samodzielność blog liravibes.pl

“Miarą dobrego rodzica jest czasem to, czego nie zrobi dla swojego dziecka.” Wartość samodzielności w życiu.

Samodzielność to cecha, której dzieci uczą się od najmłodszych lat, by w dorosłym życiu móc poradzić sobie z wieloma trudnościami zamiast biernie oczekiwać na czyjąś pomoc.

Człowiek samodzielny musi być odważny. Nie bać się ryzykować przy podejmowaniu nowych rozwiązań, próbować różnych sposobów radzenia sobie z nadarzającymi trudnościami, ale i umieć ponosić konsekwencje własnych działań.

Dorosły, który nie wykazuje się zanadto samodzielnością, prawdopodobnie był powstrzymywany przed tego typu działaniami lub wyręczany w nich w dzieciństwie. Możliwe jest także, że jego poczucie własnej wartości jest tak niskie, że nie pozwala mu ono na podejmowanie wielu czynności samodzielnie z obawy przed ich nieumiejętnym wykonaniem.

Mimo, że dobrze jest umieć prosić o pomoc i korzystać z niej, lepiej jednak być w większości przypadków samodzielnym, a co za tym idzie – niezależnym. Dlaczego?

Będąc samodzielnym:

  • mamy pełny wpływ na własne życie,
  • bierzemy odpowiedzialność za swoje postępowanie, więc zwykle dojrzale i z rozwagą podejmujemy decyzje,
  • nie boimy się wyzwań, liczymy się z porażkami,
  • mniej sytuacji nas stresuje,
  • nasze działania nie są ograniczane przez inne osoby,
  • mamy wiarę we własne możliwości,
  • czerpiemy ogromną satysfakcję ze swojego działania i budujemy poczucie sprawczości.

Dzieci rodzą się pewne siebie i odważne. Chętnie doświadczają nowych wyzwań, nie oglądając się na grożące niebezpieczeństwo, bo nie zdają sobie jeszcze z niego sprawy. Troskliwy rodzic chcąc oszczędzić dziecku przykrości, czy bólu ogranicza je często w swobodnych działaniach, nieświadomie zabijając w nim samodzielność. Ciągłe przestrzeganie lub nawet straszenie dziecka konsekwencjami pewnych działań skutecznie pozbawia go ochoty na dalszą eksplorację świata.

Dziecko zaczyna być ostrożne, przestraszone i niepewne każdego swojego kroku. I o ile w dzieciństwie może to uchronić małego człowieka przed wieloma wypadkami, to w przyszłości skończy się totalną bezradnością.

W przyszłości może wyrosnąć na niezaradnego, stresującego się nawet najprostszymi zadaniami, słabego psychicznie człowieka.

Dorosły, który bezradnie stoi w miejscu zamiast ruszyć do przodu i samodzielnie uporać się z tymi aspektami życia, które go nie satysfakcjonują, będzie nieszczęśliwym człowiekiem. Tylko wytrwałe, niezależne działanie w kierunku osiągnięć zmieniających życie na lepsze daje radość i pewność, że życie ma sens.

Wiele osób boi się samodzielności, gdyż muszą wyjść ze swojej strefy komfortu. Ale tylko opuszczenie jej lub systematyczne poszerzanie jej granic pozwoli człowiekowi doświadczać czegoś nowego czy ekscytującego. Pozostawanie w niej przez całe życie wiąże się z szarą codzienną smutną rzeczywistością.

Wiemy na pewno, że pozwalając dzieciom na większą samodzielność, sprawiamy, że stają się bardziej odpowiedzialne.

To za sprawą możliwości podjęcia się pewnego zadania i konieczności zmierzenia się z uzyskanym efektem. Jeżeli pozwolimy dziecku na wykonywanie pewnych zadań samodzielnie, ono z pewnością będzie starało się zrobić wszystko, aby stanąć na wysokości tego zadania.

Dopóki dziecko nie zacznie samo chodzić do szkoły, nigdy nie będzie wystarczająco uważne podczas przejścia przez ulicę. Ponieważ idąc z opiekunem wie, że nie musi się rozglądać, rodzic i tak mu powie, kiedy można iść. Dopiero, gdy sam o siebie musi zadbać, zwróci uwagę na szczegóły, które pod opieką rodzica wcale go nie interesowały.

Dokonanie tak niezwykłego osiągnięcia, jak samodzielność w kwestiach wymagających dojrzałości czy ostrożności doda dziecku ogromnej pewności siebie i wiary we własne możliwości.

Co musimy dać dziecku, aby było samodzielne:

  • poczucie bezpieczeństwa- jesteśmy obok, gotowi do pomocy, jednak wierzymy, że dziecko jest w stanie samo wykonać daną czynność,
  • akceptację -bez względu na rezultat podejmowanych działań,
  • wsparcie i motywację do dalszych prób.

Należy jednak pamiętać, by samodzielność dziecka wynikała z jego własnej inicjatywy, nie rodzica.

Narzucając dziecku działanie według naszych zasad, sprawiamy, że pozostaje ono bierne w myśleniu i działaniu. Nie stara się ono zrozumieć dlaczego należy zachowywać się tak, a nie inaczej, tylko robi to, o co zostało poproszone.

Samodzielne wykonywanie różnych zadań sprawia, że dziecko koncentruje uwagę na nich oraz rozwija podzielność uwagi.

Takie zaangażowane działanie sprzyja zapamiętywaniu najmniejszych szczegółów oraz rozwiązywaniu problemów. Wszystkie te czynności, które dziecko wykona własnoręcznie, do czego samodzielnie dojdzie własną pracą, spowodują nabycie przez niego nowych umiejętności. Otrzyma przy tym wiedzę o sobie oraz otaczającym go świecie.

Dziecko, które poznaje świat za pomocą własnej aktywności konfrontuje to, co robi z tym, co chce osiągnąć. Dowiaduje się o swoich możliwościach i doskonali je.

Jeżeli zda sobie sprawę, że nie jest w stanie wykonać zadania samodzielnie będzie musiał zwrócić się o pomoc, czego także trzeba się nauczyć.

Samodzielne dziecko – samodzielny dorosły.

Ten dorosły, zazwyczaj poradzi sobie z wymaganiami stawianymi mu przez życie. Będzie bardzo dobrze znał siebie, a poprzez wielokrotną konfrontację z samodzielnie rozwiązywanymi problemami, a także podejmowanymi wyzwaniami, będzie wiedział wszystko o własnych możliwościach.

Samodzielne dziecko będąc już dorosłym człowiekiem, będzie posiadało zaufanie do własnych decyzji, biorąc za nie pełną odpowiedzialność. Nie będzie bał się zmian, otwierając się na nowe wyzwania. Podejmie wiele różnorodnych aktywności, które pozwolą mu w ekscytujący sposób cieszyć się życiem.

Osoby dorosłe powinny być gotowe do poszukiwania wyjaśnień i nowych rozwiązań. Życie ciągle wymaga od nich, aby nabywali nowych umiejętności i kompetencji. Zamiast oglądać się na innych, szukać pomocy i wskazówek, powinni sami zacząć działać. Tak, jak im podpowiada intuicja. Uczyć się dzięki doświadczonym porażkom i ponownie działać. Tak właśnie postępuje osoba samodzielna i odpowiedzialna.

Każdemu z nas powinno zależeć na tym, by być samodzielnym finansowo i mieć możliwość samodzielnego podejmowania ważnych dla siebie decyzji. Tymi celami powinno się zarazić dzieci, by dążyły do tego samego.

Przez brak samodzielności mogą odczuwać ogromny stres nawet w sytuacjach codziennych oraz stać się zależne od innych osób, co w efekcie doprowadzi do bardzo niskiego poczucia ich własnej wartości.

Musimy pamiętać, że zadania z jakimi mierzy się dziecko, powinny być dostosowane do jego możliwości, ponieważ zrzucając na nie zbyt odpowiedzialne zadania lub takie, których nie jest w stanie wykonać samodzielnie, wywołają u niego duży stres i mogą całkowicie zniechęcić do angażowania się we wszelkiego rodzaju działania, nawet te najprostsze.

Dzieci powinny mieć wzór samodzielności w postaci rodziców. Być wspierane i zachęcane przez nich do częstej samodzielności oraz niezależności. Będąc dorosłymi ludźmi będą żyły na własnych warunkach, tak aby robić to, co sprawi im przyjemność i da satysfakcję.

 

Photo by Caroline Hernandez on Unsplash

Cytat w tytule z książki: “Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci”Adele Faber, Elaine Mazlish

Powiązane Artykuły

12 komentarzy

  • Potrawy z różnych stron świata Kwiecień 29, 2018 11.21 am

    Świetnie opisane

  • Ewa Kwiecień 29, 2018 11.34 am

    To straszne, że nadmiar troski może tak samo zaszkodzić jak jej brak.

    • Anna Kwiecień 29, 2018 11.54 am

      Pozwalanie na zdobywanie własnego doświadczenia i mądre wsparcie to cenne zasoby na przyszłość. Niestety czasem niełatwo znaleźć równowagę.

      • LIRA Kwiecień 29, 2018 05.10 pm

        Tak, rodzicielstwo to nieustanne poszukiwanie złotego środka 🙂

  • Aldona Zakrzewska Kwiecień 29, 2018 02.57 pm

    Ja już wychowałam dzieci, i dopiero teraz widzę, że wiele rzeczy robiłam nie tak, jak trzeba… Wydaje mi się, że lepszymi rodzicami są tak zwane późne matki i ojcowie – są bardziej dojrzali, bardziej skupiają się na rodzicielstwie 🙂

    • LIRA Kwiecień 29, 2018 05.09 pm

      Coś w tym jest… 🙂

  • Ewa | Inside of Me Blog Kwiecień 29, 2018 03.33 pm

    Bardzo dobry wpis. 🙂 Mam wrażenie, że właśnie samodzielności brakuje teraz dzieciom najbardziej.

    • LIRA Kwiecień 29, 2018 05.08 pm

      Sama się często łapię na wyręczaniu dzieciaka, gdy się spieszę. Jednak wiedza, jak mogę wielką krzywdę mu tym zrobić sprawia, że szybko naprawiam błąd 🙂

  • justyna Kwiecień 29, 2018 05.35 pm

    oj tak kiedy trzeba to pomagam, ale samodzielności też ucze

  • EMILIA WAWRZONKOWSKA Kwiecień 29, 2018 09.07 pm

    Mój syn ma 6 lat i jest bardzo samodzielny. Troska jest, jednak dzięki temu, że uczy się samodzielności wiem, że poradzi sobie w życiu.

  • Ja Zwykła Matkaa Kwiecień 30, 2018 11.10 am

    Wychowywałam się praktycznie sama od 10 roku życia. Do dnia dzisiejszego jestem Zosia Samosia. Ja mam inny problem uczę się przyjmować pomoc. Pracuję nad tym, że to wcale nic złego. Swoje dzieci staram się wychowywać, aby wiedziały, że mogą na mnie liczyć. Bo ja nie miałam ba kogo.

    • LIRA Kwiecień 30, 2018 05.54 pm

      To smutne, że tak wcześnie musiałaś się sama o siebie zatroszczyć, ale myślę, że charakter teraz masz nieziemsko mocny 😉

Dodaj komentarz