Zanim udasz się do dietetyka…

Czy warto korzystać z ofert dietetyków?

Całe życie na diecie. Z drobnymi przerwami, rzecz jasna… Non stop nowe opcje w żywieniu, aby pozbyć się nadprogramowych kilogramów. Też tak masz?

Wiem jak to jest, gdy chęć posiadania idealnej sylwetki jest przeogromna jednak nie tak wielka jak ochota na tort śmietanowy lub ociekającego lukrem pączka.

Przez lata byłam wiecznie na diecie. Ale także z przyczyn zdrowotnych, nie tylko z troski o idealną wagę.

Przez możliwość czerpania wiedzy z Internetu wypróbowałam chyba wszystkie diety świata. Efekty  niewielkie, ale jednak jakieś tam były. Ponieważ żadna z tych diet nie była na tyle przyjemna, by zacząć żywić się w ten sposób już do końca życia, ciągle wracałam do starych nawyków.

Domyślam się, że chcesz schudnąć. Myślisz, że profesjonalna osoba taka jak dietetyk wie doskonale co zrobić, aby Ci się to udało. Ma doświadczenie, wykształcenie, programy komputerowe ułatwiające stworzenie idealnego planu żywienia… z pewnością pomoże.

Zanim pójdziesz do dietetyka nastaw się na zwycięstwo.

Zanim udasz się do dietetyka dobrze byłoby sprawdzić, czy masz odpowiednią motywację. Czyli, czy z odpowiednio dużym zaangażowaniem jesteś w stanie dietę utrzymać.

Większość osób myśli, że dietetyk po krótkiej rozmowie będzie doskonale wiedział jak ułożyć nasz plan żywieniowy żebyśmy byli syci, szczęśliwi i chudli jednocześnie. Nic z tych rzeczy. Odchudzanie zawsze wiąże się walką ze sobą samym i jakość jadłospisu niewiele tu pomoże.

Dlatego zanim zapiszesz się na wizytę, przemyśl, czy potraktujesz poważnie wszystkie zalecenia, jakie od niego otrzymasz oraz czy jesteś wystarczająco silna psychicznie, by uporać się z wewnętrznym głosem skłaniającym do popełnienia niewinnych grzeszków w postaci batonika lub ciasteczka.

Skąd wziąć motywację do odchudzania?

Każdy ma inne powody, by podejmować radykalne kroki w kierunku zmian swojego życia. Mogę napisać jedynie co mnie najskuteczniej motywuje do dłuższego utrzymywania diety.

Najlepszym pretekstem do zdrowego odżywiania jest samopoczucie. Płaski brzuch, pozytywna energia, świeżość, lekkość, chęć do działania. Takie są moje odczucia, gdy jem zdrowo. Będąc najedzona, pełna, ociężała, nie mam najmniejszej ochoty na ruch i jakąkolwiek aktywność. Tracę wtedy cenny czas, który mając energię, wspaniale bym wykorzystała.

Motywację pomaga utrzymać także współtowarzysz niedoli.

Gdy cały dom zmienia sposób odżywiania, nikt nie paraduje przed nami wieczorem z ociekającymi rozpuszczonym serem grzankami czy naszą ulubioną czekoladą. Nie roznosi się zapach, który gdy nie byliśmy na diecie chcieliśmy, jak najszybciej wywietrzyć. Za to teraz chcemy się najeść chociaż samym zapachem!

Może nie trzeba wiele robić, by nie napotykać kuszących łakoci, wystarczy wyeliminować czynności, które zwykle wiążą się z jedzeniem czegoś pysznego. Ja musiałabym tylko przestać odwiedzać mamusię.

Ok. Motywacja jest.

Co trzeba wiedzieć przed pierwszym spotkaniem z dietetykiem?

Wszystko! O sobie, swoim stylu życia, zdrowiu, samopoczuciu…

Każdy profesjonalny dietetyk zanim przyjmie nas do gabinetu poprosi o wykonanie badań krwi. Zechce wiedzieć jak się ma nasz ogólny stan zdrowia. Istotna będzie dla niego także praca naszej tarczycy i wątroby.

Poza tym musimy wcześniej zastanowić się a, nawet przez kilka dni spisywać, co i kiedy jemy. To bardzo ważne dla dietetyka, który w ten sposób może określić przyczynę naszych problemów z wagą. Z badań lekarskich także może wyczytać powody naszej niedoli.

Pierwsza wizyta u dietetyka. Jak wygląda?

Ostrzegam, może nie być przyjemnie (koszt ok. 200zł. Jadłospis -100zł, pomiary -80zł.). Po pierwsze zostaniemy zważeni i zmierzeni. Po drugie będziemy musieli się wyspowiadać ze swoich grzeszków.

Jeżeli chcemy poważnie przystąpić do powolnego i długotrwałego, ale tym samym skutecznego i zdrowego odchudzania, musimy się liczyć z koniecznością opłacania wielu wizyt kontrolnych w gabinecie specjalisty od żywienia.

Pierwsza wizyta to poz mierzeniem, przede wszystkim rozmowa. Dietetyk zechce obejrzeć nasze wyniki badań oraz dowiedzieć się wszystkiego na temat przyczyn naszych problemów.

Będzie chciał także poznać ilość godzin jaką spędzamy w pracy, jej rodzaj, oraz rodzaj i częstotliwość aktywności po pracy, aby móc przygotować plan żywienia, który będzie dla nas wykonalny i skuteczny.

Po wyjściu z gabinetu pełni euforii będziemy czekać z niecierpliwością na nasze nowe życie w postaci jadłospisu.

Gdy już jadłospis wydrukujemy, zrobimy zakupy, zaczniemy testować nowe smaki i połączenia składników nasz zapał powoli zacznie spadać. Należy każdego dnia motywować się do dalszej walki. Unikać miejsc i spotkań, które skończą się popełnieniem jakiegoś straszliwego występku w postaci frytek lub kawałka pizzy.

Wizyty kontrolne.

Prawdopodobnie po pierwszych dwóch tygodniach od rozpoczęcia diety, będziemy musieli udać się  ponownie do naszego specjalisty, by omówić otrzymany jadłospis. Nanieść ewentualne korekty lub zaproponować większe zmiany, w zależności od samopoczucia oraz efektów.

Pierwsze dwa tygodnie to zazwyczaj największy spadek wagi. Oczyszczone jelita oraz inne zatrzymywane nieprawidłową dietą substancje w organizmie zostały wydalone. Kilka kilogramów mniej może znacznie zmotywować do dalszej mordęgi. Jednak na kolejnej wizycie, spadek wagi może już nie być tak spektakularny i skutecznie zniechęcić do kontynuowania diety.

Oczywiście każda wizyta wiąże się dodatkowym kosztem (ok.80zł), który należy uwzględnić w swoich planach związanych z odchudzaniem, przybieraniem na wadze lub przejściem na zdrową dietę.

Ilość wizyt kontrolnych jest zależna od nas i od oczekiwanych efektów. Jeśli ktoś, chce tylko zmienić sposób odżywiania i nauczyć się komponować zdrowe, zawierające odpowiednie ilości makroskładników posiłki być może wystarczą mu dwie, trzy wizyty. Później już będzie w stanie samodzielnie stworzyć idealny plan żywienia dla siebie.

Gdy jednak ilość kilogramów do zrzucenia jest spora, trzeba się liczyć z regularnymi wizytami u dietetyka nawet przez rok.

Po co iść do dietetyka, jak samemu można sobie ułożyć dietę?

Internet serwuje nam mnóstwo narzędzi, które równie niedoskonale, jak dietetyk pomogą nam ułożyć dietę odpowiednią dla nas.

Niedoskonale ponieważ każdy organizm jest inny i żadne programy komputerowe i badania naukowe nie są w stanie przewiedzieć reakcji organizmu na dane produkty. Ich ilość i jakość należy dobierać odpowiednio według potrzeb, ale i samopoczucia konkretnego człowieka. Dlatego nawet dietetyk z największym doświadczeniem będzie potrzebował naszej opinii i wiedzy o reakcji naszego organizmu na ułożony przez niego plan, by dowiedzieć się, czy jest on skuteczny.

Jak ułożyć dietę samodzielnie?

Wystarczy obliczyć nasze zapotrzebowanie kaloryczne na przykład tu.

A następnie ilość makroskładników w pożywieniu, jaka jest konieczna dla naszego prawidłowego funkcjonowania wyświetli się z prawej strony.

Aplikacje takie jak ta zliczą każdą zjedzoną przez nas kalorię, by pokazać nam, czego zjedliśmy za dużo, czego za mało.

Tym samym pomoże nam pilnować, aby mniej więcej, ilość kalorii jaką zjadamy, zgadzała się z tymi wyliczonymi według naszego zapotrzebowania.

Dieta taka, ułożona przez siebie, tak naprawdę nie będzie się wiele różniła od tej zaprojektowanej przez dietetyka. Można by nawet powiedzieć, że będzie jeszcze bardziej spersonalizowana, ponieważ to my sami dobierzemy produkty, które lubimy, odrzucimy natomiast te, za którymi nie przepadamy. W dowolnym momencie możemy zmienić harmonogram posiłków ze względu na nieprzewidziane okoliczności. Mając gotową dietę, po prostu ominiemy posiłek. A przez brak wiedzy, jak uzupełnić zbyt małą ilość zjedzonych kalorii, nie będziemy potrafili tego zrekompensować w inny sposób.

Po co w takim razie iść do dietetyka?

Żeby schudnąć. Mało kto wytrzyma dłużej niż miesiąc na diecie, gdy sam siebie musi pilnować. Bat nad głową działa na niektórych cudownie. Niejedna osoba była w stanie robić niesamowite rzeczy, by tylko pokazać światu, że jest do tego zdolna.

