenie wakacji w różnym terminie przez rodziców.

Gdy jedno chce odpoczywać i relaksować się na plaży, drugie woli spędzić ten czas aktywnie, zajmując myśli w stu procentach rozrywką i niecodziennymi działaniami.

Kobiety są coraz bardziej wyzwolone… już nie muszą pytać błagalnym tonem: “misiu, zabierzesz mnie na wakacje?” tylko pakują się i lecą! Są zaradne i niezależne.

Jednak czy warto manifestować swoją niezależność w kwestii tak ważnego momentu, jak rodzinne wakacje…?

Poza tymi co chcą, są jeszcze ci, co muszą…

Z pewnością, są wśród takich osób te, które w żaden sposób nie mogą mieć urlopu w tym samym czasie, dlatego mimo wszelkich starań muszą zapewnić dzieciom wakacje na raty w towarzystwie jednego, a po jakimś czasie drugiego rodzica.

Podobno społeczeństwo się starzeje, a mimo to zaczyna być trudno o babcię.

Niektóre rodziny muszą zatem szukać innych sposobów na zagwarantowanie dzieciom jak najdłuższej opieki podczas wakacji. Ponieważ nie mają z kim zostawić dzieci, biorą urlopy w różnych terminach.

Babcie są, jednak często nadal aktywne zawodowo, a są i takie, co same chcą odpoczywać, zamiast uganiać się za dzieciarnią…

Więzi z rodzicami już nie tak silne.

Minęły czasy, gdy spotkania z rodzicami, nawet przykre, były obowiązkowe. Brak coniedzielnych wizyt oznaczał obrazę dla rodziców i wieloletnie wypominki. Teraz bywa, że kto nie chce, ten nie jedzie.

Nawet wybitny pedagog Jesper Juul, autor książki “Zamiast wychowania” stwierdził, że kontakt z rodzicami zawsze miał bardzo słaby, dlatego teraz nie będzie odwiedzał matki, bo nie ma o czym z nią rozmawiać i nie czuje żadnego obowiązku odwiedzania, czy nawet dzwonienia do niej.

Okazuje się, że nie trzeba być wybitnym pedagogiem, by po latach dokonać analizy przeżytych w dzieciństwie sytuacji i pojąć, że skoro rodzice nie dali wiele od siebie w tamtym czasie, nie powinni wiele wymagać w późniejszym. Coraz więcej osób jest w stanie tak postąpić, a konsekwencje tego są nieuniknione.

Babcia pracuje, babcia nie chce, babcia to zła kobieta była…

Skąd w takim razie wziąć babcie?

Ktoś we Francji miał rewelacyjny pomysł i stworzył ośrodek, który jest połączeniem domu seniora oraz żłobka!

Dzięki temu rozwiązaniu, starsi ludzie przebywając z dziećmi mają zajęcie i pretekst do ruchu czy zabawy, z kolei dzieci są pod opieką kogoś, kto bardzo pragnie towarzystwa i kontaktów z innymi osobami, więc korzyści są obustronne.

Oczywiście w ośrodku jest zatrudnionych wielu asystentów, którzy czuwają nad bezpieczeństwem i dzieci i dorosłych, aby pomagać obojgu w różnych wymagających tego sytuacjach.

Poza tym można skorzystać także z babci do adopcji. Ta nieformalna możliwość jest dość popularna w  Stanach Zjednoczonych, jednak może i w Polsce znajdzie swoich zwolenników.

Jeżeli z różnych przyczyn nie mamy w rodzinie starszych osób, a zależy nam na kontakcie naszych dzieci z takimi osobami, można taką chętną do rozmów i spotkań rodzinnych babcię “zaadoptować”.

Myślę, że pomysł jest naprawdę rewelacyjny. Zwłaszcza dla tych starszych bezdzietnych osób, które dzięki takiej możliwości mogą poczuć się potrzebne i przeżyć szczęśliwie ostatnie lata.

Z kolei rodzice mogą cieszyć się posiadaniem zaufanej osoby, która pomoże w opiece nad dziećmi.

Spędzanie wakacji osobno może mieć różne przyczyny. Każdy ma swoje życie, priorytety oraz możliwości. Wiem jednak, jak cenny jest dla dziecka ten rodzinny czas. Tych kilka dni razem, nawet kłócąc się ciągle i spierając, tworzy wspaniałe wspomnienia, które pozostaną w pamięci na bardzo długi czas. A podczas rodzinnych spotkań będą żywo wspominane.

Zdaję sobie sprawę, że są sytuacje, gdy nasze plany wakacyjne są dalekie od ideału, ale wiem też, że powinniśmy pójść na kompromis i zorganizować je tak, by każdy przynajmniej po części był nimi usatysfakcjonowany.

Rodzina to miejsce, w którym każdy ma prawo czuć się dobrze i cieszyć się z posiadania tych najbliższych osób. Dlatego tych kilka wakacyjnych dni powinniśmy spędzić razem.

 

 

 

Kategorie: PERENTING, RODZIC

LIRA

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × 3 =

Copyrights 2018 Liravibes Blog Lidia Mioduchowska

Liravibes - blog parentingowy

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości