wychowanie dziecka blog liravibes

Zabawy dla dzieci. Niech czasem dzieci pobawią się w dorosłych.

Połowa wakacji za nami. Dzieci już się denerwują niedługim czasem, jaki pozostał im na spanie do południa (chociaż tak naprawdę teraz mogą, ale wcale nie chcą) i możliwością beztroskiego ganiania całymi dniami po dworze z kolegami (mam nadzieję, że jeszcze jakieś dzieci spędzają tak wakacje).

Tymczasem rodzice, którzy postanowili ograniczyć nieco całodzienne siedzenie przed komputerem lub tabletem swoich dzieci, stają na rzęsach, by wymyślić im sposoby na ciekawe spędzenie czasu, bo już dawno wykorzystane były wszystkie znane zabawy dla dzieci.

Problem pojawia się, gdy wokół jest mnóstwo rzeczy do zrobienia, a dziecko szwenda się za nami powtarzając w kółko: “nie mam co robić…”

Zabawy nie dla dzieci.

Dzieci uwielbiają robić to co dorośli, właściwie to tylko dlatego, że nie mogą lub nie powinny tego robić. Być może coś okaże się dla nich za ciężkie, być może coś zepsują, zniszczą i w ogóle “z tym dziećmi to są same kłopoty”.

Taką informację dajemy dziecku, gdy chcemy coś zrobić, ono chce nam pomóc, a my je wyganiamy.

Wiadomo, inaczej jest malować ścianę samemu, a inaczej z dzieckiem. Gdy my szybciutko, czyściutko odświeżymy kawałek mieszkania, dziecko nie tylko źle rozsmaruje farbę na ścianie, ale jeszcze zniszczy podłogę, kanapę, swoje ubranie, buty, poskleja farbą włosy, umaluje chomika i sprawdzi czy trawnik może być innego koloru niż zielony.

Musielibyśmy albo poświęcić godzinę na nauczenie dzieciaka sztuki malarstwa pokojowego lub nie spuszczać go z oka, by w ułamku sekundy nie narobił nieodwracalnych szkód. To może trzeba znaleźć inne zabawy dla dzieci.

Tak więc do wspólnego malowania dziecka zachęcać nie powinniśmy. Wiem to, ponieważ sama kiedyś to zrobiłam. Wydzieliłam synkowi kawałek ściany (planowałam, że postawię tam szafę) i wręczyłam mały wałeczek. Wszystko zabezpieczyłam folią. Podłogę, okna i dziecko. Sama spokojnie malowałam inną część pokoju. Po kilku minutach na podłogach domu były odciski niebieskich stópek, a syn miał ręce i nogi smerfa. Jak do tego doszło, nie wiem. To było kilka minut…

Są jednak zajęcia, które można całkiem bezpiecznie wykonać wspólnie z dzieckiem. Oczywiście koniecznie trzeba się nastawić na dłuższe wykonywanie pracy oraz obiecać sobie stoicki spokój, żeby nie wiem co się wydarzyło.

Takie wspólne pracowanie, połączone oczywiście z rozmową i opowiadaniem różnych ciekawostek, może wspaniale wpłynąć na relację rodzica z dzieckiem. Pod warunkiem, że rodzic będzie akceptował niedociągnięcia dziecka, nie będzie go krytykował i ciągle poprawiał. Dziecko nie powinno dostrzec poirytowania na twarzy rodzica lub jego niechęci do dalszej wspólnej pracy, ponieważ wspaniałe popołudnie zamieni się szybko w poczucie winy i słabości u dziecka.

Zabawy dla dzieci nie muszą wiązać się tylko z klockami  czy lalkami.

To co możemy robić z dzieckiem, by było to frajdą dla nas obojga?

ZAKUPY, GOTOWANIE, JEDZENIE

Jeden dzień w tygodniu możemy zaplanować na wspólne gotowanie. Jednak nie tylko samo przyrządzanie posiłku jest tu ważne. Dlaczego by nie zaproponować dziecku, by samodzielnie wybrało coś, co chciałoby przygotować i zjeść na obiad? Może to być dobry sposób na marudę, która ciągle wybrzydza przy jedzeniu. Niech samo wybierze coś, co chce dzisiaj zjeść.

Przepisy może przeglądać w internecie, od samego patrzenia na zdjęcia szybko nabierze apetytu. Następnie trzeba zrobić listę zakupów. Zakupy także może z nami zrobić dziecko. Szukanie odpowiednich produktów może być dla niego ekscytujące. Samo gotowanie musi wymagać zerkania do przepisu lub zapamiętywania kolejnych działań. Naszykowanie talerzy, sztućców niech także należy do dziecka. Po wszystkim trzeba oczywiście razem posprzątać.

Nie wszystko może okazać się przyjemne dla dziecka, jednak powinniśmy je zachęcić, by dokończyło rozpoczęte zadanie.

PRANIE

Dzieci lubią widzieć efekt swoje pracy. Odkurzanie i ścieranie kurzu z półek jest dla nich bez sensu ponieważ one go nie widzą. Po co więc marnować na to czas?

Pralka robi swoje i odciąża nas w ogromnym stopniu, jednak sama się nie wypełni i nie opróżni. Trzeba jej pomóc. Segregowanie prania przed włożeniem go do pralki, wybór programu, proszku, płynu oraz rozwieszanie ubrań po zakończeniu prania powinno być dla dziecka ciekawym doświadczeniem.

Są także rzeczy, których do pralki nie powinno się wkładać i trzeba się nimi zająć osobiście. Dziecko samo z pewnością posiada takie rzeczy. Może czas na pranie ręczne?

Rękawice bramkarskie jakie posiada mój syn brudzą się bardzo szybko. W misce z odpowiednim środkiem do czyszczenia moje dziecko pierze swoje rękawice. Czasem używa szczotki. Efekt jest natychmiastowy i zadowalający. Jeszcze kilka minut temu czarne od brudu rękawice po chwili szorowania są jak nowe. A dziecko pęka z dumy, że ma taką supermoc.

SPRAWY W URZĘDACH

Wielu obecnie dobrze radzących sobie w życiu biznesmenów, gdy byli mali, zabierani byli z rodzicem lub opiekunem do urzędów, banków oraz na spotkania biznesowe. Wydawać by się mogło, że umierali tam z nudów i często tak właśnie było. Jednak część tego, co się tam działo, zostawało im w głowie.

Poprzez samą obserwację zachowań ludzi w różnych sytuacjach, ich reakcje, sposób bycia, gesty, mimikę dziecko uczy się czegoś bardzo cennego. Jest to inteligencja emocjonalna, którą cechują się osoby świetnie odnajdujące się w pracy polegającej na kontakcie z innymi ludźmi.

Dlatego w miarę możliwości powinniśmy jak najczęściej zabierać dziecko ze sobą, gdy mamy do załatwienia sprawy urzędowe. I nie tylko po to, by inni nas przepuścili w kolejce ze względu na marudzące dziecko, ale także po to, by mogło się uczyć ważnych rzeczy.

OGRÓD I MAJSTERKOWANIE

To już zabawy dla dzieci wymagające cierpliwości dla tatusiów, ale niektóre mamy tak jak ja, także lubią się “bawić” w taki sposób. Zapał dziecka przy czyszczeniu płotu ze starej farby, czy pieleniu chwastów na rabacie z krzewami może szybko osłabnąć, gdy praca okaże się dość ciężka. Ważne, by poznało z jakimi obowiązkami na co dzień muszą mierzyć się rodzice i rozumiało, ile wysiłku trzeba włożyć, by mieć zadbany dom czy podwórko.

Majsterkowanie z tatą może być przyjemniejsze, o ile nie ograniczy się tylko do podawania narzędzi. Wkręcanie, wykręcanie, rozbieranie na części, składanie i zastanawianie się na koniec, dlaczego kilka śrubek zostało, może sprawić dziecku dużo radości.

Ważne, by cierpliwie patrzeć jak dziecko nabiera powoli nowych sprawności. Pozwolić mu popełnić błąd i obserwować jak samo odkrywa, że nie odkręci śruby, jeżeli śrubokręt nie będzie trzymany prosto.

*

Każdy z nas ma swoje zajęcia i zabawy nie dla dzieci, w których z powodzeniem dzieci mogą uczestniczyć. Niewielkie straty to nic w porównaniu z nowymi umiejętnościami jakie nabędzie dziecko.

Zapamiętywanie składników, działań doskonale wpłynie na pamięć dziecka i jego zdolności planowania działań. Cierpliwości nauczy się czekając w banku w kolejce oraz na ciasto aż się upiecze i wystygnie.

Te wszystkie wspólne zajęcia nie tylko pozwolą nam zbliżyć się do siebie i zapewnić dziecku niecodzienną rozrywkę. Bardzo dobrze także wpłyną na jego rozwój oraz postrzeganie obowiązków i prac domowych jako ciężkie i nie zawsze przyjemne.

Sprzątanie po obiedzie nie będzie najprzyjemniejszą rozrywką po długim przygotowywaniu posiłku, wcześniejszych zakupach. Jednak ktoś to musi codziennie robić. Być może za parę lat syn czy córka wstaną po obiedzie i powiedzą: “Idź odpocznij, ja posprzątam”.

 

 

Może Cie także zainteresować:

Jak być dobrym przywódcą rodziny?

Krytyka- kilka sposobów by nauczyć się z nią radzić?

9 najtrudniejszych momentów w wychowaniu dziecka.

 

 

Zdjęcie Stephena Lustiga na Unsplash

 

Powiązane Artykuły

Dodaj komentarz