To jak ćwiczenia na siłowni lub na fitnessie. Gdy jesteśmy wśród innych osób, możemy znacznie bardziej się wysilić niż będąc samemu w domu. Podnosząc ciężary w garażu pod domem, gdy nie możemy zrobić ostatniej serii, po prostu jej nie robimy. Na siłowni zrobimy ją i nawet kolejną! Tak działa na nas obecność innych osób podczas wysiłku.

Oczywiście możemy w pewnym momencie rzucić to wszystko, wyjechać w Bieszczady i już nigdy nie wybrać się do dietetyka. Jeżeli jednak postanowimy go regularnie odwiedzać, nie będzie nam łatwo, kiedy waga wskaże tą samą wartość, co kilka tygodni temu. Postaramy się, by następnym razem nie znosić tego upokorzenia.

Aspekt finansowy także zadziała na korzyść naszych zmian na lepsze. Niektórzy celowo wykupują najdroższy pakiet na siłownię, bo wiedzą, że to ich zmotywuje, by nie opuszczać treningów. Inwestycja finansowa w siebie może być dla pewnych osób ogromną motywacją do utrzymania ciężko wypracowanego stanu.

Można zatem dietę skomponować samemu. Wiąże się to jednak z duża ilością czasu i pracy. Monitorowanie i korygowanie (wraz z ubywającymi kilogramami) planu także należeć będzie do nas.

A może dieta online?

To połączenie samodyscypliny z inwestycją finansową. Jest wiele miejsc w Internecie, gdzie można zakupić gotową dietę po wypełnieniu formularza z naszymi danymi, które podać musimy w centymetrach i kilogramach.

Ja korzystałam z diety wraz z planem ćwiczeń z Fabryki Siły oraz BeBio, strony Ewy Chodakowskiej. Jedna jak i druga miały swoje wady i zalety. Jadłospis z Fabryki Siły był ułożony idealnie pod treningi. Nie musiałam martwić się o to co zjeść po ćwiczeniach, by mój wysiłek nie poszedł na marne. Posiłki jednak były dość skomplikowane i zróżnicowane, a ja wolę prostsze rozwiązania.

Dieta z portalu BeBio, była bardzo dobrą opcją zwłaszcza ze względu na możliwość zmiany danego posiłku na mnóstwo innych o podobnej kaloryczności oraz zawartości makroskładników. Problemem była jednak bardzo niska kaloryczność, która rzeczywiście przynosiła efekty w postaci szybko traconych kilogramów, jednak była tak wyczerpująca, że nie miałam siły na ćwiczenia.

Dieta online jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą lub nie mogą regularnie odwiedzać gabinetu dietetyka, są za to konsekwentne i zdyscyplinowane, by wytrwale, samodzielnie, bez nadzoru znosić trudy odchudzania. Korzystnie też wypada pod względem finansowym ponieważ koszt takiej diety to ok. 45zł na miesiąc.

 

Czy warto korzystać z usług dietetyka?

 

Tak, jeśli jesteś:

  • wystarczająco zmotywowana do ciężkiej pracy,
  • konsekwentna w postanowieniach i dążeniu do celu,
  • masz odpowiednie fundusze,
  • nie masz czasu na samodzielne tworzenie, monitorowanie i korygowanie jadłospisu.

 

Nie, jeżeli:

  • jesteś niewystarczająco nastawiona na zmiany,
  • cechuje Cię brak samozaparcia i motywacji,
  • masz ograniczone środki finansowe,
  • masz dużo wolnego czasu i możesz samodzielnie zabrać się za własny plan żywienia.

 

Odchudzanie pod okiem fachowca jest z pewnością dobrym rozwiązaniem, jednak nie dla wszystkich. Niektórzy nie lubią być oceniani i rozliczani ze swoich działań. Inni wręcz potrzebują takiej formy wsparcia i motywacji w dążeniu do celu. Każdy powinien znaleźć taki rodzaj walki o wymarzoną sylwetkę, która ułatwi codzienne trudy związane z dietą lub ćwiczeniami.

A może najpierw spróbować zaakceptować siebie i problem się sam rozwiąże…

 

 

 

Photo by Agence Producteurs Locaux Damien Kühn on Unsplash

 

 

Może Cię także zainteresować:

Kategorie: URODA, ZDROWIE

LIRA

Powiązane wpisy

Komentarze (2)

[…] Zanim udasz się do dietetyka… […]

[…] Zanim udasz się do dietetyka… […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyrights

Strona powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej i i Europejskiego Funduszu Społecznego na rozwój przedsiębiorczości w ramach projektu „ Czas na działanie! Czas na własną firmę!” nr RPLU.09.03.00-06-0044/16 realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014 – 2020 OŚ Priorytetowa 9 Rynek pracy, Działanie 9.3 Rozwój przedsiębiorczości